Swoiste kuriozum JKM chce likwidacji kolei!

Swoiste kuriozum JKM chce likwidacji kolei!


Oglądasz wersję archiwalną wątku "Swoiste kuriozum JKM chce likwidacji kolei!" z forum pl.misc.kolej





Strona 1 z 41, 2, 3, 4

Generał Kukułka
6 Wrz 2006, 14:31
Udostępniam wszystkim ciekawy fragment wywiadu z folklorystycznym politykiem
Januszem KM, który ukazał się dziś w darmowej warszawskiej gazecie "Echo miasta"
w cyklu "Gdybym był prezydentem" (chyba Wawy?)
JKM: (...) Sam mieszkam pod Warszwą, w Józefowie i widzę jak jeździ tam kolej
- ten mamut sprzed 200 lat. Ulicą wzdłuż torów jeżdżą autobusy podmiejskie. Są
szybsze i bezpieczniejsze. Lech Kaczyński będąc prezydentem Warszawy, zamiat
likwidacji tego barachła (tj. pociągów) obiecał szybką koleju miejską - i
proszę co z tego wyszło. Pociągi trzeba zlikwidować. Ileż Warszawa by zyskała...
Pyt: -No tak, ale wtedy potworzyłyby się jeszcze większe korki
JKM: Ależ odwrotnie! Przez most kolejowy, tunelem średnicowym puściłoby się
samochody! Proszę spojrzeć na most Poniatowskiego i na sąsiedni kolejowy w
godzinach szczytu. Na jednym wlecze się sznur samochodów, na drugim - obok -
co 10 minut przejeżdża niemal pusty pociąg.

Fajne, nie?


Jakub Klama
6 Wrz 2006, 14:36

[...]

Fajne, nie?



ROTFL.

Andrzej
6 Wrz 2006, 14:55

| Fajne, nie?

ROTFL.



Kto to jest JKM? Jakiś zwolennik swojego samochodu?

vt624
6 Wrz 2006, 14:56

| Fajne, nie?

| ROTFL.

Kto to jest JKM? JakiÂś zwolennik swojego samochodu?



jego krolewska mosc Janusz Korwin Mikke


vt624
6 Wrz 2006, 14:59
Dnia 06-09-2006 o 20:31:36 Generał Kukułka""  

JKM od dawna mamrocze o likwidacji kolei. Kiedys go popieralem,
bo ma wg mnie dobre pomysly gospodarcze - tak ogolnie (totalna
liberalizacja wszystkiego), ale komunikacyjne ma tragiczne, i
kiedy pierwszy raz o tym uslyszalem, powiedzialem mu osobiscie
prosto w oczy ze jest to glupie i wlasnie stracil kolejnego wyborce.

szomiz
6 Wrz 2006, 15:33


politykiem
Januszem KM, który ukazał się dziś w darmowej warszawskiej gazecie "Echo
miasta"
w cyklu "Gdybym był prezydentem" (chyba Wawy?)



No i poniekad ma racje. Dopoki kolej bedzie fukncjonowala wedle wyobrazen
zbetonialych teoretykow sie nia zajmujacych bedzie generowac wylacznie
problemy i straty.

-- --- -- --- -- ---
sz. & http://szomiz.republika.pl/dod/draco/

Arkadiusz Oleszczuk
6 Wrz 2006, 16:12
Korwin mieszka w Józefowie. Tam faktycznie jest absurd, bo przez środek
miasta przebiega linia kolejowa i nie ma żadnego wiaduktu. Czyli zamykają
przejazd co 5 minut i korkuje się pół miasta.

Co do likwidacji kolei to na pewno dobrze by było zliwkidować PKP. Kolej
niech będzie prywatna - towarowa plus jakieś dalekobieżne prywatne typu
Connex bez dotacji. Czemu nie?

pozdrawiam aron

Krzysztof Olszak
6 Wrz 2006, 17:21

Korwin mieszka w Józefowie. Tam faktycznie jest absurd, bo przez środek
miasta przebiega linia kolejowa i nie ma żadnego wiaduktu. Czyli zamykają
przejazd co 5 minut i korkuje się pół miasta.



Akurat Jozefow posiada wiadukt w ciagu ulic Jaroslawskiej i Wiazowskiej.
Tak wiec nie prawda jest jakoby w Jozefowie nie bylo zdanego wiaduktu.
Sa tez dwa przejazdy w poziomie jeden w kolo przystanku Michalin, drugi
kolo p. Jozefow oddalony od wspomnianego wiaduktu o kilkaset metrow.

Krzysztof

Adam Płaszczyca
7 Wrz 2006, 03:14

Udostępniam wszystkim ciekawy fragment wywiadu z folklorystycznym politykiem
Januszem KM, który ukazał się dziś w darmowej warszawskiej gazecie "Echo miasta"
w cyklu "Gdybym był prezydentem" (chyba Wawy?)



Teraz wymień kolej na PKP.

JKM: Ależ odwrotnie! Przez most kolejowy, tunelem średnicowym puściłoby się
samochody! Proszę spojrzeć na most Poniatowskiego i na sąsiedni kolejowy w
godzinach szczytu. Na jednym wlecze się sznur samochodów, na drugim - obok -
co 10 minut przejeżdża niemal pusty pociąg.
Fajne, nie?



Ale prawdziwe.

Tomasz P. Janyszka
7 Wrz 2006, 03:12


politykiem
Januszem KM, który ukazał się dziś w darmowej warszawskiej gazecie "Echo
miasta"
w cyklu "Gdybym był prezydentem" (chyba Wawy?)
JKM: (...) Sam mieszkam pod Warszwą, w Józefowie i widzę jak jeździ tam
kolej
- ten mamut sprzed 200 lat. Ulicą wzdłuż torów jeżdżą autobusy
podmiejskie. Są
szybsze i bezpieczniejsze. Lech Kaczyński będąc prezydentem Warszawy,
zamiat
likwidacji tego barachła (tj. pociągów) obiecał szybką koleju miejską - i
proszę co z tego wyszło. Pociągi trzeba zlikwidować. Ileż Warszawa by
zyskała...
Pyt: -No tak, ale wtedy potworzyłyby się jeszcze większe korki
JKM: Ależ odwrotnie! Przez most kolejowy, tunelem średnicowym puściłoby
się
samochody! Proszę spojrzeć na most Poniatowskiego i na sąsiedni kolejowy w
godzinach szczytu. Na jednym wlecze się sznur samochodów, na drugim -
obok -
co 10 minut przejeżdża niemal pusty pociąg.



Lubię czytać jego felietony, ale po tym tekście myślę, że jednak mu nieźle
wali ...

T.

Adam Płaszczyca
7 Wrz 2006, 03:15

JKM od dawna mamrocze o likwidacji kolei. Kiedys go popieralem,
bo ma wg mnie dobre pomysly gospodarcze - tak ogolnie (totalna
liberalizacja wszystkiego), ale komunikacyjne ma tragiczne, i



Wybacz, jak liberalizacja, to znaczy, że mamy też zero dopłat do
komunikacji. Kolej sie utrzyma, jesli bedzie konkurować.

Nie mozna zjeść ciastka (liberalizoweać) i mieć ciastka (dotować).

Sławek F.
7 Wrz 2006, 03:44

Gdyby kierowce blachosmroda obciążyć wszystkimi kosztami związanymi z
korzystania z drogi, koszty leczenia ofiar wypadków i dojazd służb
ratowniczych, koszty funkcjonowania poicji drogowej ,koszty ITD przenieść w
formie ubezpieczenia na kierowców, to większość jeździłaby komunikacją
zbiorową a szynową w szczególności. Ale tutaj chyba to wszyscy
wiedzą........
Pozdrowionka
Słąwek

Tomasz.bu
7 Wrz 2006, 03:38
Eee. Nie ma się co podniecać. Facet jest na tyle zacietrzewiony, że
sprywatyzowałby fotel prezydenta. A, że o funkcjonowaniu kolei nie ma
pojęcia i ma w zwyczaju wypowiadać się z dużą stanowczością na tematy, o
których nic nie wie, to i robi z siebie błazna tu i ówdzie.

Z nawiedzonymi się nie dyskutuje, skoro nie przyjmują do siebie żadnych
argumentów poza własnymi. Dotyczy to zarówno JKM jak i tutejszych trolli,
które nauczyły się formułki "rynek sam się wyreguluje" i używają jej jako
jedynego argumetu w każdej dowolnej dyskusji.

Doświadczenia Wielkiej Brytanii pokazują, że to nie tędy droga. A to że PKP
jest odporniejsze na wpływy rynku niż Korea Północna na wolę obywateli - to
jest temat na zupełnie inną dyskusję.

Jagular
7 Wrz 2006, 03:39

Lubię czytać jego felietony, ale po tym tekście myślę, że jednak mu nieźle
wali ...



On jest mistrzem "inaczej logicznym" czyli - jego wywody są często bardzo
logiczne tylko że za podstawę mają rownie bardzo często jakieś nieżyciowe
założenie. Jemu już dawno odpaliło pod deklem, kiedy prowadził akcję
przeciwko nakazowi używania pasów bezpieczeństwa w samochodach i za prawem
do posiadania broni w domach dla każdego.

Jagular

spp
7 Wrz 2006, 03:42

Gdyby kierowce blachosmroda obciążyć wszystkimi kosztami związanymi z
korzystania z drogi, koszty leczenia ofiar wypadków i dojazd służb
ratowniczych, koszty funkcjonowania poicji drogowej ,koszty ITD przenieść w
formie ubezpieczenia na kierowców, to większość jeździłaby komunikacją
zbiorową a szynową w szczególności. Ale tutaj chyba to wszyscy
wiedzą........



Ja np. nie rozumiem :(

Gdy kolej osiągnie taką punktualność, elastyczność i szybkość jak
transport drogowy to możemy porównywać.
Teraz jest to mniej więcej taka sama różnica jak między koleją a
śródlądowym transportem wodnym :)

Krzysztof Zietara
7 Wrz 2006, 03:47


| JKM od dawna mamrocze o likwidacji kolei. Kiedys go popieralem,
| bo ma wg mnie dobre pomysly gospodarcze - tak ogolnie (totalna
| liberalizacja wszystkiego), ale komunikacyjne ma tragiczne, i

Wybacz, jak liberalizacja, to znaczy, że mamy też zero dopłat do
komunikacji. Kolej sie utrzyma, jesli bedzie konkurować.

Nie mozna zjeść ciastka (liberalizoweać) i mieć ciastka (dotować).



Ale ani JKM ani UPR nie chce liberalizować dróg, więc poglądy na temat
kolei (która zresztą w publicznych wypowiedziach JKM jest utoższamiana
z przewozami osobowymi w wykonaniu PKP) mogą sobie w buty wsadzić
co najwyżej.

Tarhimdugurth

pedadog
7 Wrz 2006, 03:57


| JKM od dawna mamrocze o likwidacji kolei. Kiedys go popieralem,
| bo ma wg mnie dobre pomysly gospodarcze - tak ogolnie (totalna
| liberalizacja wszystkiego), ale komunikacyjne ma tragiczne, i

Wybacz, jak liberalizacja, to znaczy, że mamy też zero dopłat do
komunikacji. Kolej sie utrzyma, jesli bedzie konkurować.

Nie mozna zjeść ciastka (liberalizoweać) i mieć ciastka (dotować).



Zgoda ale JK-M nie mówi "nie dotujmy" (posunięcie liberalne)
tylko "zlikwidujmy" (posunięcie totalitarne). On jest niestety tylko jednym
z pseudoliberałów - pośród liberalnych głosi wiele totalitarnych postulatów,
nie jest jest zwolennikiem neutralności światopoglądowej państwa, ma
nieliberalną retorykę (czym traci wielu wyborców) i jest lekkim
nacjonalistą. W Polsce nie ma wpływowych liberałów. Są najwyżej
konserwatyści traktujący elementy liberalizmu tylko jako narzędzie poprawy
poziomu życia.

Wojciech Kolondra

Tomek Janiszewski
7 Wrz 2006, 04:31

Ulicą wzdłuż torów jeżdżą autobusy podmiejskie. Są szybsze



Te gratobusy będą jeszcze szybsze jeśli znieść wszelkie ograniczenia
szybkości na drogach! Więcej konsekwencji, towarzyszu JKM!

i bezpieczniejsze.



Oooo, czyżby JKM zapomniał z jakiego to powodu w kiblach jest (a przynajmniej
było) niebezpiecznie? Aaaaa, rozumiem! Nie może byś bezpiecznie bo ma
obowiązywać pełna liberalizacja dla żooli i bandziorów! To co robią to też
praca zarobkowa, nie wolno stawiać im policyjnych barier! Jakaż to ewolucja
poglądów JKM!

Lech Kaczyński będąc prezydentem Warszawy, zamiat likwidacji tego barachła
(tj. pociągów) obiecał szybką koleju miejską - i proszę co z tego wyszło.



Argumentacja na poziomie nieudacznika Alexandra Janiszewskiego (to nikt z
mojej rodziny): "Padła Lubuska Kolej Regionalna", co miało dowieść że kolej
była, jest i będzie nierentowna bez względu na to w czyich znajdzie się
rękach. JKM nie wie bo wiedzieć nie chce że rozkłady SKM do Falenicy były
ułożone "na odwrót" (zero pociągów w popołudniowym szczycie bo KM skrzętnie
zapchały średnicę jednokiblowymi składami do Grodziska w takcie 10
minutowym), a tory w podmiejskim tunelu srednicowym to faktycznie było
barachło. Gdyby ten fircyk pojechał teraz na Centralny zdziwiłby się widząc
tłumy szturmujące pociągi SKM w kierunku Pruszkowa. Ale co
taki "JegoKrólewskaMość" miałby się z motłochem fraternizować?

Pociągi trzeba zlikwidować. Ileż Warszawa by zyskała..




resztek elektoratu JKM dojdzie że ich idol ma zdrowo narąbane.

Przez most kolejowy, tunelem średnicowym puściłoby się samochody!



Taaaa, a Centralny zaadaptowałoby się na dworzec busowy, zaś w jego
podziemiach urządziłoby się wielopoziomowy parking! To był mój niegdysiejszy
pomysł w reakcji na politykę zwijania PKP, ale do głowy mi wtedy nie przyszło
aby ktokolwiek uważający się za normalnego zechciałby go traktowac serio.

Proszę spojrzeć na most Poniatowskiego i na sąsiedni kolejowy w godzinach
szczytu. Na jednym wlecze się sznur samochodów, na drugim - obok - co 10
minut przejeżdża niemal pusty pociąg.



I już wiem komu przeszkadało to że na tymże moście Poniatowskiego oprócz
kiszących się blachosmrodów pomykają także tramwaje po wydzielonym torowisku!
Nie wiem jaki wariant przebudowy Alej przyjęto, ale jeden z projektow
przewidywał zniwelowanie torów do poziomu jezdni, wybudowanie przystanków
trambusowych i wytyczenie buspasów na torowiskach. Co z tego by wyszło -
łatwo przewidzieć :-(

Fajne, nie?



Korwin - urban dwa bratanki. Po lekjturz wynurzeń tego pierwszego doszedłem
do wniosku że plemika tak zjednym jak i z drugim jest kompletnie niecelowa.

Tomek Janiszewski

PM
7 Wrz 2006, 04:57

| JKM: Ależ odwrotnie! Przez most kolejowy, tunelem średnicowym puściłoby się
| samochody! Proszę spojrzeć na most Poniatowskiego i na sąsiedni kolejowy w
| godzinach szczytu. Na jednym wlecze się sznur samochodów, na drugim - obok -
| co 10 minut przejeżdża niemal pusty pociąg.
| Fajne, nie?
Ale prawdziwe.



Raczej średnio. Ciekawe ile by samochodów potrzeba było, aby tych
wszystkich ludzi dojeżdżających z Siedlec, Mińska, Dęblina itd.
przewieźć. Ciekawe jak szeroki musiałby być ten most :P Doliczmy ruch
dalekobieżny i mamy prawdę a la Korwin.

A druga prawda jest taka, że to co głosi to brzmi - skoro ja muszę stać
w korku to i pozostali też niech stoją. A to już socjalistyczna
urawniałka w pełnej krasie (tylko z ideologią pieniądza).

A trzecia prawda... dlaczego nie głosi likwidacji dróg kołowych?
Przecież one są jeszcze bardziej z publiczych pieniedzy utrzymywane. Kto
by miał zapłacić za tą przebudowę linii kolejowej na gumaki? Czy to nie
socjalizm.

Pzdr PM

Krzysztof Stachlewski
7 Wrz 2006, 05:00




Gdyby kierowce blachosmroda obciążyć wszystkimi kosztami związanymi z
korzystania z drogi, koszty leczenia ofiar wypadków i dojazd służb
ratowniczych, koszty funkcjonowania poicji drogowej ,koszty ITD przenieść
w formie ubezpieczenia na kierowców, to większość jeździłaby komunikacją
zbiorową a szynową w szczególności. Ale tutaj chyba to wszyscy
wiedzą........



Kierowcy są już obciążeni.
Podatek drogowy w benzynie + akcyza + OC + opłaty za autostrady +
+ podatki dochodowe, które płacą wszyscy
i które chyba też na coś powinny iść?
A teraz jeszcze wg najnowszego pomysłu mieliby płacić trollom za przejazd
mostami i tunelami.

Stach

pedadog
7 Wrz 2006, 05:12

Kierowcy są już obciążeni.
Podatek drogowy w benzynie + akcyza



-opłaty rozdzielone niesprawiedliwie bo nie są proporcjonalne do zużycia
drogi jakie generuje pojazd

+ OC
-opłaty tym bardziej nieproporcjonalne do "zużycia" ale to sprawa między
ubezpieczycielem a kierowcą. Warto by było, żeby ubezpieczyciel pokrywał
każde szkody wyrządzone przez kierowcę w razie wypadku
+ opłaty za autostrady +
OK

+ podatki dochodowe, które płacą wszyscy



Dlatego niesprawiedliwe. Niech do dróg się dokładają tylko bezpśredni ich
użytkownicy - ja nie mam ochoty.

WK

ob...@o2.pl
7 Wrz 2006, 06:40
nie ma jak miłośnicy kolei wypowiadający się o kimś kto nie jest
MK i w przypadku gdy kolej zdycha nie chce finansować jej agonii ;-)
Krzysztof Waszkiewicz
7 Wrz 2006, 08:05

+ OC
-opłaty tym bardziej nieproporcjonalne do "zużycia" ale to sprawa między
ubezpieczycielem a kierowcą. Warto by było, żeby ubezpieczyciel pokrywał
każde szkody wyrządzone przez kierowcę w razie wypadku



Wczoraj otrzymalem info, ze jest projekt podwyzszenia OC o 40%. Kasa ta
bedzie przzekazywana na NFZ wlasnie na poczet strat zwiazanych z
leczniem ofiar wypadkow.

Zdravim!

pedadog
7 Wrz 2006, 08:25



| + OC
| -opłaty tym bardziej nieproporcjonalne do "zużycia" ale to sprawa między
| ubezpieczycielem a kierowcą. Warto by było, żeby ubezpieczyciel pokrywał
| każde szkody wyrządzone przez kierowcę w razie wypadku

Wczoraj otrzymalem info, ze jest projekt podwyzszenia OC o 40%. Kasa ta
bedzie



ja bym takich odważnych sądów nie głosił. Jak już, to: "ma być"

przzekazywana na NFZ wlasnie na poczet strat zwiazanych z
leczniem ofiar wypadkow.



Czyli generalnie półśrodek. Wrzucanie ściągniętej kasy do wspólnego wora,
mieszanie i wybieranie. Wysokość stawki powinna zależeć tylko od tego jak
się umówi ubezpieczyciel z klientem (a to oczywiście będzie zależało od tego
jakie szkody będzie musizł ubezpieczyciel pokrywać w razie wypadku).

Reasumując: Idea słuszna, a realizacja... jak zwykle...
WK

spp
7 Wrz 2006, 08:37

Czyli generalnie półśrodek. Wrzucanie ściągniętej kasy do wspólnego wora,
mieszanie i wybieranie. Wysokość stawki powinna zależeć tylko od tego jak
się umówi ubezpieczyciel z klientem (a to oczywiście będzie zależało od tego
jakie szkody będzie musizł ubezpieczyciel pokrywać w razie wypadku).

Reasumując: Idea słuszna, a realizacja... jak zwykle...



To jest ubezpieczenie  OC, a więc jego wysokość nie może zależeć od
tego, na ile ubezpieczony zgodzi sie pokrywać szkody pokrzywdzonego
tylko musi je pokryć w 100 %.
Taki poziom zabezpieczenia powinien już być na etapie zawierania
umowy, nie zaś np. 'Wie pan co - do agenta -  tylko 50 %, jakby co
resztę pokryję z własnej kieszeni'.

Co innego AC czy NW - droga wolna :)

Łowca
7 Wrz 2006, 08:39
Jeżeli coś tu likwidować to podatek drogowy dla kolei - bo kolej go płaci
kupując paliwo.

JKM tu imbecyl - poznałem go osobiście kiedyś - on nie ma tak naprawdę pojęcia
o czym dyskutuje - na niczym się tak naprawdę nie zna, argumenty sam wymyśla i
nie rozumie, że się myli.

spp
7 Wrz 2006, 08:45

Jeżeli coś tu likwidować to podatek drogowy dla kolei - bo kolej go płaci
kupując paliwo.



Podatku drogowego w akcyzie paliwowej jest ok. 25%, kolej dostaje
zaś (od tego roku) 35% akcyzy (patrz poporzednie posty).

Jeżeli twierdzisz że 35 jest mniejsze niż 25 to ...;)

pedadog
7 Wrz 2006, 08:47


| Czyli generalnie półśrodek. Wrzucanie ściągniętej kasy do wspólnego
wora,
| mieszanie i wybieranie. Wysokość stawki powinna zależeć tylko od tego
jak
| się umówi ubezpieczyciel z klientem (a to oczywiście będzie zależało od
tego
| jakie szkody będzie musizł ubezpieczyciel pokrywać w razie wypadku).

| Reasumując: Idea słuszna, a realizacja... jak zwykle...

To jest ubezpieczenie  OC, a więc jego wysokość nie może zależeć od
tego, na ile ubezpieczony zgodzi sie pokrywać szkody pokrzywdzonego
tylko musi je pokryć w 100 %.
Taki poziom zabezpieczenia powinien już być na etapie zawierania
umowy, nie zaś np. 'Wie pan co - do agenta -  tylko 50 %, jakby co
resztę pokryję z własnej kieszeni'.

Co innego AC czy NW - droga wolna :)



Moja pomyłka słowna. Wysokość SKŁADKI powinna być sprawą między
ubezpieczycielem a klientem. A odpowiedzialność ubezpieczyciela za to co
nabroi klient powinna być pełna. To ubezpieczyciela sprawa, żeby tak dobrać
składkę, żeby być konkurencyjnym, a mieć na odszkodowania i państwo nie
powinno mieć wpływu na wysokość składki.
WK

spp
7 Wrz 2006, 08:53

Moja pomyłka słowna. Wysokość SKŁADKI powinna być sprawą między
ubezpieczycielem a klientem. A odpowiedzialność ubezpieczyciela za to co
nabroi klient powinna być pełna. To ubezpieczyciela sprawa, żeby tak dobrać
składkę, żeby być konkurencyjnym, a mieć na odszkodowania i państwo nie
powinno mieć wpływu na wysokość składki.



Myślę, że raczej przedpiścy o to chodziło.
Być może rząd chce, aby 40 % OC wpływało do budżetu, ale wtedy i tak
ubezpieczyciele znajdą rozwiązanie i ominą te przepisy :)

Sądzę, że dzisiaj chodzi raczej o szacunki - rząd pewnie na tyle
określa swoje dodatkowe potrzeby związane z kampanią wyborczą i
chęcią zapłaty za część nowych, przedwyborczych obietnic (rolnicy,
nauczyciele czy służba zdrowia).

Najgorsze jest jednak to, że wcześniej czy później takie rozwiązanie
musi nastąpić. :(

LJ
7 Wrz 2006, 09:15





Fajne. Ale znane. Aron kiedyś proponował, żeby zamiast metra i tramwajów
jeździły busy. Wtedy ktoś mu zaproponował, żeby zasfaltować ocean i do
Ameryki też busem jechać :-
vt624
7 Wrz 2006, 11:42

nie ma jak miłośnicy kolei wypowiadający się o kimś kto nie jest
MK i w przypadku gdy kolej zdycha nie chce finansować jej agonii ;-)



po pierwsze: nie zdycha kolej, tylko pkp pr.
po drugie: nie pisalem o pogladach kolejowych, ale komunikacyjnych.
po trzecie: czytaj ze zrozumieniem a nie imputuj.

vt624
7 Wrz 2006, 11:43


Wybacz, jak liberalizacja, to znaczy, że mamy też zero dopłat do
komunikacji. Kolej sie utrzyma, jesli bedzie konkurować.



Wybacz, ale jak liberalizacja, to i full prywatyzacja wszystkiego.
I JKM chrzani, bo albo bezplatne panstwowe tory, albo platne wszystkie  
drogi.
A on by kazdemu chcial dac za darmo asfalt, ale zwinac szyny.
vt624
7 Wrz 2006, 11:46

Jemu ju¿ dawno odpali³o pod deklem, kiedy prowadzi³ akcjê
przeciwko nakazowi u¿ywania pasów bezpieczeñstwa w samochodach i za  
prawem
do posiadania broni w domach dla ka¿dego.



Troche off topic, ale akurat w tym wypadku popieram :-)
Pierwszego dnia po wprowadzeniu takich przepisow zginela by polowa
debili, drugiego juz wszyscy sami zaczeliby myslec :-)

vt624
7 Wrz 2006, 11:54

JKM tu imbecyl - poznałem go osobiście kiedyś - on nie ma tak naprawdę  
pojęcia
o czym dyskutuje - na niczym się tak naprawdę nie zna, argumenty sam  
wymyśla i
nie rozumie, że się myli.



Dokladnie :-) Tez go poznalem i mam identyczne odczucia :-)

vt624
7 Wrz 2006, 11:55

Wtedy kto¶ mu zaproponowa³, ¿eby zasfaltowaæ ocean i do
Ameryki te¿ busem jechaæ :-



A co, moze sie nie da? :-P
Ehhh... juz przedzej powstanie kolejowe podoceaniczne polaczenie  
kolejowe... ;-D

vt624
7 Wrz 2006, 11:58

Kierowcy są już obciążeni.



Firmy kolejowe - nie mniej.

Podatek drogowy w benzynie



Placa rowniez firmy kolejowe (w ropie ;-) )

+ akcyza



J.W. + akcyza w energii elektrycznej (bo dotyczy chyba wszystkich  
odbiorcow?)

+ OC



Rowniez, chociaz to nie koszt korzystania...

+ opłaty za autostrady

No jeszcze tego by na kolei brakowalo :-P

+ podatki dochodowe, które płacą wszyscy



Ale kierowcy placa kilometrowe TYLKO I WYLACZNIE na bramkowanych  
autostradach
(czyli nawet nie wszystkie autostrady w tym kraju), natomiast totalnie
niesprawiedliwie - pomimo wszystkich powyzszych podatkow, parapodatkow i  
oplat
- wszystkie firmy kolejowe musza placic za kazdy pockm dostepu do torow.
Fajnie?

decomposed06
7 Wrz 2006, 11:22


Fajne. Ale znane. Aron kiedyś proponował, żeby zamiast metra i tramwajów
jeździły busy. Wtedy ktoś mu zaproponował, żeby zasfaltować ocean i do
Ameryki też busem jechać :-



I baltyk też!!! :)

A gdyby JKM urodził się 40 lat później to pewnie byłby dzisiaj Aaronem, MC
czy MzO ;))

Leschek Jeschke
7 Wrz 2006, 12:06
  Generał Kukułka schrieb am 06.09.2006 20:31:

Udostępniam wszystkim ciekawy fragment wywiadu z folklorystycznym politykiem
Januszem KM,



Fakt. Folklorystyczny, "polityk", do tego zupełnie nieszkodliwy. Ot,
taki wybrał sobie sposób zarabiania na chleb.

obywatel tch
7 Wrz 2006, 12:41

po pierwsze: nie zdycha kolej, tylko pkp pr.



czyli chłopaki od przewozu pasażerów (także do Warszawy). A o tym
zdaje się mówił ten "niekochający" kolei polityk. Nie pisało nic o
przewozie drewna.

po drugie: nie pisalem o pogladach kolejowych, ale komunikacyjnych.



to że JKM nie chciałby kolei nie znaczy, że akurat jej nie lubi (tak
mi się zdaje). Jeśli samochody jeździłyby puste (załóżmy, że to
możliwe) a pociągi stałyby w korkach to pewnie chciałby zamienić
ten most drogowy na kolejowy. JKM po prostu uważa, iż kolej
(pasażerska) nie daje rady i nie ma sensu się w nią bawić - a
zwłaszcza jej sponsorować. To, jakie są tego przyczyny (że nie daje
rady) to już inna sprawa.

po trzecie: czytaj ze zrozumieniem a nie imputuj.



nie wydaje mi się abym miał problemy z czytaniem. Ale czy coś
"imputuje"? Chyba nie znamy tego samego znaczenia tego słowa.

1 - "nie ma jak miłośnicy kolei wypowiadający się o kimś" -
potraktowałem was jako MK
2 - "kimś kto nie jest MK" - nic mi o tym nie wiadomo aby był
3 -  "i w przypadku gdy kolej zdycha" - starczy żyć w tym kraju aby
to wiedzieć
4 - "(kto) nie chce finansować jej agonii" - to wynika z przytoczonego
atrykułu

gdzie tu jest "imputacja" ?

Krzysztof Zietara
7 Wrz 2006, 13:44

| po pierwsze: nie zdycha kolej, tylko pkp pr.

czyli chłopaki od przewozu pasażerów (także do Warszawy). A o tym
zdaje się mówił ten "niekochający" kolei polityk. Nie pisało nic o
przewozie drewna.



Ponieważ jak wiadomo do przewozów towarowych torów się nie używa.
Przypominam, że JKM najczęściej opowiada głodne kawłki o wielkich
korzyściach z fizycznej likwidacji infry.

Tarhimdugurth

xtomx(wrrr)@o2.pl
7 Wrz 2006, 15:55

Udostępniam wszystkim ciekawy fragment wywiadu z folklorystycznym politykiem
Januszem KM, który ukazał się dziś w darmowej warszawskiej gazecie "Echo miasta"
w cyklu "Gdybym był prezydentem" (chyba Wawy?)
JKM: (...) Sam mieszkam pod Warszwą, w Józefowie i widzę jak jeździ tam kolej
- ten mamut sprzed 200 lat. Ulicą wzdłuż torów jeżdżą autobusy podmiejskie. Są
szybsze i bezpieczniejsze. Lech Kaczyński będąc prezydentem Warszawy, zamiat
likwidacji tego barachła (tj. pociągów) obiecał szybką koleju miejską - i
proszę co z tego wyszło. Pociągi trzeba zlikwidować. Ileż Warszawa by zyskała...
Pyt: -No tak, ale wtedy potworzyłyby się jeszcze większe korki
JKM: Ależ odwrotnie! Przez most kolejowy, tunelem średnicowym puściłoby się
samochody! Proszę spojrzeć na most Poniatowskiego i na sąsiedni kolejowy w
godzinach szczytu. Na jednym wlecze się sznur samochodów, na drugim - obok -
co 10 minut przejeżdża niemal pusty pociąg.

Fajne, nie?



No wtedy to już byłby w 100% trzeci świat ale o to chyba JKM chodzi. Już
widze te sznury samochodów w tunelu średnicowym.

Niestety ale JKM jest kompletnym impotentem
polityczno-społeczno-intelektualnym i do tego niekonsekwentnym bo osobiście
kiedyś widziałem jak jechał pociągiem tunelem średnicowym.

xtomx(wrrr)@o2.pl
7 Wrz 2006, 16:13

Troche off topic, ale akurat w tym wypadku popieram :-)
Pierwszego dnia po wprowadzeniu takich przepisow zginela by polowa
debili, drugiego juz wszyscy sami zaczeliby myslec :-)



Tak jasne. Aż boję się pomyśleć gdyby coś takiego wprowadzili. Chyba
poprosiłbym o azyl na Białorusi.

pedadog
7 Wrz 2006, 16:40


| Troche off topic, ale akurat w tym wypadku popieram :-)
| Pierwszego dnia po wprowadzeniu takich przepisow zginela by polowa
| debili, drugiego juz wszyscy sami zaczeliby myslec :-)

Tak jasne. Aż boję się pomyśleć gdyby coś takiego wprowadzili. Chyba
poprosiłbym o azyl na Białorusi.



A cóż by Ci to wadziło? Chodzi o brak nakazu, a nie zakazu zapinania pasów.
Nikt nie chce bronić zapinać się mądrym. Uważasz, że powinno się ludziom
zabudować balkony, zabrać noże, ogrodzić jeziora itp żeby sobie krzywdy nie
zrobili? To i tak niewiele by dało. Ludzie nad którymi rozkłada się parasol
ochronny stają się coraz bardziej nieporadni i podatni na niebezpieczeństwa.
WK

spp
7 Wrz 2006, 16:41

Ale kierowcy placa kilometrowe TYLKO I WYLACZNIE na bramkowanych
autostradach
(czyli nawet nie wszystkie autostrady w tym kraju),



Płacą także podatek od środków transportu (na rzecz gmin, w których mają
swoją siedzibę) oraz za winiety drogowe (o czym mało kto wie) od 27
zł(za 1 dzień) do 2.1000 zł(za rok), (wszystko cięższe TIR-y).

- wszystkie firmy kolejowe musza placic za kazdy pockm dostepu do torow.
Fajnie?



Komu płacą? Innej firmie będącej w tej samej grupie.
Tak więc opłaty za drogi powinny wpływać np. do Zrzeszenia
Transportowców Polskich, nie zaś, jak teraz, Państwa. :(

vt624
7 Wrz 2006, 19:00


| Ale kierowcy placa kilometrowe TYLKO I WYLACZNIE na bramkowanych  
| autostradach
| (czyli nawet nie wszystkie autostrady w tym kraju),

Płacą także podatek od środków transportu (na rzecz gmin, w których mają  
swoją siedzibę) oraz za winiety drogowe (o czym mało kto wie) od 27  
zł(za 1 dzień) do 2.1000 zł(za rok), (wszystko cięższe TIR-y).



Po pierwsze - raczej 2.100- ;-)
Po drugie - jest to smieszna kwota przy tysiacach pokonanych kilometrow na  
torach...
Taki ryczalt dla firm kolejowych to bylby raj...

| - wszystkie firmy kolejowe musza placic za kazdy pockm dostepu do torow.
| Fajnie?

Komu płacą? Innej firmie będącej w tej samej grupie.
Tak więc opłaty za drogi powinny wpływać np. do Zrzeszenia  
Transportowców Polskich, nie zaś, jak teraz, Państwa. :(



Co za bzdury opowiadasz?! Nie wiesz moze, ze od paru lat na polskich torach
panuje konkurencja, i jezdza m.in. takie firmy jak PTKiGK^2, PCC, CTL?!
A zeby bylo smieszniej, to te firmy akurat placa, a takie PKP PR maja w tym
"male" zaleglosci...

Jagular
8 Wrz 2006, 02:27

A cóż by Ci to wadziło? Chodzi o brak nakazu, a nie zakazu zapinania
pasów.
Nikt nie chce bronić zapinać się mądrym. Uważasz, że powinno się ludziom
zabudować balkony, zabrać noże, ogrodzić jeziora itp żeby sobie krzywdy
nie
zrobili? To i tak niewiele by dało. Ludzie nad którymi rozkłada się
parasol
ochronny stają się coraz bardziej nieporadni i podatni na
niebezpieczeństwa.



Tak, akurat - argumentacja z typoszeregu "A u was Murzynów biją" ;-) JKM
udowadniał, że brak nakazu zapinania pasów bezpieczeństwa spowoduje, że
ludzie będą wolniej jeździli ... "Dobry wojak Szwejk nazywał to
"bałwanieniem do kwadratu" :-) Dlaczego ci wstrętni eurokomuniści z Brukseli
wprowadzili przepis, że nowo sprzedawane auta od 2007 r muszą miec nie tylko
minimum dwie poduszki ale i ABS ? Zdaniem JKM obywatel winien sam decydować
jak ma być wyposażone jego auto. Proszę bardzo - niech będzie tak, że pasów
nie trzeba zapinać, ABS i poduchy niepotrzebne - ale wtedy w razie wypadku
na drodze niech nie działa ubezpieczenie NNW, ani nie przysluguje bezpłatne
leczenie ani renta inwalidzka. Tylko co zrobic z bogu ducha winnymi
pasażerami ? Weźmie taki debil np. swoja matkę i narzeczoną do takiego auta,
rozwali je - on nie dostanie odszkodowania to nic ale dlaczego matka ma byc
karana za to, że spłodziła takiego bezmózga a narzeczona, że akurat jej
serce zapikało ?

Jagular

8 Wrz 2006, 03:47

| A cóż by Ci to wadziło? Chodzi o brak nakazu, a nie zakazu zapinania
| pasów.
| Nikt nie chce bronić zapinać się mądrym. Uważasz, że powinno się ludziom
| zabudować balkony, zabrać noże, ogrodzić jeziora itp żeby sobie krzywdy
| nie
| zrobili? To i tak niewiele by dało. Ludzie nad którymi rozkłada się
| parasol
| ochronny stają się coraz bardziej nieporadni i podatni na
| niebezpieczeństwa.

Tak, akurat - argumentacja z typoszeregu "A u was Murzynów biją" ;-)



A to dlaczego? Chodzi o wolność wyboru w sprawach, które szkodzą wyłącznie
mnie. Rozwiń swoją myśl.

JKM
udowadniał, że brak nakazu zapinania pasów bezpieczeństwa spowoduje, że
ludzie będą wolniej jeździli ...



To mnie mało interesuje. Ja uważam, że nie powinno być obowiązku ze względu
na wolność wyboru, a nie "w jakimś celu". Pisałem już,ze JKM traktuje
wolność tylko jako narzędzie i niewłaściwie argumentuje swoje postulaty.

Proszę bardzo - niech będzie tak, że pasów
nie trzeba zapinać, ABS i poduchy niepotrzebne - ale wtedy w razie wypadku
na drodze niech nie działa ubezpieczenie NNW, ani nie przysluguje
bezpłatne
leczenie ani renta inwalidzka.



Nic nie powinno stać na przeszkodzie abyfirmy ubezpieczeniowe wprowadziły
takie zasady i do tego jest to iw ich interesie. (W wielu dziedzinach takie
zasady obowiązują - np jeśli nie masz odpowiednio zabezpieczonego mieszkania
przed włamaniem to będziesz płacił wyższą składkę albo nie otrzymasz
odszkodowania)

Tylko co zrobic z bogu ducha winnymi
pasażerami ? Weźmie taki debil np. swoja matkę i narzeczoną do takiego
auta,
rozwali je - on nie dostanie odszkodowania to nic ale dlaczego matka ma
byc
karana za to, że spłodziła takiego bezmózga a narzeczona, że akurat jej
serce zapikało ?



Pasażerowie nie są bogu ducha winni. Mają mózgi, a nawet często rozum i mogą
nie wsiadać jeśli za kółkiem siedzi debil lub pojazd jest niebezpieczny.

Wojciech Kolondra

Jagular
8 Wrz 2006, 04:54

Pasażerowie nie są bogu ducha winni. Mają mózgi, a nawet często rozum i
mogą
nie wsiadać jeśli za kółkiem siedzi debil lub pojazd jest niebezpieczny.



Pogadamy, gdy wsiądziesz do samochodu swojego syna, on walnie w drzewo a
policja każe mu nasiusiać do probowki  i wyjdzie, że sobie wziąl na faze
przed egzaminem ...
Jagular

Krzysztof Zietara
8 Wrz 2006, 05:30

| Tak, akurat - argumentacja z typoszeregu "A u was Murzynów biją" ;-)
A to dlaczego? Chodzi o wolność wyboru w sprawach, które szkodzą wyłącznie
mnie. Rozwiń swoją myśl.



Osobnik bez pasów wylatujący w czasie wypadku przez szybę ma spore szanse
zaszkodzić nie tylko sobie.

Tarhimdugurth

Arkadiusz Oleszczuk
8 Wrz 2006, 05:54

Osobnik bez pasów wylatujący w czasie wypadku przez szybę ma spore szanse
zaszkodzić nie tylko sobie.



Osobnik po spożyciu alkoholu spacerujący po mieście ma spore szanse
zaszkodzić nie tylko sobie jak np. zatoczy się i poleci pod koła samochodu.

CZy należy zakazać picia alkoholu?

pozdrawiam aron

Adam Płaszczyca
8 Wrz 2006, 08:10

Ale ani JKM ani UPR nie chce liberalizować dróg, więc poglądy na temat



Ależ chcą. Drogi mają być prywatne. I powinny być. Przy obecnej
technologii nie ma problemów ze stworzeniem skutecznego systemu poboru
opłat - od prostego OCR tablic, do RFID.
Adam Płaszczyca
8 Wrz 2006, 08:11

Zgoda ale JK-M nie mówi "nie dotujmy" (posunięcie liberalne)
tylko "zlikwidujmy" (posunięcie totalitarne). On jest niestety tylko jednym



Zlikwidujmy to, co się samo bez dotacji nie utrzyma.
Adam Płaszczyca
8 Wrz 2006, 08:11

Wybacz, ale jak liberalizacja, to i full prywatyzacja wszystkiego.
I JKM chrzani, bo albo bezplatne panstwowe tory, albo platne wszystkie  
drogi.
A on by kazdemu chcial dac za darmo asfalt, ale zwinac szyny.



On jest za prywatnymi drogami. Jak czegoś nie wiesz, to nie chrzań.
Adam Płaszczyca
8 Wrz 2006, 08:12

Tak, akurat - argumentacja z typoszeregu "A u was Murzynów biją" ;-) JKM
udowadniał, że brak nakazu zapinania pasów bezpieczeństwa spowoduje, że
ludzie będą wolniej jeździli ... "Dobry wojak Szwejk nazywał to



Przykład z JKM - kazdy samochód ma obowiązkowo na kierownicy montowany
sztylet skierowany w kierowcę.
I jak teraz, jeżdżą wolniej?
Adam Płaszczyca
8 Wrz 2006, 08:13

Pogadamy, gdy wsiądziesz do samochodu swojego syna, on walnie w drzewo a
policja każe mu nasiusiać do probowki  i wyjdzie, że sobie wziąl na faze
przed egzaminem ...



Po pierwsze, nie masz zielonego pojecia o prawie, po drugie, to juz mój
problem. Moge nei wsiadać.
Adam Płaszczyca
8 Wrz 2006, 08:14

Osobnik bez pasów wylatujący w czasie wypadku przez szybę ma spore szanse
zaszkodzić nie tylko sobie.



Ale tylko raz.
Adam Płaszczyca
8 Wrz 2006, 08:16

Raczej średnio. Ciekawe ile by samochodów potrzeba było, aby tych
wszystkich ludzi dojeżdżających z Siedlec, Mińska, Dęblina itd.
przewieźć.



Troche by trzeba było. I co?
Może by się okazało, że kolej (prywatna) daje lepsze warunki i zarabia.
Bo kolej państwowa nie potrafi tego zrobić.

Ciekawe jak szeroki musiałby być ten most :P Doliczmy ruch
dalekobieżny i mamy prawdę a la Korwin.



Ano prawdę - że w waryunkach normalnej konkurencji działą to, co się
opłaca. a opłaca się to, co jest korzystne dla ludzi.

A trzecia prawda... dlaczego nie głosi likwidacji dróg kołowych?



Glosi - tych państwowych.

Przecież one są jeszcze bardziej z publiczych pieniedzy utrzymywane. Kto
by miał zapłacić za tą przebudowę linii kolejowej na gumaki? Czy to nie
socjalizm.



Prywatny właściciel. Toz to oczywiste.

A tak na koniec - jak chcesz polemizować z czyimis poglądami, to je
poznaj. Bo na razie tylko pokazałeś, że umiesz pierdzielić o swoich
wyobnrażeniach na temat poglądów JKM. Nie przejmuj sie, większość
ciemniaków nie jest w stanie go zrozumieć.  --
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Na Szaniec 23/70, 31-560 Kraków
 _______/ /_     http://trzypion.oldfield.org.pl/fotki/Ponidzie_2006/

Adam Płaszczyca
8 Wrz 2006, 08:18

Ponieważ jak wiadomo do przewozów towarowych torów się nie używa.
Przypominam, że JKM najczęściej opowiada głodne kawłki o wielkich
korzyściach z fizycznej likwidacji infry.



JKM najczęsciej  opowiada mądre kawałki o tym, że nie ma sensu
utrzymywać czegoś, co przynosi straty.
Tomek Janiszewski
8 Wrz 2006, 08:48

On jest za prywatnymi drogami. Jak czegoś nie wiesz, to nie chrzań.



I pewnie także prywatnymi chodnikami. Także tym który będzie przebiegał pod
Twoim domem - chcesz bulić jego właścicielowi za to że możesz pójść
gdziekolwiek? Nie na to aby było za co łatać dziury, tylko za to aby
właściciel mógł kupić sobie nową brykę/wydać bankiet/wyjechać na Majorkę.
Jesli to Ci się nie spodoba - proszę bardzo, ułóż sobie własny i pobieraj
myto od innych.
Za powietrze którym oddychasz - też zapłacisz jakiemuś kolesiewi który nie
wiedzieć czemu zostanie uczyniony jego właścicielem. Za wstęp do prywatnego
lasu - jak za zboże, w końcu to luxus. Itp, itd.

Ja dziękuję.
Tomek Janisszewski

pedadog
8 Wrz 2006, 08:57


| Zgoda ale JK-M nie mówi "nie dotujmy" (posunięcie liberalne)
| tylko "zlikwidujmy" (posunięcie totalitarne). On jest niestety tylko
jednym

Zlikwidujmy to, co się samo bez dotacji nie utrzyma.



A jakim prawem? Niech sobie samo padnie - to jest liberalizm.

Wojciech Kolondra

Tomek Janiszewski
8 Wrz 2006, 08:58


| JKM udowadniał, że brak nakazu zapinania pasów bezpieczeństwa spowoduje,
| że ludzie będą wolniej jeździli

Przykład z JKM - kazdy samochód ma obowiązkowo na kierownicy montowany
sztylet skierowany w kierowcę.
I jak teraz, jeżdżą wolniej?



A jeśli taki samochód z _obowiązkowo_ (gdzie tu korwinowski liberalizm?)
wmontowanym sztyletem rozbije się nie z winy jego kierowcy? Chociażby z winy
TIRrorysty na bani?
A poza tym to już przerabialiśmy. Skarpety miały sztywną kolumnę kierownicy,
na którą nabiło się wielu syrenkarzy - może właśnie dlatego bywały
wyprzedzane przez qrduple, mimo że teoretycznie mogły jeździć szybciej?

Tomek Janiszewski

Krzysztof Zietara
8 Wrz 2006, 08:53


| Ale ani JKM ani UPR nie chce liberalizować dróg, więc poglądy na temat

Ależ chcą. Drogi mają być prywatne. I powinny być. Przy obecnej
technologii nie ma problemów ze stworzeniem skutecznego systemu poboru
opłat - od prostego OCR tablic, do RFID.



No właśnie nie chcą. http://www.wroclaw.upr.pl/viewpage.php?page_id=8
Ja jak kiedyś wspominałem, jak minimalizujemy to jestem za (a o system
poboru opłat niech się właściciel drogi martwi).

Tarhimdugurth

pedadog
8 Wrz 2006, 09:04


| Wybacz, ale jak liberalizacja, to i full prywatyzacja wszystkiego.
| I JKM chrzani, bo albo bezplatne panstwowe tory, albo platne wszystkie  
| drogi.
| A on by kazdemu chcial dac za darmo asfalt, ale zwinac szyny.

On jest za prywatnymi drogami. Jak czegoś nie wiesz, to nie chrzań.



Jeżeli jest liberałem, to powinien być za prywatnym "czymkolwiek" - to
znaczy tym, co sobie właściciel na tym terenie zamarzy postawić czy położyć.
Tymczasem z jego retoryki wynika, że albo chce narzucić jak właściciel ma ze
swojej wolności skorzystać (moja lekka nadinterpretacja) albo doskonale
przewiduje jak z niej skorzysta. Bo skąd postulaty "Zlikwidujmy tory,
zbudujmy drogi"? A może właściciel zapragnie sobie tamtędy kanał przekopać?

Wojciech Kolondra

Jagular
8 Wrz 2006, 09:05


| Zgoda ale JK-M nie mówi "nie dotujmy" (posunięcie liberalne)
| tylko "zlikwidujmy" (posunięcie totalitarne). On jest niestety tylko
| jednym

Zlikwidujmy to, co się samo bez dotacji nie utrzyma.



Może w ogóle zlikwidujmy instytucję państwa ? Bo nawet najbardziej liberalne
demokracje przy twoich pogladach to totalitarne dyktatury :-)))
Jagular

Krzysztof Waszkiewicz
8 Wrz 2006, 09:07

Skarpety miały sztywną kolumnę kierownicy, na którą nabiło się wielu
syrenkarzy - może właśnie dlatego bywały wyprzedzane przez qrduple,
mimo że teoretycznie mogły jeździć szybciej?



Zastanawiam sie co jeszcze wymyslicie w tym watku... Poziom
merytoryczny w tym watku wprost zachwycajacy.

Zdravim!

Jagular
8 Wrz 2006, 09:12


| Tak, akurat - argumentacja z typoszeregu "A u was Murzynów biją" ;-) JKM
| udowadniał, że brak nakazu zapinania pasów bezpieczeństwa spowoduje, że
| ludzie będą wolniej jeździli ... "Dobry wojak Szwejk nazywał to

Przykład z JKM - kazdy samochód ma obowiązkowo na kierownicy montowany
sztylet skierowany w kierowcę.
I jak teraz, jeżdżą wolniej?



 To kolejny klasyczny przypadek - kiedy rozmówcy brakuje argumentów zaczyna
wymyslać bzdury i prezentuje je jakoby to jego interlokutorzy to
powiedzieli.  I na tym polega demagogia - czy ktoś chciał takie sztylety
montować ? Czy ktoś kiedykolwiek zaproponował ? Nie, to JKM plótł duby
smalone.

Jagular

Krzysztof Waszkiewicz
8 Wrz 2006, 09:13

Może w ogóle zlikwidujmy instytucję państwa ? Bo nawet najbardziej liberalne
demokracje przy twoich pogladach to totalitarne dyktatury :-)))



Adas jest tak zapatrzony w siebie, ze nie dostrzega problemow, ktore
dotycza grup ludzi wiekszych niz 1. Nie potrafi spojrzec na jakies
zagadnienie z perspektywy calego spoleczenstwa. Jego perspektywa zamyka
sie w formularzu PIT.

Zdravim!

Jagular
8 Wrz 2006, 09:23


| Pogadamy, gdy wsiądziesz do samochodu swojego syna, on walnie w drzewo a
| policja każe mu nasiusiać do probowki  i wyjdzie, że sobie wziąl na faze
| przed egzaminem ...

Po pierwsze, nie masz zielonego pojecia o prawie



Mam w innych kolorach :-))) Dosyć się naopisywałem wypadków drogowych w
latach 1996-2001 i samochodów przypominających wszystko, tylko nie samochód.
Mówimy o sytuacji nie w obowiązujacym stanie prawnym narzuconym przez
totalitarne rządy :-))) tylko o hipotetycznej sytuacji wcześniej przeze mnie
zapodanej.

, po drugie, to juz mój

problem. Moge nei wsiadać.



Słowo "mogę" odnosi sie do sytuacji gdy wiesz, ze koleś jest po dwóch piwach
czy po prochach. Ale czy wsiadając do samochodu znajomego zawsze roztrząsasz
czy kierowca jest zdolny do kierowania pojazdem ? Nie, nie zastanawiasz
się - zaproponował, że Cię podrzuci to chetnie wsiadasz. Potem dopiero
ewentualnie zeznajesz jako świadek - jesli przeżyjesz - że nie zauwazyłeś u
niego oznak nawalenia czy nafazowania.

Jagular

Xavery
8 Wrz 2006, 09:24

JKM najczęsciej  opowiada mądre kawałki o tym, że nie ma sensu
utrzymywać czegoś, co przynosi straty.



W ten sposob wypowiadal sie takze m.in. o chorych na AIDS... JKM
opowiada wyjatkowo glodne kawalki. O czym swiadczy takze cytat bedacy
przedmiotem niniejszej swiatopogladowej a nie kolejowej dyskusji:)

Xavery
8 Wrz 2006, 09:35

| JKM: Ależ odwrotnie! Przez most kolejowy, tunelem średnicowym puściłoby się
| samochody! Proszę spojrzeć na most Poniatowskiego i na sąsiedni kolejowy w
| godzinach szczytu. Na jednym wlecze się sznur samochodów, na drugim - obok -
| co 10 minut przejeżdża niemal pusty pociąg.

| Fajne, nie?

Ale prawdziwe.



Jak wszstko w przypadku wypowiedzi JKM, moze to ladnie wygladac, ale
tylko pozornie. Zalozmy, ze mamy dwie rury o przepustowosci 10 l/min i
100 l/min. Szybciej przepuscimy np. 1000 l wody przez obydwie rury niz
gdybysmy ograniczyli przepustowosc tej wiejkszej rury, ktora ma
przestoje w dzialaniach ze wzgledow technologicznych (np. wydajnosc pompy).
Gdyby przyjac za wlasciwy sposob rozumowania JKM, dostep do internetu
najbardziej korzystnie moglby byc zrealizowany przez np. 2xDSL:) CZemu
zatem korzysta sie z laczy o przepustowosciach rzedu MB, korzystajac z
wolniejszych laczy jako backupowych??? Nieliberalne podejscie:) Problem
w tym, ze JKM nie ma z liberalizmem nic wspolnego poza tym, ze glosno
sie na niego powoluje:)

xtomx(wrrr)@o2.pl
8 Wrz 2006, 09:50

Zlikwidujmy to, co się samo bez dotacji nie utrzyma.



Czyli szkolnictwo, służbę zdrowia, transport publiczny wszystkie urzędy,
Sejm, Senat... Może w ogóle wszystko zlikwidujmy i zajmijmy sie zbieractwem
i myśliwstwem jak wspólnoty pierwotne albo wprowadźmy trójpolówkę.

xtomx(wrrr)@o2.pl
8 Wrz 2006, 09:54

JKM najczęsciej  opowiada mądre kawałki o tym, że nie ma sensu
utrzymywać czegoś, co przynosi straty.



A czy JKM przynosi jakieś korzyści? Co ten człowiek właściwie w życiu robi?
pracuje gdzieś? Produkuje coś? Do tego był posłem i żył Z MOICH PODATKÓW,
które oczywiscie są wg. niego za wysokie.

xtomx(wrrr)@o2.pl
8 Wrz 2006, 10:06

A cóż by Ci to wadziło? Chodzi o brak nakazu, a nie zakazu zapinania pasów.
Nikt nie chce bronić zapinać się mądrym. Uważasz, że powinno się ludziom
zabudować balkony, zabrać noże, ogrodzić jeziora itp żeby sobie krzywdy nie
zrobili? To i tak niewiele by dało. Ludzie nad którymi rozkłada się parasol
ochronny stają się coraz bardziej nieporadni i podatni na niebezpieczeństwa.
WK



Po prostu rozumuję zgodnie z logiką i wydaje mi sie że ułatwienie dostępu do
broni w takim kraju jak Polska byłoby czymś maksymalnie błędnym. I tak bez
tego strach jest wyjść na ulicę i aż boję sie pomyśleć gdyby ułatwiono
dostęp do broni. Może w Europie Zachodniej zdałoby to egzamin ale nie w
kraju gdzie jeden schizol wbija nóż swojej byłej dziewczynie na schodach
szkoły, inni schizole mordują dzieci i trzymają je w beczkach itp itd.
Niestety ale Polska to wciąż dziki kraj i społeczństwo(niestety)trzeba
trzymac trochę za mordę. Polacy nie mogą mieć za dużo wolności.

decomposed06
8 Wrz 2006, 09:14


| Ponieważ jak wiadomo do przewozów towarowych torów się nie używa.
| Przypominam, że JKM najczęściej opowiada głodne kawłki o wielkich
| korzyściach z fizycznej likwidacji infry.

JKM najczęsciej  opowiada mądre kawałki o tym, że nie ma sensu
utrzymywać czegoś, co przynosi straty.



Tak "mądre" jak twoje głodne teksty jakimi sypiesz na tej grupie.

Arkadiusz Oleszczuk
8 Wrz 2006, 11:40
no ale z drugiej strony trudno się z JKM nie zgodzić, że obecny system
dotowania kolei jest absurdalny.

Bo np. mieszkaniec Opola Lubelskiego, Hrubieszowa, Łomży czy Parczewa płaci
podatki które idą na dotacje do przewozów pasażerskich PKP-PR mimo że do
jego miasta nie dojeżdża żaden pociąg.

pozdrawiam aron

Grzegorz Jablonski
8 Wrz 2006, 03:12

Dlaczego ci wstrętni eurokomuniści z Brukseli
wprowadzili przepis, że nowo sprzedawane auta od 2007 r muszą miec nie tylko
minimum dwie poduszki ale i ABS ?



Zeby producenci samochodow mogli wiecej zarobic.

ABS i poduchy niepotrzebne - ale wtedy w razie wypadku
na drodze niech nie działa ubezpieczenie NNW, ani nie przysluguje bezpłatne
leczenie ani renta inwalidzka.



Kto chce, niech sie ubezpiecza. Byc moze bez ABS i poduszek bedzie
wyzsza stawka.

Tylko co zrobic z bogu ducha winnymi
pasażerami ? Weźmie taki debil np. swoja matkę i narzeczoną do takiego auta,
rozwali je - on nie dostanie odszkodowania to nic ale dlaczego matka ma byc
karana za to, że spłodziła takiego bezmózga a narzeczona, że akurat jej
serce zapikało ?



A kto im kaze wsiadac do tego samochodu?

Pozdrawiam,
GWJ

glaukonwytni...@op.pl
8 Wrz 2006, 13:25

polityczno-społeczno-intelektualnym i do tego niekonsekwentnym bo osobiście
kiedyś widziałem jak jechał pociągiem tunelem średnicowym.



Tu mi się przypomina, że on chyba raz mówił, że sam owszem czasem pojedzie
pociągiem i nawet jest wygodnie, ale zlikwidować kolej jest zasadniczo lepiej
dla ogółu społeczeństwa, co jest ważniejsze niż jego, JKM, wygoda :)

jarek d.
8 Wrz 2006, 14:03


| Raczej średnio. Ciekawe ile by samochodów potrzeba było, aby tych
| wszystkich ludzi dojeżdżających z Siedlec, Mińska, Dęblina itd.
| przewieźć.

Troche by trzeba było. I co?
Może by się okazało, że kolej (prywatna) daje lepsze warunki i zarabia.
Bo kolej państwowa nie potrafi tego zrobić.



Powiedz tylko, gdzie jest ta mityczna kolej prywatna?
Connex gdzies tam majaczy na horyzoncie - za wczesnie, by wyrokowac.
Pofunkcjonujemy troche - zobaczymy

| Ciekawe jak szeroki musiałby być ten most :P Doliczmy ruch
| dalekobieżny i mamy prawdę a la Korwin.

Ano prawdę - że w waryunkach normalnej konkurencji działą to, co się
opłaca. a opłaca się to, co jest korzystne dla ludzi.



Po czym stoisz w korku. Bo ci sie oplaca jezdzic autem.
No to stoj dalej.
Poglady korwina nie siegaja dalej, niz za krawedz kierownicy.
A drogi sie zbuduja... same...

| A trzecia prawda... dlaczego nie głosi likwidacji dróg kołowych?
Glosi - tych państwowych.



To dlaczego te prywatne nie buduja sie?

| Przecież one są jeszcze bardziej z publiczych pieniedzy utrzymywane. Kto
| by miał zapłacić za tą przebudowę linii kolejowej na gumaki? Czy to nie
| socjalizm.

Prywatny właściciel. Toz to oczywiste.



Czekamy na ten 1, prywatny kilometr prywatnej - ale w pelni prywatnej -
a nie jakies PPP, bo to dopiero neokomuna.

A tak na koniec - jak chcesz polemizować z czyimis poglądami, to je
poznaj. Bo na razie tylko pokazałeś, że umiesz pierdzielić o swoich
wyobnrażeniach na temat poglądów JKM. Nie przejmuj sie, większość
ciemniaków nie jest w stanie go zrozumieć.  --



Moze te poglady, dla logicznie myslacych, sa nie do zrozumienia.
ale uspokoiles mnie - nie przejmuje sie

jarek d.

Pasażer
8 Wrz 2006, 14:52
Janusz Korwin Mikke kompletnie nie zna się na Kolei.(i kropka)

Pozdro.

Przemysław Kowalik
8 Wrz 2006, 16:14

| polityczno-społeczno-intelektualnym i do tego niekonsekwentnym bo osobiście
| kiedyś widziałem jak jechał pociągiem tunelem średnicowym.

Tu mi się przypomina, że on chyba raz mówił, że sam owszem czasem pojedzie
pociągiem i nawet jest wygodnie, ale zlikwidować kolej jest zasadniczo lepiej
dla ogółu społeczeństwa, co jest ważniejsze niż jego, JKM, wygoda :)



Męczennik - będzie ponosił niewygody za miliony :-P

Przemek

Mag
9 Wrz 2006, 04:54


dotowania kolei jest absurdalny.

Bo np. mieszkaniec Opola Lubelskiego, Hrubieszowa, Łomży czy Parczewa
płaci
podatki które idą na dotacje do przewozów pasażerskich PKP-PR mimo że do
jego miasta nie dojeżdża żaden pociąg.

pozdrawiam aron



Zaraz spokojnie, samorządy wojewódzkie również współfinansują komunikację
autobusową oraz drogi. Jeżeli nie mam samochodu, a jeżdżę tylko koleją, albo
inaczej mam samochód ale nie jeżdże drogami wojewódzkimi to co też jestem
pokrzywdzony, wtedy według mnie więcej pieniędzy (jeżeli nie wszystkie
przeznaczone na komunikację) powinny iśc na kolej, żebym chociażby miał
więcej połączeń. Widzisz i dlatego o tym jak będą wydawane pieniądze na
komunikację decydujemy (pośrednio) w wyborach.

Poza tym taki mieszkaniec Parczewa też może zechciec pojechac gdzieś koleją,
że o mieszkańcach Puław, Białej Podlaskiej, Chełma, Łukowa, Kraśnika nie
wspominając.

Co prawda to już OT, ale jeżeli nie mam dzieci w wieku szkolnym to ma nie
byc szkół, a jeżeli nie mam bliskiej chorej osoby to szpitali, w ten sposób
dojdziemy do absurdalnych rozwiązań, dlatego to co mówi JKM to jest utopia i
z liberalizmem nie ma nic wspólnego.

Pozdrawiam MaG.

Arkadiusz Oleszczuk
9 Wrz 2006, 05:23

Zaraz spokojnie, samorządy wojewódzkie również współfinansują komunikację
autobusową oraz drogi. Jeżeli nie mam samochodu, a jeżdżę tylko koleją,
albo  inaczej mam samochód ale nie jeżdże drogami wojewódzkimi to co też
jestem  pokrzywdzony



Nie. Drogami wojewódzkimi jeżdżą TIRy, które dowożą ci żywność, ubrania,
części do komputera itp. Czyli pośrednio z nich korzystasz.

wtedy według mnie więcej pieniędzy (jeżeli nie wszystkie  przeznaczone na
komunikację) powinny iśc na kolej, żebym chociażby miał  więcej połączeń.



Ale na kolei niekoniecznie więcej pieniędzy = więcej połączeń. Często wręcz
przeciwnie.

Widzisz i dlatego o tym jak będą wydawane pieniądze na
komunikację decydujemy (pośrednio) w wyborach.



Zgadza się.

Poza tym taki mieszkaniec Parczewa też może zechciec pojechac gdzieś



koleją,

to niech kupi sobie bilet i jedzie. Ale dlaczego mieszkaniec Parczewa, który
nie jeździ koleją tylko busem ma dotować pociągi pasażerskie.

że o mieszkańcach Puław, Białej Podlaskiej, Chełma, Łukowa, Kraśnika nie
wspominając.



To niech mieszkańcy tych miast płacą na pociągi pasażerskie,  a nie
mieszkańcy Włodawy, Parczewa czy Hrubieszowa.

Co prawda to już OT, ale jeżeli nie mam dzieci w wieku szkolnym to ma nie
byc szkół



Mają być szkoły, ale prywatne. Niech płacą ci co mają dzieci.

a jeżeli nie mam bliskiej chorej osoby to szpitali



Jak wyżej.

w ten sposób  dojdziemy do absurdalnych rozwiązań, dlatego to co mówi JKM



to jest utopia i  z liberalizmem nie ma nic wspólnego.

Co nie przeszkadza, że JKM w wielu sprawach mówi bardzo mądrze. Akurat się z
nim zgadzam w punkcie, że nie ma sensu żeby mieszkaniec Włodawy czy Parczewa
dotował pasażerskie przewozy kolejowe skoro do jego miasta kolej nie
dochodzi.

pozdrawiam aron

Mag
9 Wrz 2006, 06:41


| Zaraz spokojnie, samorządy wojewódzkie również współfinansują komunikację
| autobusową oraz drogi. Jeżeli nie mam samochodu, a jeżdżę tylko koleją,
| albo  inaczej mam samochód ale nie jeżdże drogami wojewódzkimi to co też
| jestem  pokrzywdzony

Nie. Drogami wojewódzkimi jeżdżą TIRy, które dowożą ci żywność, ubrania,
części do komputera itp. Czyli pośrednio z nich korzystasz.



Zgoda, ale ja pisałem to w kontekście przewozów osób tj. autobusów i
samochodów bo jeżeli mówimy o przewozach towarów to wybacz, ale nie mamy co
porównywac, bo o ile można sobie wyobrazic przewóz żywności transportem
kolejowym, to przewóz towarów masowych transportem samochodowym nie.

| wtedy według mnie więcej pieniędzy (jeżeli nie wszystkie  przeznaczone na
| komunikację) powinny iśc na kolej, żebym chociażby miał  więcej połączeń.

Ale na kolei niekoniecznie więcej pieniędzy = więcej połączeń. Często
wręcz
przeciwnie.



miałem na myśli model idealny nie Polską rzeczywistośc, choc zakładając, że
lokalnymi przewozami kolejowymi zajmą się samorządy to kto wie

| Poza tym taki mieszkaniec Parczewa też może zechciec pojechac gdzieś
koleją,

to niech kupi sobie bilet i jedzie. Ale dlaczego mieszkaniec Parczewa,
który
nie jeździ koleją tylko busem ma dotować pociągi pasażerskie.



To w takim razie także nie dotujemy autobusów i komunikacji miejskiej, niech
mieszkaniec Parczewa kupi sobie bilet i jedzie. Dodajmy, że mieszkaniec
Parczewa będzie musiał kupic bilet albo o wiele droższy, albo będzie mógł
jechac tylko w godzinach kiedy występują największe potoki podróżnych.

| że o mieszkańcach Puław, Białej Podlaskiej, Chełma, Łukowa, Kraśnika nie
| wspominając.

To niech mieszkańcy tych miast płacą na pociągi pasażerskie,  a nie
mieszkańcy Włodawy, Parczewa czy Hrubieszowa.



Tylko widzisz mieszkańcy tych miast płacą także na połączenia autobusowe, a
byc może z nich wcale nie korzystają.

| Co prawda to już OT, ale jeżeli nie mam dzieci w wieku szkolnym to ma nie
| byc szkół

Mają być szkoły, ale prywatne. Niech płacą ci co mają dzieci.

| a jeżeli nie mam bliskiej chorej osoby to szpitali

Jak wyżej.

| w ten sposób  dojdziemy do absurdalnych rozwiązań, dlatego to co mówi
| JKM
to jest utopia i  z liberalizmem nie ma nic wspólnego.

Co nie przeszkadza, że JKM w wielu sprawach mówi bardzo mądrze. Akurat się
z
nim zgadzam w punkcie, że nie ma sensu żeby mieszkaniec Włodawy czy
Parczewa
dotował pasażerskie przewozy kolejowe skoro do jego miasta kolej nie
dochodzi.



Ale każdy z nas dotuje rzeczy z których może nigdy nie skorzystac, za to
korzysta z czegoś innego dotowanego przez pozostałą częśc społeczeństwa, a o
tym na co wydac pieniądze decydują politycy wybierani przez nas. Tak jak

autobusów, a w małym z kolei, mieszkańcy Chełma (oczywiście tylko przykład)
odwrotnie więcej z kolei, mniej z autobusów, chodzi tylko o to żeby system
komunikacji był spójny i zapewniał jednakową obsługę całego obszaru, w tym
wypadku województwa. Jeżeli jest kolej to należy na nią stawiac, ze względu
na tańszy koszt przewozu jednego pasażera (teoretycznie, bo w Polsce
wiadomo), mniejsze niszczenie środowiska, mniejsza zajętośc terenu itp.

pozdrawiam aron



Również pozdrawiam.

Arkadiusz Oleszczuk
9 Wrz 2006, 08:25

Zgoda, ale ja pisałem to w kontekście przewozów osób tj. autobusów i
samochodów bo jeżeli mówimy o przewozach towarów to wybacz, ale nie mamy



co  porównywac, bo o ile można sobie wyobrazic przewóz żywności transportem

kolejowym, to przewóz towarów masowych transportem samochodowym nie.



Dlaczego? Przecież w Polsce wozi się węgiel ciężarówkami.

Chodzi o to że jeżeli mieszkańcy Parczewa dotują ze swoich podatków np.
infrastrukturę kolejową, po której śmigają pociągi TOWAROWE coś tam im
czasem dowożące to jeszcze można od bidy zrozumieć.

 Natomiast absurdem jest domaganie się, żeby dotowali pociągi OSOBOWE.

miałem na myśli model idealny nie Polską rzeczywistośc, choc zakładając,



że  lokalnymi przewozami kolejowymi zajmą się samorządy to kto wie

No samorządy w sumie zajmują się przewozami kolejowymi.

To w takim razie także nie dotujemy autobusów i komunikacji miejskiej,
niech  mieszkaniec Parczewa kupi sobie bilet i jedzie.



Popieram.

< Dodajmy, że mieszkaniec

Parczewa będzie musiał kupic bilet albo o wiele droższy



Jeżeli jakiś przewoźnik będzie chciał różnicować cenę biletu w zależności od
miejsca zamieszkania pasażera to niech sobie to robi. Tyle, że jest to

Parczewie.

, albo będzie mógł
jechac tylko w godzinach kiedy występują największe potoki podróżnych.



A tego nie rozumiem. Niby dlaczego?

Tylko widzisz mieszkańcy tych miast płacą także na połączenia autobusowe,
a  byc może z nich wcale nie korzystają.



Na pewno korzystają i to w większym stopniu niż z kolei. A za połączenia
autobusowe płaci się nie za to, że w ogóle raczą być ( tak jak na PKP=PR) a
dotację do ulg ustawowych.
Ja jestem zresztą za zniesieniem wszelkich ulg na komunikację.

Ale każdy z nas dotuje rzeczy z których może nigdy nie skorzystac, za to
korzysta z czegoś innego dotowanego przez pozostałą częśc społeczeństwa, a



o  tym na co wydac pieniądze decydują politycy wybierani przez nas.

No i stąd się biorą konflikty społeczne.

Tak jak

autobusów, a w małym z kolei, mieszkańcy Chełma (oczywiście tylko
przykład)  odwrotnie więcej z kolei, mniej z autobusów, chodzi tylko o to
żeby system  komunikacji był spójny i zapewniał jednakową obsługę całego
obszaru, w tym  wypadku województwa.



Co to znaczy "system spójny" i co to znaczy "jednakowa obsługa całego
województwa"?
Czy np. z Lublina powinno być tyle samo połączeń do Terespola ( 5 tys.
mieszkańców) co do Chełma ( 80 tys. mieszkańców)?

<Jeżeli jest kolej to należy na nią stawiac

Niech pasażerowie stawiają na co sobie chcą. Jeden pojedzie busem, drugi
PKSem, trzeci pociągiem.

ze względu
na tańszy koszt przewozu jednego pasażera (teoretycznie, bo w Polsce
wiadomo), mniejsze niszczenie środowiska, mniejsza zajętośc terenu itp.



Tak się dziwnie składa, że w Polsce środowisko jest najmniej zniszczone tam
gdzie pociągów jest najmniej.

pozdrawiam aron

Mag
9 Wrz 2006, 11:34


Dlaczego? Przecież w Polsce wozi się węgiel ciężarówkami.



Tak oczywiście zwłaszcza do elektrowni w Kozienicach i do portu w Gdańsku

Chodzi o to że jeżeli mieszkańcy Parczewa dotują ze swoich podatków np.
infrastrukturę kolejową, po której śmigają pociągi TOWAROWE coś tam im
czasem dowożące to jeszcze można od bidy zrozumieć.

Natomiast absurdem jest domaganie się, żeby dotowali pociągi OSOBOWE.



Już raz odpowiedziałem dlaczego, poza tym zawsze mogą sobie wybrac takich
przedstawicieli do sejmiku którzy będą za dotowaniem tylko przewozów
autobusowych.

| miałem na myśli model idealny nie Polską rzeczywistośc, choc zakładając,
że  lokalnymi przewozami kolejowymi zajmą się samorządy to kto wie

No samorządy w sumie zajmują się przewozami kolejowymi.



Tak, ale od bardzo krótkiego czasu, dopiero w sumie od 2 lat można
powiedziec, że jakiś wpływ na przewozy kolejowe mają (zależy oczywiście od
województwa).

< Dodajmy, że mieszkaniec
| Parczewa będzie musiał kupic bilet albo o wiele droższy

Jeżeli jakiś przewoźnik będzie chciał różnicować cenę biletu w zależności
od
miejsca zamieszkania pasażera to niech sobie to robi. Tyle, że jest to

Parczewie.



Podałem mieszkańca Parczewa tylko jako przykład, a różnicowanie ceny według
trasy lub obszaru to w PKS-ach nic nowego.

| , albo będzie mógł
| jechac tylko w godzinach kiedy występują największe potoki podróżnych.

A tego nie rozumiem. Niby dlaczego?



Dlatego, że inne kursy będą nieopłacalne bo przewoźnik który nie otrzymuje
dotacji, lub też nie są mu zlecane przewozy (wolna amerykanka) będzie zawsze
dążył do maksymalizacji zysku.

| Tylko widzisz mieszkańcy tych miast płacą także na połączenia autobusowe,
| a  byc może z nich wcale nie korzystają.

Na pewno korzystają i to w większym stopniu niż z kolei.



Jeżeli odjąc komunikację miejską to nie wydaje mi się

A za połączenia
autobusowe płaci się nie za to, że w ogóle raczą być ( tak jak na PKP=PR)
a
dotację do ulg ustawowych.



Zgoda, ulgi ustawowe powinny byc albo wszędzie albo nigdzie, ale się cieszę
że przynajmniej tutaj kolej ma przewagę :-)

Ja jestem zresztą za zniesieniem wszelkich ulg na komunikację.



Mówiąc szczerze ja też i za deregulacją rynku przewozowego, jestem ciekaw
jak wtedy radziłyby sobie autobusy.

Co to znaczy "system spójny" i co to znaczy "jednakowa obsługa całego
województwa"?
Czy np. z Lublina powinno być tyle samo połączeń do Terespola ( 5 tys.
mieszkańców) co do Chełma ( 80 tys. mieszkańców)?



Chodzi o to żeby był jakiś szklielet komunikacji, żeby w miarę szybko można
było dojechac pomiędzy poszczególnymi miejscowościami w województwie, żeby
kolej i autobusy się wzajemnie uzupełniały, a nie konkurowały. Akurat w
podanym przez Ciebie przykładzie liczba połączen mogłaby byc porównywalna,
ale oczywiście do Terespola podróżowałoby się z przesiadką w Białej
Podlaskiej (na pociąg oczywiście). Jednak generalnie liczba połączeń
uzależniona zasadniczo powinna byc od potoków, ale z zachowaniem jakiejś
normalnej częstotliwości np. 3-4 h do naprawdę małych miejscowości.

<Jeżeli jest kolej to należy na nią stawiac

Niech pasażerowie stawiają na co sobie chcą. Jeden pojedzie busem, drugi
PKSem, trzeci pociągiem.



Pod warunkiem, że konkurencja jest uczciwa, a Państwo staważa takie same
warunki dla rozwoju obu gałęzi transportu. Myślę, że w takim przypadku tam
gdzie jest kolej zawsze wygra z autobusem przy dostatecznie wysokim potoku
podróżnych.

| ze względu
| na tańszy koszt przewozu jednego pasażera (teoretycznie, bo w Polsce
| wiadomo), mniejsze niszczenie środowiska, mniejsza zajętośc terenu itp.

Tak się dziwnie składa, że w Polsce środowisko jest najmniej zniszczone
tam
gdzie pociągów jest najmniej.



To ciekawa teoria, czy mógłbyś ją rozwinąc.

Pozdrawiam MaG


Strona 1 z 41, 2, 3, 4

Pokrewne tematy

(pr) Konduktor zabrał Marcinowi legitymację studencką, bo podejżewał, że jest fałszywa. Okazało się to nieprawdą a kolej chce teraz 50 zł opłaty manipulacyjnej
Rusza historyczny projekt szybkiej kolei (Polska-Litwa)
W "Swiecie Kolei" 11/2006
Udogodnienia dla milosnikow kolei
o tartaku co chce znowu wozic drewno koleja.
Lubuskie - likwiduja polaczenia
600 połączeń do likwidacji?
Tunel Średnicowy-było
Railsim
Akcja "ANTYALLEGRO"-sprawa jest naprawde powazna !!!
Bystrzyca - co dalej?
Niezła "kontrola"... :|
Kolejowe bagno, czyli kontroli NIK ciag dalszy (dlugie)
Dolnosląski ZPR szuka ludzi
Drżyjcie kolejarze!
Zbieranina wątków z for internetowych - Start
Linki,