Szklarska PG - Jakuszyce(granica)od dziś samorządowe

Szklarska PG - Jakuszyce(granica)od dziś samorządowe


Oglądasz wersję archiwalną wątku "Szklarska PG - Jakuszyce(granica)od dziś samorządowe" z forum pl.misc.kolej




Krzysztof Rostek
29 Sty 2008, 04:00
Jak podaje serwis Urzędu Marszałkowskiego
http://www.umwd.dolnyslask.pl/index.php?option=com_content&task=view&...

"Członek zarządu Patryk Wild rano bierze udział w obradach zarządu
województwa. O godz. 14.00, w Jeleniej Górze, podpisuje akt notarialny
dotyczący przejęcia przez samorząd województwa linii kolejowej Szklarska
Poręba - Jakuszyce do granicy państwa."

Krzyś
SKPS - z namiw Sudety
http://skps.wroclaw.pl


et21
29 Sty 2008, 13:04

Jak podaje serwis Urzędu Marszałkowskiego
http://www.umwd.dolnyslask.pl/index.php?option=com_content&task=view&...

"Członek zarządu Patryk Wild rano bierze udział w obradach zarządu
województwa. O godz. 14.00, w Jeleniej Górze, podpisuje akt notarialny
dotyczący przejęcia przez samorząd województwa linii kolejowej Szklarska
Poręba - Jakuszyce do granicy państwa."



ufff... Jedziemy dalej ;)

To teraz jeszcze Karpacz i Ogorzelec. Sen szalenca?

/pepe

Piotr Waszkielewicz
30 Sty 2008, 10:42

Przecież teraz tam zacznie się
"murzyństwo" jak Wielcy Modelarze raczą komentować bezczelne próby wskrzeszenia
przez samorząd linii dobitych przez peelkę.



Może jestem trochę niekumaty, ale... kogo masz na myśli, mówiąc "Wielcy
Modelarze"?

Pozdrawiam,

et21
31 Sty 2008, 02:18

| To teraz jeszcze Karpacz i Ogorzelec. Sen szalenca?
Eee tam szaleńca, zaledwie "oszołoma z pmk". Przecież teraz tam zacznie się
"murzyństwo" jak Wielcy Modelarze raczą komentować bezczelne próby wskrzeszenia
przez samorząd linii dobitych przez peelkę.
A co do innych linii w dolnośląskim - ptaszki ćwierkają, że to dopiero początek...



Kurrrrwa mac... Inaczej nie da sie okreslic. Przeciez wniosek z tych i
innych uwag jest taki, ze kilka tysiecy kmb szlakow zostalo zniszczonych
  TYLKO I WYLACZNIE przez ochy i achy panow z pelki (pekapu). Niech
teraz kolega xxxxx xxxxx obali mi tu teze, ze pekapiarze nie zniszczyli
kolei w .pl, jezeli w sensie doslownym zniszczyli? I to przez glupote,
demencje, bole w krzyzu i klotnie z kochanka...

/pepe


zeus04
31 Sty 2008, 06:03

teraz kolega xxxxx xxxxx obali mi tu teze, ze pekapiarze nie zniszczyli
kolei w .pl, jezeli w sensie doslownym zniszczyli? I to przez glupote,
demencje, bole w krzyzu i klotnie z kochanka...



Oprócz PKP nikt się tymi liniami przez całe wieki nie interesował.
Samorządy się teraz nawracają bo dostają majątek za darmo +
udział w  podatkach które wcześniej zbierano do centralnego worka
i przyznawano PKP jako dotacja dla nierentownego przedsiębiorstwa
Leschek Jeschke
31 Sty 2008, 06:30
zeus04 schrieb:

Oprócz PKP nikt się tymi liniami przez całe wieki nie interesował.



A efektem tego "zainteresowania" jest postępująca ruina.

Samorządy się teraz nawracają bo dostają majątek za darmo +
udział w  podatkach które wcześniej zbierano do centralnego worka
i przyznawano PKP jako dotacja dla nierentownego przedsiębiorstwa



Teraz samorządy, zamiast wrzucać pieniądze do worka bez dna, same będą mogły
je w sposób dla siebie właściwy zagospodarować.

et21
31 Sty 2008, 06:56


| teraz kolega xxxxx xxxxx obali mi tu teze, ze pekapiarze nie zniszczyli
| kolei w .pl, jezeli w sensie doslownym zniszczyli? I to przez glupote,
| demencje, bole w krzyzu i klotnie z kochanka...

Oprócz PKP nikt się tymi liniami przez całe wieki nie interesował.



Ty kpisz czy o droge pytasz? Fakty plz. Tak samo nikt sie nie interesuje
np wojna w Czeczenii. Tak samo tylko pekap sie interesowal liniami w
Lubuskiem w 93-94. Tym bardziej, przejawia ogromne zainteresowanie az do
dzisiaj.

/pepe

Samorządy się teraz nawracają bo dostają majątek za darmo +
udział w  podatkach które wcześniej zbierano do centralnego worka
i przyznawano PKP jako dotacja dla nierentownego przedsiębiorstwa



et21
31 Sty 2008, 06:58

Oprócz PKP nikt się tymi liniami przez całe wieki nie interesował.
Samorządy się teraz nawracają bo dostają majątek za darmo +
udział w  podatkach które wcześniej zbierano do centralnego worka
i przyznawano PKP jako dotacja dla nierentownego przedsiębiorstwa



Czy slyszales zeby JAKIKOLWIEK samorzad KIEDYKOLWIEK zlikwidowal droge
gminna, ktora jest uzytkowana lub przynajmniej sa techniczne mozliwosci
zeby byla uzytkowana?
zeus04
31 Sty 2008, 07:14

Czy slyszales zeby JAKIKOLWIEK samorzad KIEDYKOLWIEK zlikwidowal droge
gminna, ktora jest uzytkowana lub przynajmniej sa techniczne mozliwosci
zeby byla uzytkowana?



PKP samowolnie nie likwidowała linii . Zawsze występowała o zgodę a
samorządom
przedstawiała różne propozycje w celu uratowania ich.  Samorządy tylko
umiały protestować
i nigdy nie godziły się nawet na zmniejszenie podatku od nieruchomości
kolejowych
na swym terenie czy od gruntów zajętych pod linie kolejową.
Elastyczność
samorządy wykazywały zerową!

zeus04
31 Sty 2008, 07:18

Teraz samorządy, zamiast wrzucać pieniądze do worka bez dna,



I tak to były grosze

same będą mogły
je w sposób dla siebie właściwy zagospodarować.



Nikt nie jest w stanie narzucić samorządom, sposobu wydawania
pieniędzy.
Mogą one nawet cały udział , który dostały z myślą o organizowaniu
przewozów
kolejowych , przeznaczyć na cokolwiek innego.

et21
31 Sty 2008, 08:03


| Czy slyszales zeby JAKIKOLWIEK samorzad KIEDYKOLWIEK zlikwidowal droge
| gminna, ktora jest uzytkowana lub przynajmniej sa techniczne mozliwosci
| zeby byla uzytkowana?

PKP samowolnie nie likwidowała linii . Zawsze występowała o zgodę a
samorządom
przedstawiała różne propozycje w celu uratowania ich.  Samorządy tylko



Tak. Pekap mowil tak: dajcie kase na remont i przewozy, a wlasnosc i
zarzadzanie zachowamy my. Oczywiscie remont na miare Wielkich Modelarzy
(10Mzl/kmb) i przewozy tak samo (100zl/pockm). Zajebiste plany i propozycje.

/pepe

Sejszyn
31 Sty 2008, 08:32

PKP samowolnie nie likwidowała linii . Zawsze występowała o zgodę a
samorządom
przedstawiała różne propozycje w celu uratowania ich.  Samorządy tylko
umiały protestować
i nigdy nie godziły się nawet na zmniejszenie podatku od nieruchomości
kolejowych
na swym terenie czy od gruntów zajętych pod linie kolejową.
Elastyczność
samorządy wykazywały zerową!



Ale też nigdy nie powiedziała: "Dopłacajcie za utrzymanie i
zorganizujcie jakiegoś przewoźnika, który będzie miał mniejszy tabor i
obniży koszty przejazdów. My zajmiemy się przewozami dalekobieżnymi i
elektrycznymi, wesprzemy się nawzajem dobrze ułożonym rozkładem, a
bardzo rozbudowana i kosztochłonna infrastruktura będzie sprawna i w
dobrym stanie, gdy będziecie Wy i Wasz przewoźnik płacić w terminie.
Wspólnie zadbamy o płynność i wzrost potoków pasażerskich, dzięki czemu
każde z nas zyska."
Rozsądniejsze jest oczywiscie: "Płaćcie, płaćcie, bo cztery bipy na
Szlachta-Laskowice kosztują, a jeszcze jak damy planowo na zastępstwo
SU46, to w ogóle. Czym się martwicie? Przecież to są państwowe dopłaty.
Osunął się nasyp na Sierakowice-Lębork? Sorry, my tego naprawiać nie
będziemy, trzeba szukać winnego, może pogoda? Nie to na pewno dlatego,
że nasyp zarósł. Wina leśników, po co tam las rośnie, mokro jest, nasyp
podsiąkał. My nie jesteśmy niczemu winni."
PLASER
31 Sty 2008, 09:43

jak Wielcy Modelarze raczą komentować bezczelne próby wskrzeszenia



Sio! dziadzie! :)
Jakbym mocniej drążył swego czasu przejęcie linii od PKPu to dziś
zamiast drezyn jeździłyby samochody, bo akurat tam gmina myśli/myślała
wybudować objazd "centrum". Na szczęście do tego nie doszło i może za
100 lat linię uruchomią.

A Wielki Modelarz rozmawia z gminami o wskrzeszeniu Straszyna/Bielkowa,
może Kolbud. Więc to nie jest tak do końca w jedną stronę :)

Pozdrawiam
PLASER

Marcin Wasilewski
31 Sty 2008, 10:59

Samorządy tylko
umiały protestować
i nigdy nie godziły się nawet na zmniejszenie podatku od nieruchomości
kolejowych
na swym terenie czy od gruntów zajętych pod linie kolejową.
Elastyczność
samorządy wykazywały zerową!



    Rozumiem, że ty za to słyszałeś o przypadkach, gdy PLK obnizało opłaty
za dostęp do torów lub próbowało ciąć koszty własne, nie wyciągając ręki po
pieniądze podatników? Nie oszukujmy się, PKP to firma nastawiona na
wyciąganie jak największej kasy od samorządów, w zamian za świadczenie jak
najmniejszej ilości usług. Czy kiedykolwiek za odwołaniem pociągów szły
jakieś zwolnienia grupowe? Czy kiedykolwiek PKP przed zawieszeniem
przewozów, próbowało pozyskać pasażerów na danej linii poprzez promocje?
Pomyśl ilu klientów odeszło od kolei z powodu np. cyrów z KKA na linii
podsudeckiej ile razy powtarzała się sytuacja, że ludzie pozostawali na
lodzie, bo jedyne na co było stać PKP, to rozwieszenie karteczek "Z powodu
awarii szynobusa, kursowanie pociągów a,b,c,d,e,f,g,h,i,j,k,l,m,n [...]
zostaje zawieszone do odwołania". Ile wpływów z biletów firma straciła z
powodu ręcznego wypisywania biletów w pociągach i likwidowania kas. A
wystraczyło przecież za normalne pieniądze dzierżawić okolicznym handlowcom
terminale pochodzące z likwidowanych kas. Przecież ta firma nie jest
nastawiona na świadczenie usług, ona jest nastawiona na ssanie kasy i
nieświadczenie usług. Obecnie jedynie ZPR w Szczecinie odbija od tej smutnej
praktyki. W reszcie ZPR schemat jest zawsze ten sam, zaszantażować
likwidacją połączeń i wyssać jeszcze więcej pieniędzy, przy okazji
likwidując kilka połączeń bo samorząd i tak nie zauważy. Oferta PKP to jest
żadna oferta. A jeśli uważasz, że elastyczność samorządów jest zerowa, to
jaka jest elastyczność PKP? Czyżby wyrażona w liczbach ujemnych? Wszak PKP
tylko w jednym jest dobre - w rzucaniu kłód pod nogi.

et21
31 Sty 2008, 11:34

A jeśli uważasz, że elastyczność samorządów jest zerowa, to jaka jest
elastyczność PKP? Czyżby wyrażona w liczbach ujemnych?



minus nieskonczonosc... Ale nieskonczonosc to juz nie liczba :)
xxxx xxxx
31 Sty 2008, 11:57

 Przeciez wniosek z tych i

innych uwag jest taki, ze kilka tysiecy kmb szlakow zostalo zniszczonych
  TYLKO I WYLACZNIE przez ochy i achy panow z pelki (pekapu). Niech
teraz kolega xxxxx xxxxx obali mi tu teze, ze pekapiarze nie zniszczyli
kolei w .pl, jezeli w sensie doslownym zniszczyli? I to przez glupote,
demencje, bole w krzyzu i klotnie z kochanka...



Pejapierze nic nie niszczyli. Co najwyźej nie remontowali z braku kasy.
Posypie głowę popiołem jak przejedzie pierwszy pociąg do Harachova.
Żeby tylko nie skończyło się na tym , że gmina/powiat rozbierze linię ,
szyny na złom , Tłuczeń ( o ile jeszcze jest )na drogi.
Właśnie wróciłem z Kudowy. Szok i horror. Prędkość do Polanicy ( w
porywach ) 30 km/h , dalej 20 km/h.
Pociąg osobowy z Wrocka o 10.40 - kierownik + powietrze. Osobowy z Poznania -
 kierownik + 5 podróżnych. Sudety do Warszawy ; od Kudowy kierownik +
konduktor + 6 pasażerów ; w Dusznikach frekwencja wzrasta o 150 % - dosiada
9 podróżnych , Polanica - 4 osoby.Dla kogo te pociągi jeżdżą ? Aby dać
zatrudnienie dla 4 maszynistów i 4 kierowników poc. No i oczywiście dla ok.
30 osób ( kasjerów ,  dyż ruchu ; sprzątaczy wagonowych - ale to chyba firma
zew. )

zeus04
31 Sty 2008, 16:59

Czy slyszales zeby JAKIKOLWIEK samorzad KIEDYKOLWIEK zlikwidowal droge
gminna, ktora jest uzytkowana lub przynajmniej sa techniczne mozliwosci
zeby byla uzytkowana?



Samorząd nigdy nie pozwalał zlikwidować torów bo dostawał podatek od
nich.
PKP nie używało wielu linii , nie miało zgody na rozbiórkę a dopóki
teren po linii
nie został zrekultywowany czyli zniwelowane nasypy itp. musiało płacić
podatki

zeus04
31 Sty 2008, 17:00

Ty kpisz czy o droge pytasz? Fakty plz. Tak samo nikt sie nie interesuje
np wojna w Czeczenii. Tak samo tylko pekap sie interesowal liniami w
Lubuskiem w 93-94. Tym bardziej, przejawia ogromne zainteresowanie az do
dzisiaj.



Dlaczego mamy się ograniczać do lubuskiego? lubuskie było inaczej
traktowane?

zeus04
31 Sty 2008, 17:04

Tak. Pekap mowil tak: dajcie kase na remont i przewozy, a wlasnosc i
zarzadzanie zachowamy my.



Teraz własność będzie miał samorząd a on biurokracje bardzo lubi.
Nowe stanowiska do zarządzania majątkiem itd.

Oczywiscie remont na miare Wielkich Modelarzy
(10Mzl/kmb) i przewozy tak samo (100zl/pockm). Zajebiste plany i propozycje.



Coś ci się zera rozmnożyły

Marcin Wasilewski
31 Sty 2008, 17:51

Samorząd nigdy nie pozwalał zlikwidować torów bo dostawał podatek od
nich.
PKP nie używało wielu linii , nie miało zgody na rozbiórkę a dopóki
teren po linii
nie został zrekultywowany czyli zniwelowane nasypy itp. musiało płacić
podatki.



    Czyli tym bardziej powinni być zainteresowani aby na tych liniach
zarabiać, a nie aby były one rozkradane przez złomiarzy. Wiele linii
lokalnych padło nie dlatego, że nie miały potencjału, a dlatego, że PKP
doprowadziło je do stanu śmierci technicznej. Przykład tego mamy na właśnie
zawieszonym odcinku Kwidzyn - Grudziądz, który poległ nie dlatego, że ludzie
nie chcieli tam jeździć, a dlatego, że jazda zaczęła przypominać spacer.
Przykładem takich linii jest chociażby Pisz - Ełk, Inowrocław - Żnin,
Międzyrzecz - Toporów, Skwierzyna - Stare Bielice, Kutno - Płock, Zgierz -
Kutno, Czeremcha - Białystok, Dębica - Tarnobrzeg, Jasło - Zagórz i dalej
Łupków, Chabówka - Nowy Sącz, Kudowa Zdrój - Kłodzko, Kłodzko - Wałbrzych,
Świebodzice - Wałbrzych - J.Góra - Szklarska Por., Sandomierz - Skarżysko,
Pabianice - Sieradz - Kalisz - Ostrów, Ostrów - Kluczbork i wiele, wiele
innych. Prawda jest taka, że tych linie na których szlakowe oscylują wokół
80-100 km/h są chętni do korzystania z pociągów i pomimo degrengolady
rozkładowej, ludzie chcą tam jeździć. Najbardzie przykre jest to, że wiele z
tych linii dobił liczny ruch towarowy, niby dochodowy, a jednak pieniędzy na
utrzymanie linii nie ma. Ot. choćby "Nadodrzanka", którą dziennie
przejeżdżają dziesiątki pociągów towarowych, a biedna PLK nie ma pieniędzy
na remont. No to ja się pytam [tu niecenzuralne słowa] gdzie są te
pieniądze, wszak opłaty za dostęp do torów, mamy wyższe niż np. w Niemczech?

zeus04
31 Sty 2008, 17:57

Oferta PKP to jest
żadna oferta.



Tak i dlatego statystyczny polak przejechał z PKP w 2004 roku 488,5km
statystyczny Czech 585km a Niemiec 772,5km

A jeśli uważasz, że elastyczność samorządów jest zerowa, to
jaka jest elastyczność PKP? Czyżby wyrażona w liczbach ujemnych? Wszak PKP
tylko w jednym jest dobre - w rzucaniu kłód pod nogi.



Amatorzy mają prawo wszystkiego nie wiedzieć i ja to rozumiem

zeus04
31 Sty 2008, 18:07

gdzie są te
pieniądze, wszak opłaty za dostęp do torów, mamy wyższe niż np. w Niemczech?



PKP PLK utrzymuje się z opłat od przewoźników  a  niemiecki
odpowiednik nie

Marcin Wasilewski
31 Sty 2008, 18:28

gdzie są te
pieniądze, wszak opłaty za dostęp do torów, mamy wyższe niż np. w
Niemczech?
PKP PLK utrzymuje się z opłat od przewoźników  a  niemiecki
odpowiednik nie



    A czyja to wina? Związkoli z PKP, którzy widzą jedynie czubek własnego
nosa i roztaczają jedynie żądania płacowe. Górnicy mogli pojechać do
Warszawy i wywalczyć oddłużenie zakładów, mogli. Sęk, w tym, że związkom
zawodowym w PKP nie zależy aby pracować, im zależ aby brać kasę i aby było
tak jak do tej pory. Godzina pracy, później 4 godziny siedzienia na stacji
końcowej, znowu godzinka pracy i do domu.

Marcin Wasilewski
31 Sty 2008, 18:45

| Oferta PKP to jest
| żadna oferta.
Tak i dlatego statystyczny polak przejechał z PKP w 2004 roku 488,5km
statystyczny Czech 585km a Niemiec 772,5km



    Co chcesz przez to powiedzieć? Bo nie wiem do czego zmierzasz. Przecież
to tylko wynika z tego, że
Czech i Niemiec, ma na każdym zadupiu pociąg najdalej za dwie godziny, a u
nas po 18-tej, to z niejednego dużego miasta ciężko się wydostać. Czy chcesz
przez to powiedzieć, że ludzie są w Polsce "be", bo nie korzystają z usług
PKP? Sytuacja jest całkowicie odwrotna, oni nie korzystają z usług PKP, bo
nie mają z czego korzystać.

| A jeśli uważasz, że elastyczność samorządów jest zerowa, to
| jaka jest elastyczność PKP? Czyżby wyrażona w liczbach ujemnych? Wszak
| PKP
| tylko w jednym jest dobre - w rzucaniu kłód pod nogi.
Amatorzy mają prawo wszystkiego nie wiedzieć i ja to rozumiem



    Fachowiec od orania torów się odezwał. Czy PKP (oprócz zach-pom. ZPR)
zrobiło cokolwiek aby gdzieś odzyskać klientów? Jedyny znany mi przypadek to
Wieliczka. Zobacz jak to wygląda, tam gdzie ludzie mają pewność dostępu do
pociągu, to jeżdżą, tam gdzie co drugi dzień raczy się ich KKA lub odwołuje
pociągi, tracą zaufanie do przewoźnika.
    Podaj chociaż kilka przykładów gdy PKP zrobiło cokolwiek, oprócz
wyciągnięcia ręki po samorządowe pieniądze.
Ja takich przypadków nie znam, a jednak jeśli się chce, to można, na co
wskazuje zwiększająca się ilość pasażerów i uruchamianych pociągów w
zach.-pom., gdzie zrozumiano, że dochody, to nie tylko dofinansowania z
budżetu, ale również pieniądze z biletów i warto o klientów powalczyć.
Niestety reszta dyrektorów ZPR, woli siedzieć z dupą na krześle i
szantażować samorząd ile to oni wytną pociągów, gdy nie otrzymają wyssanej z
palca kwoty pieniędzy. Za przyzwoleniem swoich przełożonych. A przecież
wystarczyło by wezwać ich na dywanik i powiedzieć, że jeśli w ciągu roku
ilość przewożonych pasażerów nie wzrośnie o 10%, to wylecą na zbity pysk. I
zapewne stał by się ogólnokrajowy cud nad Wisłą.
Jeśli w zach.-pom. to jest możliwe, to dlaczego nie jest możliwe w innych
rejonach Polski. Zapewne samo skrupulatne sprawdzanie biletów pozwoliło by
osiągnąć wyznaczony cel. Ba, wystarczy sobie uzmysłowić, że uruchomienie
pociągu to są tylko koszty stałe, co powoduje, że każdy dodatkowy pasażer,
to dodatkowy zysk.
 Ale w tym celu to spółka musiała by wytyczyć sobie jakieś jasne cele inne
niż ssanie i szantażowanie samorządów. Co ciekawe samorządy kupują coraz
więcej szynobusów, a ZPR-y wołają coraz więcej pieniędzy, pomimo, że koszty
bezpośrednio związane z przejazdem spadają. Ale cóż się dziwić, gdy dzisiaj
są już ZPR-y, które zatrudniają 100-krotnie więcej ludzi, niż uruchamiają
pociągów, tu przoduje podlaski i podkarpacki ZPR, przy takiej gospodarce, to
nie ma sposobu, aby jakikolwiek pociąg był dochodowy. Przy takiej gospodarce
jak na PKP, to nawet na pustyni, po roku piasku by zabrakło.

et21
1 Lut 2008, 01:03


| Oczywiscie remont na miare Wielkich Modelarzy
| (10Mzl/kmb) i przewozy tak samo (100zl/pockm). Zajebiste plany i propozycje.

Coś ci się zera rozmnożyły



mi?

et21
1 Lut 2008, 01:07

Samorząd nigdy nie pozwalał zlikwidować torów bo dostawał podatek od
nich.



Jaki podatek? Tereny pod torami sa zwolnione z podatkow.

/pepe

et21
1 Lut 2008, 01:08


| gdzie są te
| pieniądze, wszak opłaty za dostęp do torów, mamy wyższe niż np. w Niemczech?

PKP PLK utrzymuje się z opłat od przewoźników  a  niemiecki
odpowiednik nie



To nie jest odpowiedz na zadane pytanie.

et21
1 Lut 2008, 01:16

Amatorzy mają prawo wszystkiego nie wiedzieć i ja to rozumiem



No, ten argument zabija. Zgadzam sie, ale zwracam uwage ze wy tez znacie
sie na wszystkim poza nowoczesnym zarzadzaniem koleja.

/pepe

Arkadiusz Mizerski
1 Lut 2008, 01:35

je w sposób dla siebie właściwy zagospodarować.



Zagospodarują. Patrz Krokowa - Swarzewo. :)

głos na puszczy
1 Lut 2008, 03:45

PKP samowolnie nie likwidowała linii . Zawsze występowała o zgodę a
samorządom
przedstawiała różne propozycje w celu uratowania ich.  



Na przykład takie: zadbamy by było jak najtaniej, sprowadzimy z Czech
używane szynobusy, wprowadzimy taką organizację by była jednoosobowa
obsługa, nasi specjaliści ułożą rozkład z kursami co godzinę?

Zapewne było tak: płaćcie xxx mln i będą 3 kursy SU45+wagon, a po roku
cenę obliczymy na nowo.

Samorządy tylko umiały protestować



Wiadomo że rozmawianie o tym z samorządami na szczeblu gmin i powiatów
jest bez sensu, bo tak naprawdę im opłaca się głównie likwidacja.

Tomasz.bu
1 Lut 2008, 11:06

W sprawie toczącej się dyskusji trzeba rzeczywiście nadmienić, ze przejęcie
linii przez samorządy, zwłaszcza te najniższego szczebla, wiąże się z dużym
ryzykiem. Bowiem łaska samorządu na pstrym koniu jeździ i władza się nagle
może zmienić i burmistrz pomarzy sobie o terenach pod torami, które są
atrakcyjnie położone i mamy tzw. klops (patrz ciągłe chryje na KrKD).
Oczywiście mnie coraz większa aktywność niektórych samorządów cieszy, wskazuję
tylko na pewne ryzyko, któremu może powinno się spróbować jakoś zapobiec (może
np. użyczając teren zastrzec formę użytkowania gruntu i kary umowne gdyby
gmina postanowiła jednak grunt "odtorzyć"?)

Marcin Wasilewski
1 Lut 2008, 06:03


Pejapierze nic nie niszczyli. Co najwyźej nie remontowali z braku kasy.



    Brak nadzoru nad zarządzanym mieniem, jak też brak remontów bieżących,
utrzymujących zadane parametry techniczne szlaku to też jest umyślne
niszczenie.

    To tak jakbyś powiedział " Ja tego silnika nie zatarłem, ja jedynie nie
dolewałem oleju, a silnik sam się uszkodził."

zeus04
1 Lut 2008, 15:58

Jaki podatek? Tereny pod torami sa zwolnione z podatkow.



podałeś przykład z lubuskiego 1992/93 prawda?

zeus04
1 Lut 2008, 15:59

| Coś ci się zera rozmnożyły

mi?



Masz zawyżone dane o rząd wielkości

zeus04
1 Lut 2008, 16:06

Na przykład takie: zadbamy by było jak najtaniej, sprowadzimy z Czech
używane szynobusy, wprowadzimy taką organizację by była jednoosobowa
obsługa, nasi specjaliści ułożą rozkład z kursami co godzinę?



Tydzień temu jechałem Czeski Cieszyn - Frydek Mistek i pociąg
prowadziło dwóch
maszynistów. Jeden z przodu a drugi w ostatnim wagonie. seria 810 nie
ma
sterowania wielokrotnego a silnik sterowany jest linką ze stanowiska
maszynisty :)

zeus04
1 Lut 2008, 16:17

| Tak i dlatego statystyczny polak przejechał z PKP w 2004 roku 488,5km
| statystyczny Czech 585km a Niemiec 772,5km

    Co chcesz przez to powiedzieć? Bo nie wiem do czego zmierzasz. Przecież
to tylko wynika z tego, że



To że lubię fakty

Czech i Niemiec, ma na każdym zadupiu pociąg najdalej za dwie godziny, a u
nas po 18-tej, to z niejednego dużego miasta ciężko się wydostać. Czy chcesz
przez to powiedzieć, że ludzie są w Polsce "be", bo nie korzystają z usług
PKP? Sytuacja jest całkowicie odwrotna, oni nie korzystają z usług PKP, bo
nie mają z czego korzystać.



Właśnie że korzystają mimo że gęstość sieci jest i była mniejsza niż w
Czechach czy
Niemczech . Patrz jeszcze raz wyżej jaka jest różnica :)

    Fachowiec od orania torów się odezwał. Czy PKP (oprócz zach-pom. ZPR)
zrobiło cokolwiek aby gdzieś odzyskać klientów?



Tak ale późno już dzisiaj o tym pisać

niż ssanie i szantażowanie samorządów. Co ciekawe samorządy kupują coraz
więcej szynobusów, a ZPR-y wołają coraz więcej pieniędzy,



ZPR-y w przeciwieństwie do samorządów nie zbierają podatków :)

zeus04
1 Lut 2008, 16:19

No, ten argument zabija. Zgadzam sie, ale zwracam uwage ze wy tez znacie
sie na wszystkim poza nowoczesnym zarzadzaniem koleja.



a Wy to kto? bo nie wiem :)

głos na puszczy
1 Lut 2008, 17:31

Tydzień temu jechałem Czeski Cieszyn - Frydek Mistek i pociąg
prowadziło dwóch
maszynistów. Jeden z przodu a drugi w ostatnim wagonie. seria 810 nie
ma
sterowania wielokrotnego a silnik sterowany jest linką ze stanowiska
maszynisty :)



Typowy pekap czyli wyszukiwanie problemów i dziury w całym. Po pierwsze
na większość linii o których tu mowa by wystarczył jeden 810 ew. plus
doczepka, poza tym są inne możliwości: były ferkeltaxy, 624, 628,
szwedzkie FIATy...

A w Czechach modernizacje 810-tek idą pełną parą.

Krzysztof Waszkiewicz
1 Lut 2008, 20:03

Seria 810 nie ma sterowania wielokrotnego a silnik sterowany jest
linką ze stanowiska maszynisty :)



Kupa smichu... Napisz nam, czy z punktu widzenia pasazera, ma to jakies
znaczenie? Chyba ma - u nas super technika sie sprawdzila - lokalki
zostaly uwalone, a na tych na ktorych sie jezdzi w wiekszosci mamy
predkosci spacerowe i wozenie powietrza. Sukces! Spojrz na zmiany
pracy przewozowej na PKP i w .cz od 89 roku...

A co do tego ukratniania i linki to ja sobie to jeszcze sprawdze.

Zdravim!

et21
2 Lut 2008, 01:43


| Jaki podatek? Tereny pod torami sa zwolnione z podatkow.

podałeś przykład z lubuskiego 1992/93 prawda?



Tak, ale w kontekscie LKR.

/pepe

et21
2 Lut 2008, 01:45


| Coś ci się zera rozmnożyły
| mi?

Masz zawyżone dane o rząd wielkości



Rozumiem teze twojej wypowiedzi, ale sie z nia nie zgadzam, uwazam ze to
wam sie zera mnoza.

et21
2 Lut 2008, 01:45


| No, ten argument zabija. Zgadzam sie, ale zwracam uwage ze wy tez znacie
| sie na wszystkim poza nowoczesnym zarzadzaniem koleja.

a Wy to kto? bo nie wiem :)



pekap in overall

Wojtek Michalski
2 Lut 2008, 04:36


| gdzie są te
| pieniądze, wszak opłaty za dostęp do torów, mamy wyższe niż np. w Niemczech?

PKP PLK utrzymuje się z opłat od przewoźników  a  niemiecki
odpowiednik nie



Inwestycje (czyt. modernizacje) niby też z własnych środków robi?
Budżet państwa 2008, dotacje celowe dla PKP PLK SA:

124 905 tys. zł - dotacja podmiotowa dla PLK SA
51 217 tys. zł - dotacja dla E65, ale w 2009 i 2010 pójdzie na to z
budżetu państwa po ok. 500 000 tys. zł. w każdym roku;
35 800 tys. zł - dotacja dla Wrocław - Poznań, w 2009 - 257 010 tys. zł,
2010 - 89 413 tys. zł.
Kupa forsy pochodzi z funduszy UE.

Mówienie o tym, że PLKa finansuje się sama, to lekkie przegięcie. Nie
finansuje się i nigdy nie będzie. Oczywiście, część inwestycji robiona
jest ze środków własnych, ale bez pomocy budżetu państwa i funduszy
unijnych PLK nie poradziłaby sobie z takimi inwestycjami.

Pozdrawiam
Wojtek

SMall42
2 Lut 2008, 05:40

A w Czechach modernizacje 810-tek idą pełną parą.



Hm, jeśli chodzi Ci o ilość, to za bardzo w stosunku do Czechów nie
odstajemy pod względem modernizowania staroci. Jakość modernizacji być
może mogłaby tu być lepszym argumentem (gdzieś czytałem, że 70% starych
"części" 810 ulega wymianie).

xxxx xxxx
2 Lut 2008, 05:59

    Brak nadzoru nad zarządzanym mieniem,



Równie dobrze można powiedzieć to o zarządcach dróg bo ( wg twojej teorii )
z braku nadzoru nad drogami powstają w nich dziury , koleiny a złodzieje
kradną znaki drogowe ?

jak też brak remontów bieżących,
utrzymujących zadane parametry techniczne szlaku to też jest umyślne
niszczenie.



Aby zrobić NB trzeba ( oprócz chęci i pracowników mieć jakis towar ).
Oczywiście orientujesz się ile kosztuje np. 1 szt. podkładu drewnianego ;
ile jest sztuk na km linii ; jaka jest żywotność podkładów ; co to jest
stopień degradacji ; itp.
Wszystko proste i łatwe z pozycji obserwatora.

et21
2 Lut 2008, 08:10

Wszystko proste i łatwe z pozycji obserwatora.



A na drugim biegunie niedasie z pozycji pekapu.
xxxx xxxx
2 Lut 2008, 08:34


| Wszystko proste i łatwe z pozycji obserwatora.

A na drugim biegunie niedasie z pozycji pekapu.



Oczywista odpowiedź godna Mikola .

Marcin Wasilewski
2 Lut 2008, 11:07


Aby zrobić NB trzeba ( oprócz chęci i pracowników mieć jakis towar ).
Oczywiście orientujesz się ile kosztuje np. 1 szt. podkładu drewnianego ;
ile jest sztuk na km linii ; jaka jest żywotność podkładów ; co to jest
stopień degradacji ; itp.
Wszystko proste i łatwe z pozycji obserwatora.



    Bla, bla bla. Rozumiem, że te wysokie opłaty za dostęp do torów (jedne z
najwyższych w Europie), to wystarczają jedynie na płace dla dyrekcji? Jeśli
PLK nie radzi sobie nawet z bieżącym utrzymaniem szlaków, to może należy
zmienić zarząd, przecież tym sposobem, to każdy jest w stanie zarządzać
infrą - tzn. zajeździć ją do osiągnięcia śmierci technicznej i porzucić. A
że PLK ma pieniądze, tylko nie potrafi ich wydawać, to widać np. na
przykładzie Krosna Odrzańskiego, wyremontowano nastawnie, zmieniono
sygnalizację kształtową na świetlną i nie osiągnięto w ten sposób nic.
Obsługa stacji się nie zmniejszyła i nadal generuje te same koszty. Gdyby to
włożyć w tory, to chociaż szlakową by się dało podnieść, a co za tym idzie
zwiększyć przepustowość tej jednotorowej linii.
xxxx xxxx
2 Lut 2008, 11:31

    Bla, bla bla.
Jeśli
PLK nie radzi sobie nawet z bieżącym utrzymaniem szlaków, to może należy
zmienić zarząd, przecież tym sposobem, to każdy jest w stanie zarządzać
infrą - tzn. zajeździć ją do osiągnięcia śmierci technicznej i porzucić.



Np. RailTrack w Wielkiej Brytani ?

Sejszyn
2 Lut 2008, 13:29


| A w Czechach modernizacje 810-tek idą pełną parą.

Hm, jeśli chodzi Ci o ilość, to za bardzo w stosunku do Czechów nie
odstajemy pod względem modernizowania staroci. Jakość modernizacji być
może mogłaby tu być lepszym argumentem (gdzieś czytałem, że 70% starych
"części" 810 ulega wymianie).



Jak odczytuję z reklamówki ZOS Zvolen (którą zresztą traktuję jak pewną
szynobusowo-modernizacyjną "biblię" :) ), modernizacja obejmuje nawet
wymianę przekładni z elektrycznej na Voith Diva oraz silnik z Liaza na
Mana. Zatem dziwię się, jakoby stare sterowanie było na linkę, a nie
oporami na nastwaniku.

et21
2 Lut 2008, 13:47


| Wszystko proste i łatwe z pozycji obserwatora.

| A na drugim biegunie niedasie z pozycji pekapu.

Oczywista odpowiedź godna Mikola .



Tjaaaa, wysil sie i wykaz ze w pekapie jest cos posrodku.

et21
2 Lut 2008, 13:49


|     Bla, bla bla.
| Jeśli
| PLK nie radzi sobie nawet z bieżącym utrzymaniem szlaków, to może należy
| zmienić zarząd, przecież tym sposobem, to każdy jest w stanie zarządzać
| infrą - tzn. zajeździć ją do osiągnięcia śmierci technicznej i porzucić.

Np. RailTrack w Wielkiej Brytanii ?



A u was bija Murzynow.

xxxx xxxx
2 Lut 2008, 14:21



|     Bla, bla bla.
| Jeśli
| PLK nie radzi sobie nawet z bieżącym utrzymaniem szlaków, to może
należy
| zmienić zarząd, przecież tym sposobem, to każdy jest w stanie zarządzać
| infrą - tzn. zajeździć ją do osiągnięcia śmierci technicznej i porzucić.

| Np. RailTrack w Wielkiej Brytanii ?

A u was bija Murzynow.



Argumenciki się skończyły ? Więc typowa obraza mikola.

Marcin Wasilewski
2 Lut 2008, 14:32





    To raczej Wam się skończyły, możesz podać jakikolwiek przykład działań
grupy PKP, aby uzdrowić sytuację poza wyciąganiem ręki do samorządów? Może
powiesz jak zmniejszyło się zatrudnienie względem ilości uruchamianych
pociągów w ciągu ostatnich 10 lat? Jaki jest stosunek pracowników
pracujących bezpośrednio w utrzymaniu ruchu, do pracowników administracji?
xxxx xxxx
2 Lut 2008, 14:53

 To raczej Wam się skończyły,



Przepraszam , WUMLu nie kończyłem , betonowym towarzyszem  też nie jestem
ani związkowcem.

możesz podać jakikolwiek przykład działań
grupy PKP, aby uzdrowić sytuację poza wyciąganiem ręki do samorządów? Może
powiesz jak zmniejszyło się zatrudnienie względem ilości uruchamianych
pociągów w ciągu ostatnich 10 lat?



Coś z 330 tys. ( bodajże w roku 1990 ) do 145 tys. obecnie. Zmiejszenie
zatrudnienia ( w różny sposób )  o ok. 185 tys. ( 56 % ) Mało ?

Jaki jest stosunek pracowników
pracujących bezpośrednio w utrzymaniu ruchu, do pracowników administracji?



Co to znaczy utrzymania ruchu ? Pracownicy związani bezpośrednio z ruchem
poc. ( dyż ruchu + nastawniczowie + zwrotniczowie + dróżnicy przejazdowi )
oraz obchodowi + toromistrzowie + monterzy srk czy również mechanicy +
kierownicy poc. + konduktorzy + rewidenci ?
5 - 8 % administracji ( przynajmniej w PLK )

Fikander
2 Lut 2008, 14:58
Urgh blurp bzium ke 2008-02-02 plask (20:53), xxxx xxxx plum trzask
blup-blup!:

Coś z 330 tys. ( bodajże w roku 1990 ) do 145 tys. obecnie. Zmiejszenie
zatrudnienia ( w różny sposób )  o ok. 185 tys. ( 56 % ) Mało ?



A o ile spadła praca przewozowa w tym okresie, zarówno w pockm, jak i
paskm?

Leschek Jeschke
2 Lut 2008, 15:35
xxxx xxxx schrieb:

Coś z 330 tys. ( bodajże w roku 1990 ) do 145 tys. obecnie.



Ilu pracowników z tych 330 tys. pracowało w jednostkach wydzielonych z PKP
takich jak ZNTK, PRK itp.?

xxxx xxxx
2 Lut 2008, 15:46

A o ile spadś a praca przewozowa w tym okresie, zarówno w pockm, jak i
paskm?



W przewożonym brutto jakieś 3 razy - z 450/480 mln t do ok. 140/150 mln t.
Ale równie dobrze wiesz ; czy jedzie 30 poc. na dobę czy 90 musisz mieć do
obsady 5 dyżurnych ruchu/nastawniczych/zwrotniczych.
Po za tym w kresie minionego 25 lecia pozamykano znaczną ilość stacji dla
potrzeb tech.-ruchowych ( albo przez zawieszenie obsługi lub przez
modernizację srk )
Np. na linii 003 : Budki Nowe był post. blokowy ( 5 ludzi ) jest 0 , Kramsk
było 2x5 ( 10 ) jest 5 ; Patrzyków było 2x 5 jest 0 , Kawnice 1x 5 jest 0 ,
Spławie było 2x 5 jest 0 ; Cienin było 2 x 5 jest 1 x 5 ; Słupca było 2 x 5
jest 0 ; Strzałkowo było 2 x 5 jest 1x 5 ; Wólka było 2x 5 jest 0 ; Gutowo
Wlkp. , Nekla , Gułtowy , Paczkowo jak Wólka ; Kostrzyn Wlkp. było 2 x 5
jest 1x 5.
Ponadto na odc. Palędzie - Chrośnica obecnie ruch prowadzi 2 dyż. ruchu a 15
lat temu zatrudnionych było 22 pracowników nie licząc post. przejazdowych.
To tylko jeden przykład. W trakcji normą było prowadzenie pojazdów w
obsadzie podwójnej ( przynajmniej na trakcji spalinowej ale nie tylko).
W obsadzie  poc. pasażerskich było 1 + 2 ( ew. 3). Dodatkowo jak jechał
bagaż był rozdawca bagażu. Teraz zazwyczaj jest 1+1 ( ruch dalekobieżny )
lub 1+0 ( lokalny)

et21
3 Lut 2008, 01:49


| A u was bija Murzynow.

Argumenciki się skończyły ? Więc typowa obraza mikola.



Eeeee, nie przeceniaj sie ;) Po prostu nie kazdy ma czas zeby wzajemnie
sobie kruszyc beton we lbach. Ty juz w tym watku zlozyles jedna wazna
deklaracje, i to sie dla mnie liczy. Dalej zobaczymy - moze
Marciszow-Jerzmanice? A _moze_ Ogorzelec-Pisarzowice? :D

Jeszcze jedna teza: jedyna szansa dla lokalek porzuconych przez pekap
jest przejecie ich przez samorzady. 30% nie zostanie przejetych i bedzie
dalej gnilo pod zarzadem pekapu. 30% samorzady posla na zlom, drogi i
sciezki rowerowe. Na 40% zostanie przywrocony ruch, przy czym na 10%
zakonczy sie to sukcesem. Mam racje? Naprostujcie procenty jezeli
potraficie.

/pepe

xxxx xxxx
3 Lut 2008, 05:18

Jeszcze jedna teza: jedyna szansa dla lokalek porzuconych przez pekap
jest przejecie ich przez samorzady. 30% nie zostanie przejetych i bedzie
dalej gnilo pod zarzadem pekapu. 30% samorzady posla na zlom, drogi i
sciezki rowerowe. Na 40% zostanie przywrocony ruch, przy czym na 10%
zakonczy sie to sukcesem. Mam racje? Naprostujcie procenty jezeli
potraficie.



Dlastego jak pisałem ileś postów do tyłu.Zobaczymy co z tego wyniknie.
Chciałbym aby powiodło się samorządom uruchomienie nieczynnych linii ( żeby
było przynajmniej na wzór Czechów )
Ale rzeczywistość z jaką się UM zetkną może ich powalić na kolana. I tylko
najwytrwalsi i mocno zawzięci poradzą sobie z tym tematem.
Widzę jakie są problemy przy rozmowach urzędników samorządowych np. przy
ustalaniu rozkładu jazdy. Dlaczego nie pier.... pięścią w stół i powiedzą
nie r.j. My płacimy więc wymagamy. Nie potrafią wymóc na PR aby ( jak padnie
as ) jechał pociąg a nie KKA. Godziny jazd pociągów dla ludzi a nie jedziemy
bo jest wolne miejsce na trasie.To są tylko obecnie niektóre problemy z
którymi boryka się organizator przewozów w województwie.
A jak dojdzie jeszcze do zarządzania liniami kolejowymi to pierwszy na żer
zjawi się sęp zwany UTK.

zeus04
3 Lut 2008, 16:02

Typowy pekap czyli wyszukiwanie problemów i dziury w całym.



Uczę się i wzoruję na pmk przecież ;)

Po pierwsze
na większość linii o których tu mowa by wystarczył jeden 810 ew. plus



nawet WM10 by wystarczyła

A w Czechach modernizacje 810-tek idą pełną parą.



Więc nie ma co marzyć o zakupach.
Pozdrawiam

zeus04
3 Lut 2008, 16:06

Kupa smichu... Napisz nam, czy z punktu widzenia pasazera, ma to jakies
znaczenie? Chyba ma - u nas super technika sie sprawdzila - lokalki
zostaly uwalone, a na tych na ktorych sie jezdzi w wiekszosci mamy
predkosci spacerowe i wozenie powietrza.



Kiedy oddzielono infrastrukturę od przewoźnika w republice?
w wakacje wjazd na grupę towarową w Czeskim-Cieszynie był już na 10km/
h.

Sukces! Spojrz na zmiany
pracy przewozowej na PKP i w .cz od 89 roku...



Popatrzmy kompleksowo :)

A co do tego ukratniania i linki to ja sobie to jeszcze sprawdze.



Mogę nawet pomóc

zeus04
3 Lut 2008, 16:10

| a Wy to kto? bo nie wiem :)

pekap in overall



Domyślam się odnośnie ja, ale nie wiem kto po drugiej stronie?

zeus04
3 Lut 2008, 16:13

Inwestycje (czyt. modernizacje) niby też z własnych środków robi?
Budżet państwa 2008, dotacje celowe dla PKP PLK SA:



Ale nawet w Niemczech - inwestycje a dopłata do utrzymania to dwie
różne
sprawy. Jedne bierze całkowicie na siebie państwo a do drugiego
dopłaca

zeus04
3 Lut 2008, 16:14

Hm, jeśli chodzi Ci o ilość, to za bardzo w stosunku do Czechów nie
odstajemy pod względem modernizowania staroci. Jakość modernizacji być
może mogłaby tu być lepszym argumentem (gdzieś czytałem, że 70% starych
"części" 810 ulega wymianie).



EN57 -EN57-2xxx też tyle mniej wiecej.

Adam Płaszczyca
4 Lut 2008, 03:23

Ale nawet w Niemczech - inwestycje a dopłata do utrzymania to dwie
różne
sprawy. Jedne bierze całkowicie na siebie państwo a do drugiego
dopłaca



Ale nawet w niemczech, pomimo wysokich kosztów pracy, dzięki
organizacji pracy koszt pcgkm jest niższy niż una PKP PLK.

Krzysztof Waszkiewicz
4 Lut 2008, 14:09

Kiedy oddzielono infrastrukturę od przewoźnika w republice?



A co to ma za znaczenie?

w wakacje wjazd na grupę towarową w Czeskim-Cieszynie był już na
10km/h



Chyba nie chcesz sie licytowac na przyklady WOSow u nas i w .cz. Dzieli
nas przepasc...

Popatrzmy kompleksowo :)



Liczby mowia same za siebie

Mogę nawet pomóc



Wole sprawdzic empirycznie...

Zdravim!

et21
5 Lut 2008, 09:02


| a Wy to kto? bo nie wiem :)
| pekap in overall

Domyślam się odnośnie ja, ale nie wiem kto po drugiej stronie?



 | | Amatorzy mają prawo wszystkiego nie wiedzieć i ja to rozumiem

zeus04
5 Lut 2008, 17:48

 | | Amatorzy mają prawo wszystkiego nie wiedzieć i ja to rozumiem



life is brutal

zeus04
5 Lut 2008, 17:52

Jaki podatek? Tereny pod torami sa zwolnione z podatkow.



I teraz samorządy przejmują budynki kolejowe np. dworcowe
czy hale po byłej lokomotywowni w zamian za umorzenie zaległych
wobec gmin podatków.
Nie słyszał?

głos na puszczy
5 Lut 2008, 18:03

| A w Czechach modernizacje 810-tek idą pełną parą.

Więc nie ma co marzyć o zakupach.



No pewnie, od dawna wiadomo że po co coś robić jak można nic nie robić?

Przykład kolei rumuńskich pokazuje jak łatwo można pozyskać wartościowy
tabor, trzeba tylko chcieć.

zeus04
5 Lut 2008, 18:12

Przykład kolei rumuńskich pokazuje jak łatwo można pozyskać wartościowy
tabor, trzeba tylko chcieć.



Ale nie z Czech.

Marcin Wasilewski
5 Lut 2008, 21:15

| Jaki podatek? Tereny pod torami sa zwolnione z podatkow.

I teraz samorządy przejmują budynki kolejowe np. dworcowe
czy hale po byłej lokomotywowni w zamian za umorzenie zaległych
wobec gmin podatków.
Nie słyszał?



    A to, że PKP nie tylko tory posiada słyszał?

trybuszon
6 Lut 2008, 01:31

| Jaki podatek? Tereny pod torami sa zwolnione z podatkow.

I teraz samorządy przejmują budynki kolejowe np. dworcowe
czy hale po byłej lokomotywowni w zamian za umorzenie zaległych
wobec gmin podatków.
Nie słyszał?



Bo z podatku zwolnione są jedynie nieruchomości i ich części
związane _bezpośrednio_ z prowadzenie ruchu kolejowego. Za
restauracje, kioski, bary, bistra, przychodnie, noclegownie,
więzienia .... trzeba płacić.

zeus04
6 Lut 2008, 01:48

Bo z podatku zwolnione są jedynie nieruchomości i ich części
związane _bezpośrednio_ z prowadzenie ruchu kolejowego.



Napisz jeszcze od jak dawna :)

trybuszon
6 Lut 2008, 02:10

| Bo z podatku zwolnione są jedynie nieruchomości i ich części
| związane _bezpośrednio_ z prowadzenie ruchu kolejowego.

Napisz jeszcze od jak dawna :)



Występuje we właściwej ustawie od 1991 r., późniejsze zmiany
poszerzyły m.in. zwolnienia na nieczynne linie kolejowe (w
ograniczonym zakresie).

Ponieważ w zasadzie takie podatki przedawniają się po 5 latach (z
pewnymi wyjątkami) nie sądzę, abym musiał szukać, co było we
wcześniejszych przepisach.

zeus04
6 Lut 2008, 02:59

Występuje we właściwej ustawie od 1991 r., późniejsze zmiany
poszerzyły m.in. zwolnienia na nieczynne linie kolejowe (w
ograniczonym zakresie).



Wiele linii mogłoby uniknąć rozbiórki gdyby nie podatki  dla gmin

trybuszon
6 Lut 2008, 03:15

| Występuje we właściwej ustawie od 1991 r., późniejsze zmiany
| poszerzyły m.in. zwolnienia na nieczynne linie kolejowe (w
| ograniczonym zakresie).

Wiele linii mogłoby uniknąć rozbiórki gdyby nie podatki  dla gmin



Ależ ta korekta była korzystna dla PKP - zwalniała na okres do
trzech lat z podatku pod warunkiem przekazania zbędnej linii
samorządowi.

Jak się nie potrafi zarządzać majątkiem to już nie wina Państwa. :(

zeus04
6 Lut 2008, 03:18

Ależ ta korekta była korzystna dla PKP - zwalniała na okres do
trzech lat z podatku pod warunkiem przekazania zbędnej linii
samorządowi.



Ależ ile lat za późno?

trybuszon
6 Lut 2008, 03:23

| Ależ ta korekta była korzystna dla PKP - zwalniała na okres do
| trzech lat z podatku pod warunkiem przekazania zbędnej linii
| samorządowi.

Ależ ile lat za późno?



PKP przyzwyczaiło się do niepodejmowania decyzji gospodarczych -
nawet pod starą ustawą można było szybko przekazać zbędne linie
samorządom a nie spekulować terenami. ;)

Sejszyn
6 Lut 2008, 09:31

PKP przyzwyczaiło się do niepodejmowania decyzji gospodarczych - nawet
pod starą ustawą można było szybko przekazać zbędne linie samorządom a
nie spekulować terenami. ;)



Wniosek nasuwa się sam: życzmy sobie, by podobnie jak w Świnoujściu,
linia SzPG-Harrachov została odcięta od PKP, zarządzanie nią zaś
powierzone zostało kolei opierającej się o przepisy czeskie. Problem z
głowy. Jak tak dalej pójdzie, za parę lat zdemontuje się kozioł, a nowy
postawi w Jeleniej Górze, bo i tu PKP zrobi nieopłacalność na skalę
bankructwa roku. No chyba, że nagle przez SzPG turyści zaczną dojeżdżać
do Tanvaldu, a stamtąd pośpiechem do Pragi.

trybuszon
6 Lut 2008, 09:39

| PKP przyzwyczaiło się do niepodejmowania decyzji gospodarczych - nawet
| pod starą ustawą można było szybko przekazać zbędne linie samorządom a
| nie spekulować terenami. ;)

Wniosek nasuwa się sam: życzmy sobie, by podobnie jak w Świnoujściu,
linia SzPG-Harrachov została odcięta od PKP, zarządzanie nią zaś
powierzone zostało kolei opierającej się o przepisy czeskie. Problem z
głowy. Jak tak dalej pójdzie, za parę lat zdemontuje się kozioł, a nowy
postawi w Jeleniej Górze, bo i tu PKP zrobi nieopłacalność na skalę
bankructwa roku. No chyba, że nagle przez SzPG turyści zaczną dojeżdżać
do Tanvaldu, a stamtąd pośpiechem do Pragi.



Przykład Świnoujścia jest tak nietypowy, że nie można z niczym go
porównać, a zwłaszcza z PKP.
_Jedynym_ powodem dla którego buduje się te 2 km linii to _kasa_ -
pojęcie często abstrakcyjne dla pracowników naszego Narodowego
Przewoźnika - tutaj liczy się _dotacja_. :(

Leschek Jeschke
6 Lut 2008, 10:22
Sejszyn schrieb:

Wniosek nasuwa się sam: życzmy sobie, by podobnie jak w Świnoujściu,
linia SzPG-Harrachov została odcięta od PKP, zarządzanie nią zaś
powierzone zostało kolei opierającej się o przepisy czeskie. Problem z
głowy. Jak tak dalej pójdzie, za parę lat zdemontuje się kozioł, a nowy
postawi w Jeleniej Górze,



Wolałbym, aby taki kozioł stanął w Helu. ;)

Adam Płaszczyca
6 Lut 2008, 11:05

Wolałbym, aby taki kozioł stanął w Helu. ;)



Kto wie, może za parę lat DB wykupi PLK? ;)

Adam Płaszczyca
6 Lut 2008, 11:04

Wiele linii mogłoby uniknąć rozbiórki gdyby nie podatki  dla gmin



Jeszcze więcej, gdyby nie to, że były własnością pekape.

Jaroslaw Berezowski
6 Lut 2008, 11:34



| Wolałbym, aby taki kozioł stanął w Helu. ;)

Kto wie, może za parę lat DB wykupi PLK? ;)



DB Netz AG ;p

Petrik
6 Lut 2008, 13:08
http://tki.info.pl
et21
6 Lut 2008, 13:57

http://tki.info.pl



a dajecie jakas szanse na Kowary-Kamienna G? :)
Michal Jankowski
7 Lut 2008, 03:46

http://tki.info.pl



PKP chcialy na przywrocenie ruchu przez Jakuszyce o ile pamietam 250
milionow...

  MJ

M@tej
7 Lut 2008, 04:14

PKP chcialy na przywrocenie ruchu przez Jakuszyce o ile pamietam 250
milionow...

 MJ



Na jednorazowy przejazd z okazji jubileuszu linii Tanwald-Jelenia Gora
OIDP PLK zazyczylo sobie za przygotowanie odcinka
granica-Jakuszyce-Jelenia Gora 200 tys zl. Natomiast 200 milionow to bylo
oidp jakies wg studium bardzo zaawansowanej modernizacji odcinka z
Harachowa do Szklarskiej Poreby (jakies znane biur projektowe to robilo).

---
Maciej

Petrik
7 Lut 2008, 05:25
Dornier...
et21
7 Lut 2008, 06:37

granica-Jakuszyce-Jelenia Gora 200 tys zl. Natomiast 200 milionow to bylo
oidp jakies wg studium bardzo zaawansowanej modernizacji odcinka z
Harachowa do Szklarskiej Poreby (jakies znane biur projektowe to robilo).



hehe, kolego zeus04, nie mowilem 10Mzl/km?
zeus04
7 Lut 2008, 07:06

hehe, kolego zeus04, nie mowilem 10Mzl/km?



To było opracowanie innej firmy.

Sejszyn
7 Lut 2008, 08:54


| granica-Jakuszyce-Jelenia Gora 200 tys zl. Natomiast 200 milionow to bylo
| oidp jakies wg studium bardzo zaawansowanej modernizacji odcinka z
| Harachowa do Szklarskiej Poreby (jakies znane biur projektowe to robilo).

hehe, kolego zeus04, nie mowilem 10Mzl/km?



Ale na cuda dumpingowe nie ma co liczyć. PKP PLK naprawdę spina się z
cenami. Przy kosztach robocizny, jakie pochłania zatrudnienie
iluśtam-dziesięciu ludzi do przygotowania czegoś, co w rzeczywistości
zrobi kilka-kilkanaście osób przy komputerze, to i tak ceny są dobre.
Jeśli spółka nie restrukturyzuje się, zawsze będzie generowała takie
ceny, a dopóki nie upadnie jej monopol, my będziemy uważać, że w Polsce
takie ceny rzeczywiście obowiązują. Tyle, że w innych krajach taka
piekarnia, gdzie oddzielnie mamy wodnego, drożdżowego, solnika,
mącznego, przesiewacza, mieszającego itd. po tygodniu będzie sprzedawała
suchary, a na koniec jedyne co im zostanie, to zeżreć sobie to samemu.

zeus04
8 Lut 2008, 02:22

Ale na cuda dumpingowe nie ma co liczyć. PKP PLK naprawdę spina się z
cenami. Przy kosztach robocizny, jakie pochłania zatrudnienie
iluśtam-dziesięciu ludzi do przygotowania czegoś, co w rzeczywistości
zrobi kilka-kilkanaście osób przy komputerze



PKP ogłasza przetargi na modernizacje , remonty itd. i nawet
remont toru nr. 9 w stacji Tychy jest prowadzony siłami prywatnej
firmy.

, to i tak ceny są dobre.
Jeśli spółka nie restrukturyzuje się, zawsze będzie generowała takie
ceny, a dopóki nie upadnie jej monopol, my będziemy uważać, że w Polsce
takie ceny rzeczywiście obowiązują.



W przetargach startują i często wygrywają zagraniczne firmy.

Tyle, że w innych krajach taka
piekarnia, gdzie oddzielnie mamy wodnego, drożdżowego, solnika,
mącznego, przesiewacza, mieszającego itd. po tygodniu będzie sprzedawała
suchary, a na koniec jedyne co im zostanie, to zeżreć sobie to samemu.



Obudź się mamy rok 2008.

Lodzianin dzis - jakies kiepskie zarty
dzis - Sonderzug z tekatka - jakies wiesci?
"Pociąg do Jaworzyny jest dziś odwołany"
Clayton wczoraj i dzis
Dzis TVP3
(Bardzo długie!) Lwówek, Lubawka, Szklarsk a i Fusiaty
Moze sie zalozymy...? ;)
PKP ma złodziejskie ceny!!!
Rozkladow Jazdy?
Wypadek koło Wschodniego
Lowcy Burz
[W-wa] PKP nie chciała rozwiązań siłowych, policja się przyglądała
Telegramy PKP
wypadek na cmk
Wrocław-Lubsko ostatnie dni tańszych biletów
Zbieranina wątków z for internetowych - Start
Linki,