Dowody na nieopłacalność superszybkich pociągów

Dowody na nieopłacalność superszybkich pociągów


Oglądasz wersję archiwalną wątku "Dowody na nieopłacalność superszybkich pociągów" z forum pl.misc.kolej





Strona 1 z 31, 2, 3

Shitware
4 Sie 2002, 15:43
Przedstawiam dowody na nieopłacalność superszybkich pociągów.

Oto kilka przykładów analiz i wyliczeń dokonanych w USA, z których jasno i
jednoznacznie wynika, że takie linie i pociągi są kompletnie nieopłacalne i
wielokrotnie droższe niż transport lotniczy czy samochodowy.

http://www.heartland.org/pdf/81721i.pdf

"The total subsidity for HST would be 75 times greater per passenger
kilometer than auto and 23 times greater than air"

"The public subsidy to HST (up to $2 bilion over 30 years) could be twice
the amount ($1 bilion annually) now spent through the State Transportation
Improvement Program (STIP) for high-way and transit construction"

http://www.bayarea.com/mld/mercurynews/news/opinion/3492573.htm

Koszt budowy superszybkiej lini San Francisco, Los Angeles i San Diego ( ok.
1100 km) to 25 miliardów $ (prawie tyle co roczny budżet narodowy
Polski!!!).

"This is a problem, because high-speed rail costs per passenger mile would
certainly exceed costs per air passenger mile. High-speed rail service could
compete in California only if subsidized."

http://www.caltax.org/member/digest/may2002/5.2002.Levinson-HighSpeed...
California.02.htm

"Adib Kanafani, a transportation engineer with the University of California
at Berkeley, estimated that the subsidy for high speed rail would be 20
times the subsidy for air transportation and 85 times the subsidy for
highways on a per-passenger-mile basis."

http://www.europa.eu.int/comm/transport/rail/library/ogm-report.pdf

"To operate a service like Thalys, 17 trains requiring a high level of
investment are necessary, raising the question
of high financial risk. As the investment for a high-speed train is very
high: 50.000 ? per seat (life expectancy 25
years, can operate 2000 km per day), in comparison with full refurbishment
of a traditional coach, without
locomotive, of 5.000 ? per seat (life expectancy 15 to 20 years, 1000 km per
day), it is in the new actors'
interests' to reduce the investment costs."

Opory ośrodka (powietrza w przypadku pociągów) rosną wraz z prędkością w
funkcji kwadratowej (nie liniowej) stąd gigantyczne koszty porusznia się z
wysokimi prędkościami.

Lokomotywa ET41 ma moc około 4100 kW i może ciągnąć pociąg towarowy o masie
4000 t z prędkością 70 km/h.
Lokomotywa EU07 ma moc około 2000 kW i może ciągnąć pociąg ważący 650 t z
prędkością 125 km/h.
Lokomotywa EU09 o mocy około 3000 kW może ciągnąć pociąg ważący 500 t z
prędkością 160 km/h.
Superszybki pociąg, aby rozwinąć 300 km/h, przy niewielkiej wadze wynoszącej
zaledwie około 300 do 400 ton musi dysponować potężną mocą rzedu 9000 kW.

Zużycie energii elektrycznej przez superszybkie pociągi jest więc
wielokrotnie wieksze w stosunku do masy którą ciągną, niż dla
konwencjonalnych pociągów, nie wspominając o zwiekszonym zużyciu np.
zestawów kołowych.
Koszty budowy i utrzymania stosownych dla nich lini są równierz o wiele
wyższe niż przypadku "zwykłych" lini.

W Europie linie lotnicze są państwowe i koszt przelotu samolotem
kilkukrotnie wyższy niż w USA, paliwo jest około 4 do 5 razy droższe niż w
Stanach. Superszybkie koleje w Europie są dotowane przez rządy - państwo
buduje linie, kupuje tabor, a wpływy z biletów pokrywają tylko część
bieżących kosztów.

W warunkach wolngo rynku superszybkie pociągi są nieopłacalne, a w, no cóż
lewicowej Europie ich budowa i utrzymywanie przez państwo mają jedynie
znaczenie propagandowe.

Pozdrawiam.


iwan
4 Sie 2002, 16:14

W warunkach wolngo rynku superszybkie pociągi są nieopłacalne, a w, no cóż
lewicowej Europie ich budowa i utrzymywanie przez państwo mają jedynie
znaczenie propagandowe.



nie mam nawet ochoty wyprowadzać Cię z błędu
wyjedź do Stanów - nikt Ci nie każe zostawać w "lewicowej Europie"
Grzegorz Piotrowski
4 Sie 2002, 16:53

Przedstawiam dowody na nieopłacalność superszybkich pociągów.

Oto kilka przykładów analiz i wyliczeń dokonanych w USA, z których jasno i
jednoznacznie wynika, że takie linie i pociągi są kompletnie nieopłacalne i
wielokrotnie droższe niż transport lotniczy czy samochodowy.

http://www.heartland.org/pdf/81721i.pdf
http://www.bayarea.com/mld/mercurynews/news/opinion/3492573.htm
http://www.caltax.org/member/digest/may2002/5.2002.Levinson-HighSpeed...
California.02.htm
http://www.europa.eu.int/comm/transport/rail/library/ogm-report.pdf



Narzedzia do tworzenia pdf'ow to ja mam na dysku. Lepiej podaj autora tego
pomyslu, bo majac dostep do tych serwerow sam mogles na swoje potrzeby takie
rzeczy tworzyc.

kierownik zespolu "Interaktywnosc kolo/szyna pociagow duzych predkosci" DB AG,
Frankfurt Main w tlumaczeniu A. Rateckiego, oraz dr. inz. Arnd Stephan IFB -
Instytut Techniki Kolejowej GmbH, Drezno.

Pozdrowienia
Grzesiek

Jakub
4 Sie 2002, 17:06

Przedstawiam dowody na nieopłacalność superszybkich pociągów.

Oto kilka przykładów analiz i wyliczeń dokonanych w USA, z których jasno i
jednoznacznie wynika, że takie linie i pociągi są kompletnie nieopłacalne
i
wielokrotnie droższe niż transport lotniczy czy samochodowy.



Może powinieneś iść i zaprzyjaźnić się z KorwinemMikke? Gdzie Rzym, gdzie
Krym?

W USA, chłopie (lub babo, bo cholera Cię tam wie), inne rzeczy się opłacają,
niż w Europie. Oni akurat na samą wojskowość i wywiad wydają rocznie więcej,
niż wszystkie koleje świata razem wzięte na inwestycje przez dekady.

I mimo to niecały rok temu paranoiczne i znerwicowane Araby pokazały, że
transport lotniczy jest bardzo drogi i nieopłacalny. Narobili takiego
zamieszania, że naprawdę lepiej było budować HST przez te stepy, a samoloty
zostawić wojakom. Teraz i Europa się cyka, bo jak samolot spada na miasto,
to niewiele zostaje. Z miasta.
Pociąg naprawdę jest bardziej przewidywalny, mało mobilny i jedzie zwykle
dokładnie tam gdzie trzeba.
Superszybkiego transportu masowego drogowego na razie nie ma i miejmy
nadzieje nie będzie - eksperymenty nazywych ludziach pokazałoy, że 100km/h
to dość dużo dla autobusu. Nie ma toto ani czuwaka, ani nie można odciąć
zdalnie dopływu paliwa (można ,ale kosztuje za dużo). A budowa autostrady...
no cóż, "troszkę" droższe od HST.

Domyślam się, że wierzysz, iż kapitaliści zbudowali za własne cięzko
zarobione $$$ w US autostrady i terminale lotnicze? naiwny
chlopiec/dziewczynka.

JH


Storch
4 Sie 2002, 17:24
Witam!
Zanim zaczne dyskusje potrzebuje danych:
- ile wazy samoloto typu jumbo-jet (np 747-400) i ilu zabiera pasazerow;
- jaka jest moc silnikow takiegoz




[ciach]
Wstepnie moge powiedziec, ze nie do konca masz racje. Budowanie kolei szybkich,
typu 160-300km/h jest biznesem oplacalnym, bo pasazer zaplaci za dosc drogi w
stosunku do zwyklego kolejowego bilet zeby szybko dostac sie do celu pdrozy, bez
przesiadania sie na oddalonym od centrum lotnisku. Jednak wszystko ma swoje
granice i - budawanie linii np na 1000km/h juz oplacalne nie jest. Problem w
znalezieniu optimum - predkosc graniczna to ta,  przy ktorej koszty przewozu
samolotem i pociagiem rownowaza sie.
Zwroc uwage, ze owszem- utrzymanie linii kolejowych kosztuje, ale utrzymanie
lonisk - tez! A i autostrady wymagaja ciaglego wlewu forsy bo nawierzchnie treba
utrzymac. Poza tym - nie widzialem jeszcze autostrady na 300km/h, a podejrzewam,
ze jej utrzymanie byloby drozsze niz yutrzymanie lotniska (nawierzchnie klasy
pas startowy razy kilkaset km).
Pociag i owszem, pokonuje opory powietrza rosnace z kwadratem predkosci ale
samochod i samolot tez. Tlumaczenie o rozrzedzonym powietrzu jest jakims
argumentem, ale samolot w porownaniu z pociagiem ma duzo wieksza powierzchnie
natarcia, a pasazerow wieze mniej. Czyli moze wyjsc - kolej gora...
Czemu Amtrak buduje linie duzej predkosci (North-East Corridor), mimo ze wg
Ciebie jest to nieoplacalne?
Moze tam tez jest propaganda?
Pozdr
Storch
Shitware
4 Sie 2002, 17:42

Może powinieneś iść i zaprzyjaźnić się z KorwinemMikke? Gdzie Rzym, gdzie
Krym?



Głosuję na UPR.

W USA, chłopie (lub babo, bo cholera Cię tam wie)



Chłopie.

, inne rzeczy się opłacają,
niż w Europie. Oni akurat na samą wojskowość i wywiad wydają rocznie
więcej,
niż wszystkie koleje świata razem wzięte na inwestycje przez dekady.
I mimo to niecały rok temu paranoiczne i znerwicowane Araby pokazały, że
transport lotniczy jest bardzo drogi i nieopłacalny. Narobili takiego
zamieszania, że naprawdę lepiej było budować HST przez te stepy, a
samoloty
zostawić wojakom. Teraz i Europa się cyka, bo jak samolot spada na miasto,
to niewiele zostaje. Z miasta.



A co jak taki Bin Laden wysadzi (niedajboże) pociąg, albo wypuści jakieś
bakterie na dworcu, czy w metrze, bo o takim zagrożeniu mówi się od dawna?

Pociąg naprawdę jest bardziej przewidywalny, mało mobilny i jedzie zwykle
dokładnie tam gdzie trzeba.
Superszybkiego transportu masowego drogowego na razie nie ma i miejmy
nadzieje nie będzie - eksperymenty nazywych ludziach pokazałoy, że 100km/h
to dość dużo dla autobusu. Nie ma toto ani czuwaka, ani nie można odciąć
zdalnie dopływu paliwa (można ,ale kosztuje za dużo). A budowa
autostrady...
no cóż, "troszkę" droższe od HST.

Domyślam się, że wierzysz, iż kapitaliści zbudowali za własne cięzko
zarobione $$$ w US autostrady i terminale lotnicze? naiwny
chlopiec/dziewczynka.



To samo dotyczy  infrastruktury kolejowej.

Shitware
4 Sie 2002, 17:50

[ciach]
Wstepnie moge powiedziec, ze nie do konca masz racje. Budowanie kolei
szybkich,
typu 160-300km/h jest biznesem oplacalnym, bo pasazer zaplaci za dosc
drogi w
stosunku do zwyklego kolejowego bilet zeby szybko dostac sie do celu
pdrozy, bez
przesiadania sie na oddalonym od centrum lotnisku. Jednak wszystko ma
swoje
granice i - budawanie linii np na 1000km/h juz oplacalne nie jest. Problem
w
znalezieniu optimum - predkosc graniczna to ta,  przy ktorej koszty
przewozu
samolotem i pociagiem rownowaza sie.



Optimum to gdzieś 160 km/h.

Zwroc uwage, ze owszem- utrzymanie linii kolejowych kosztuje, ale
utrzymanie
lonisk - tez! A i autostrady wymagaja ciaglego wlewu forsy bo nawierzchnie
treba
utrzymac. Poza tym - nie widzialem jeszcze autostrady na 300km/h



W Niemczech i wiele płatnych (niektóre prywatne) w USA i Europie (z v max np
200, 250 km/h).

, a podejrzewam,
ze jej utrzymanie byloby drozsze niz yutrzymanie lotniska (nawierzchnie
klasy
pas startowy razy kilkaset km).



Dla samolotów niezbędna jest również o wiele większa nośność pasa niż w
przypadku drogi.

Pociag i owszem, pokonuje opory powietrza rosnace z kwadratem predkosci
ale
samochod i samolot tez. Tlumaczenie o rozrzedzonym powietrzu jest jakims
argumentem, ale samolot w porownaniu z pociagiem ma duzo wieksza
powierzchnie
natarcia, a pasazerow wieze mniej.



Na typowych wysokościach, na jakich latają samoloty tj. 8 do 14 km nad
ziemią powietrze jest kilkanaście (a może i 20) razy rzadsze co daje to
ogromne korzyści. Powierzchnię natarcia samolot ma może i 2 - 5 razy wiekszą
niż pociąg, ale leci na tyle wysoko, że nie wiele na tym traci, a Boing 747
wersja Domestic zabiera 550 pasażerów i ten samolot bardzo często lata na
wewnętrznych liniach w USA.

Czyli moze wyjsc - kolej gora...
Czemu Amtrak buduje linie duzej predkosci (North-East Corridor), mimo ze
wg
Ciebie jest to nieoplacalne?
Moze tam tez jest propaganda?



Od 1971 roku Amtrak był dotowany przez rząd federalny. Kilka lat temu rząd
chciał się wycofać z tych dotacji, nie wiem jak sprawa wygląda dziś (nie mam
danych).

Pozdrawiam.

KL
4 Sie 2002, 18:09

----- Original Message -----

Zwroc uwage, ze owszem- utrzymanie linii kolejowych kosztuje, ale
utrzymanie
lonisk - tez!



Własnie jeszcze jedno: nie mam pojecia jak jest z utrzymaniem calej sieci
"słuzb radarych" cz jak to sie poprawnie nazywa, w kazdym razie chodzi mi o
tych ludzi, którzy czuwaja na ziemi nad bezpieczeństwem lotu. Przewoźnicy
lotniczy płaca za to w opłatach za "dostęp do lotniska"? czy, a mi się
wydaje, ze tak jest, sa one utrzymywane przez panstwa?
Krzysiek

Shitware
4 Sie 2002, 18:24

| lonisk - tez!
Własnie jeszcze jedno: nie mam pojecia jak jest z utrzymaniem calej sieci
"słuzb radarych" cz jak to sie poprawnie nazywa, w kazdym razie chodzi mi
o
tych ludzi, którzy czuwaja na ziemi nad bezpieczeństwem lotu. Przewoźnicy
lotniczy płaca za to w opłatach za "dostęp do lotniska"? czy, a mi się
wydaje, ze tak jest, sa one utrzymywane przez panstwa?
Krzysiek



Nie znam szczegółów, w Polsce, jak i wiekszości krajów to zintegrowany
system wspólny dla lotnictwa cywilnego i wojskowego.

polar
4 Sie 2002, 18:38

Oto kilka przykładów analiz i wyliczeń dokonanych w USA, z których jasno i
jednoznacznie wynika, że takie linie i pociągi są kompletnie nieopłacalne
i
wielokrotnie droższe niż transport lotniczy czy samochodowy.



to by k*rwa  Shinkanseny w Japonii juz dawno nie jezdzily( a jezdza od
'64r.), a w Europie nie opracowywanoby nowych wersji TGV i ICE

piosib
4 Sie 2002, 19:01

| Może powinieneś iść i zaprzyjaźnić się z KorwinemMikke? Gdzie Rzym, gdzie
| Krym?

Głosuję na UPR.



o Bozie!!!

pozdrawiam

piotr

piosib
4 Sie 2002, 19:02

| utrzymac. Poza tym - nie widzialem jeszcze autostrady na 300km/h

W Niemczech i wiele płatnych (niektóre prywatne) w USA i Europie (z v max
np
200, 250 km/h).



Kurde zawsze myślałem, że w RFN na autostradach można jechać only 130
km/h:-)  Gdybym wiedział wcześniej dawno swym suer carem rozwijałbym 300
km/h. A tak poważnie - żadna autostrada nie jest projektowana na prędkości
wyższe niż 180-200 km/h. Ogólnie ogranicza się predkość na nich do 130 km/h
z racji tego, iż powyżej tej prędkości zawęża się czas reakcji do
niebezpiecznej granicy.

piotr

piosib
4 Sie 2002, 19:15

to by k*rwa  Shinkanseny w Japonii juz dawno nie jezdzily( a jezdza od
'64r.), a w Europie nie opracowywanoby nowych wersji TGV i ICE



fakt faktem...przy jakich dotacjach państwowych powstały owe koleje?????
Państwa topiły mld. $$$$$ w pociągi wysokich prędkości. Jednakże nie można
stwierdzić jednoznacznie jak nasz kolega shitware, czy jakoś tam, że były
budowane tylko i wyłącznie dla prestiżu. Akurat gdyby kolega nasz wgłębił
się w tajniki ekonomi jeszcze bardziej to zobaczyłby, iż państwo nie
postępuje w sposób komercyjny. Dużą rolę odegrał tu interes społeczny. Kolej
wysokich prędkości pozwala przemieszczać się po Europie i Japoni o wiele
szybciej niż samolotem. Z centrum miasta do centrum miasta - to raz. Dwa -
jest tańsza dla przeciętnego obywatela niż samolot. Po trzecie - eklogiczna
ochrona środowiska. Jakby nie było samolot jest strasznym trucicielem
środowiska naturalnego. Natomiast napęd tych pociągów jest elektryczny...nie
muszę chyba wyjaśniać iż w obecnych nam czasach istnieje takie coś jak
czysta energia eletryczna. Nie można powiedzieć tego o benzynie lotniczej.
Poza tym potok ludzi jaki może obsłużyć jeden pojazd kolejowy a samolot. Max
liczba licza pasażerów samolotu to 600 osób... pociągów duża większa.
Koleje dużych prędkości za pewien dłuższy okres napewno się zwrócą tak więc
jest sens inwestowania w ten środek komunikacji. Co więcej - ludzie są
chętni na ten sposób przemieszczania się - po co powstał Duplex TGV?

pozdrawiam

piotr

pgorczyca
4 Sie 2002, 21:22

| znalezieniu optimum - predkosc graniczna to ta,  przy ktorej koszty przewozu
| samolotem i pociagiem rownowaza sie.
Optimum to gdzieś 160 km/h.



"gdzies". na podstawie jakich zrodel tak twierdzisz?

| Poza tym - nie widzialem jeszcze autostrady na 300km/h
W Niemczech i wiele płatnych (niektóre prywatne) w USA i Europie (z v max np
200, 250 km/h).



??

Na typowych wysokościach, na jakich latają samoloty tj. 8 do 14 km nad
ziemią powietrze jest kilkanaście (a może i 20) razy rzadsze co daje to
ogromne korzyści. Powierzchnię natarcia samolot ma może i 2 - 5 razy wiekszą
niż pociąg, ale leci na tyle wysoko, że nie wiele na tym traci, a Boing 747
wersja Domestic zabiera 550 pasażerów i ten samolot bardzo często lata na
wewnętrznych liniach w USA.



"a może i 20", "ma może i 2 - 5" - strzelasz czy opierasz sie na jakis danych?

Od 1971 roku Amtrak był dotowany przez rząd federalny. Kilka lat temu rząd
chciał się wycofać z tych dotacji, nie wiem jak sprawa wygląda dziś (nie mam
danych).



ano wlasnie! nie masz danych. mam wrazenie ze cos znalazles w sieci i tak
rzuciles na grupe, ale zadnej z tez nie jestes w stanie obronic bo nie sa twoje.

przemek

Azer
5 Sie 2002, 02:01

Witam!
Zanim zaczne dyskusje potrzebuje danych:
- ile wazy samoloto typu jumbo-jet (np 747-400) i ilu zabiera pasazerow;
- jaka jest moc silnikow takiegoz



http://www.aironline.prv.pl/aircraft.php-acid=14&lang=pl

B747-400
Masa startowa: 392 ton
Pasażerów: 420 - 566
Siła ciągu: 249 kN

B747-400ER
Masa startowa: 413 ton
Pasażerów: 416 - 568
Siła ciągu: 264,7 - 281,6 kN

Nie wiem jak siłę ciągu przeliczyć na "moc kolejową" ;)

Jakub Halor
5 Sie 2002, 02:36

"Adib Kanafani, a transportation engineer with the University of
California
at Berkeley, estimated that the subsidy for high speed rail would be 20
times the subsidy for air transportation and 85 times the subsidy for



He he, patrzcie na nazwisko tego eksperta - toż to Afgańczyk chyba?
No comments.
Pardon, jeśli kogoś uraziłem.

JH

Rafał Tomasik
5 Sie 2002, 02:46

(..)
Lokomotywa ET41 ma moc około 4100 kW i może ciągnąć pociąg towarowy o masie
4000 t z prędkością 70 km/h.
Lokomotywa EU07 ma moc około 2000 kW i może ciągnąć pociąg ważący 650 t z
prędkością 125 km/h.
Lokomotywa EU09 o mocy około 3000 kW może ciągnąć pociąg ważący 500 t z
prędkością 160 km/h.
Superszybki pociąg, aby rozwinąć 300 km/h, przy niewielkiej wadze wynoszącej
zaledwie około 300 do 400 ton musi dysponować potężną mocą rzedu 9000 kW.



jakieś bzdury wypisujesz,
bo potrzeba tylko 6000 kW
faktem natomiast jest to, iż jeśli chcemy pojechać z prędkością
350 km/h potrzeba juz tej mocy nieco ponad  9000 kW
i to się już nie opłaca ...

Rafał

Andrzej Szynkiewicz
5 Sie 2002, 02:50

(ciach)

Nieeee - no jasne, najlepiej wszystko od razu zaorać!! Po co się bawić w
jakiekolwiek pociągi?? Przeciez to się nie opłaca zupełnie!!
Chłopie co ty w zarządzie PKP pracujesz??
Wszak państwo (a przeważnie państwo buduje linie dużych prędkości - nie
prywaciarze) to instytucja społeczna - raczej średnio nastawiona komercyjnie
do tematu.

Zdroofka
Andrzej

Marcin Cerkiewnik
5 Sie 2002, 02:58

Przedstawiam dowody na nieopłacalność superszybkich pociągów.



Eeee... Poczytaj archiwum grupy. Poszukaj, ktos pisal o planie Eisenhowera.
Ponadto, w USA kolej ma nieco inna role, niz w Europie - tam kolej wozi glownie
towary. To az kluje w oczy - w jakim panstwie skonstruowano najsilniejszy i
najwiekszy parowoz (nazwe pomine, bo chyba jest oczywista ;).
Ktos juz Ci zwracal uwage, ze w USA, ze wzgledu na uwarunkowania geograficzne,
rzeczywiscie szybka kolej pasazerska nie jest najlepszym rozwiazaniem. Dlatego
na duze odleglosci ludzie lataja tam samolotami.
Jednakze Acela jezdzi.
Marcin Sawicki
5 Sie 2002, 03:02

Kurde zawsze myślałem, że w RFN na autostradach można jechać only 130
km/h:-)  Gdybym wiedział wcześniej dawno swym suer carem rozwijałbym 300
km/h. A tak poważnie - żadna autostrada nie jest projektowana na prędkości
wyższe niż 180-200 km/h. Ogólnie ogranicza się predkość na nich do 130 km/h
z racji tego, iż powyżej tej prędkości zawęża się czas reakcji do
niebezpiecznej granicy.



Fakt, faktem, ale w .de nie ma limitu predkosci na Autobahnach, jest
tylko zalecana predkosc 130 km/h. Info za AutoAtlas wydawnictwa Falk.

Marcin Cerkiewnik
5 Sie 2002, 03:11

Lokomotywa ET41 ma moc około 4100 kW i może ciągnąć pociąg towarowy o masie
4000 t z prędkością 70 km/h.
Lokomotywa EU07 ma moc około 2000 kW i może ciągnąć pociąg ważący 650 t z
prędkością 125 km/h.
Lokomotywa EU09 o mocy około 3000 kW może ciągnąć pociąg ważący 500 t z
prędkością 160 km/h.



Jaki masz cel porownujac moce i predkosci lokomotyw towarowych z osobowymi ?
Ciezarowka Star bedzie zawsze miala wieksza moc od samochodu Polonez, ale ten
bedzie zawsze szybszy od Stara.
EU09 ?
Rafał Tomasik
5 Sie 2002, 03:13


| (..)
| Lokomotywa ET41 ma moc około 4100 kW i może ciągnąć pociąg towarowy o masie
| 4000 t z prędkością 70 km/h.
| Lokomotywa EU07 ma moc około 2000 kW i może ciągnąć pociąg ważący 650 t z
| prędkością 125 km/h.
| Lokomotywa EU09 o mocy około 3000 kW może ciągnąć pociąg ważący 500 t z
| prędkością 160 km/h.
| Superszybki pociąg, aby rozwinąć 300 km/h, przy niewielkiej wadze wynoszącej
| zaledwie około 300 do 400 ton musi dysponować potężną mocą rzedu 9000 kW.

jakieś bzdury wypisujesz,
bo potrzeba tylko 6000 kW
faktem natomiast jest to, iż jeśli chcemy pojechać z prędkością
350 km/h potrzeba juz tej mocy nieco ponad  9000 kW
i to się już nie opłaca ...



aha,
jeszcze jedno
taki fajny wykres gdzieś widziałem
zależność prędkości od mocy, przy jednostkach o zadanej masie.
oczywiscie przy założeniu iż pociągi mają kształt Cooper'wowskiego
nosa ;-)
przy dodatkowym założeniu iż pociag będzie pokonywał dystans
do 300 km/h jasno wynika iż naj ekonomiczniejszą prędkością
dla super szybkiego pociagu jest 300 km/h
powyżej tej prędkości pobór mocy faktycznie bardzo wzrasta
a zysk czasowy, przy założonych odległościach nie jest jeszcze
taki duzy.
dlatego oby zwiększyć prędkośc trzeba wymyśleć coś nowego,
nową jednostkę, tak aby przy tej samej mocy swobodnie mogła
rozwijać prędkośc 320-350 km/h
takim czymś, będzie  obecnie testowany AGV

odsyłam Cię do tts, tam są też wykresy ICE3 w porównianiu
do Magleva

Rafał

Marek Sobański
5 Sie 2002, 06:02

| [ciach]

W Niemczech i wiele płatnych (niektóre prywatne) w USA i Europie (z v max np
200, 250 km/h).



Zakładając że zniesione zostałyby ograniczenia prędkości na autostradach, to
czy znasz szacunki rzeczywistych kosztów tych systemów transportowych?  Czy
uwzględnia się również koszty bezpieczeństwa (koszty leczenia, pochówków,
utrzymywania rencistów)? Prawdopodobieństwa bycia ofiarą wypadku samochodowego
jest ok. 24 razy większe (dane dla RFN, połowa lat 80 - nowszych danych
musialbym poszukac) niż wypadku kolejowego. Ponieważ systemy ubezpieczeń
społecznych dosyć dobrze ukrywają te koszty a zwłaszcza ich proporcje, nie
zawsze zdajemy sobie z tego sprawę.  A płacić musimy wszyscy.
Pzdr,
Marek Sobańśki

Piotr Peszek [z biura]
5 Sie 2002, 06:07


to
czy znasz szacunki rzeczywistych kosztów tych systemów transportowych?
Czy
uwzględnia się również koszty bezpieczeństwa (koszty leczenia, pochówków,
utrzymywania rencistów)?



nie sledzilem dotad za bardzo tego watku, ale chcialbym dodac swoje 0.03
PLN.
Porownujac koszty zewnetrzne transportu kolejowego, lotniczego oraz
drogowego [samochod, autobus], dochodzi sie do konsensusu, ze najtanszym
srodkiem transportu jest POCIAG. Jak trzeba, gdy wroce do domu, moge zapodac
te dane liczbowe- wtedy kazdy sobie porowna i wyciagnie odpowiednie wnioski.
Jacek Grodzki
5 Sie 2002, 06:23

nie sledzilem dotad za bardzo tego watku, ale chcialbym dodac swoje 0.03
PLN.
Porownujac koszty zewnetrzne transportu kolejowego, lotniczego oraz
drogowego [samochod, autobus], dochodzi sie do konsensusu, ze najtanszym
srodkiem transportu jest POCIAG. Jak trzeba, gdy wroce do domu, moge zapodac
te dane liczbowe- wtedy kazdy sobie porowna i wyciagnie odpowiednie wnioski.



Bardzo by się przydały wraz z podaniem źródeł.

Piotr Peszek [z biura]
5 Sie 2002, 06:33

Bardzo by się przydały wraz z podaniem źródeł.



zrodlo- wyklad dr AM - do niego trzeba bezposrednio z pytaniem o zrodla

Psofometr
5 Sie 2002, 07:19
Oto rezultat stukania w klawisze przez osobę, pragnącą być identyfikowaną

W warunkach wolngo rynku superszybkie pociągi są nieopłacalne, a w, no cóż
lewicowej Europie ich budowa i utrzymywanie przez państwo mają jedynie
znaczenie propagandowe.



Weź Ty mi wytłumacz, dlaczego wg. Ciebie subsydiowanie dróg jest "wolnym
rynkiem", a subsydiowanie kolei jest "lewicowe"?

Marek A. Salwa

Shitware
5 Sie 2002, 08:30

| W Niemczech i wiele płatnych (niektóre prywatne) w USA i Europie (z v
max np
| 200, 250 km/h).

Zakładając że zniesione zostałyby ograniczenia prędkości na autostradach,
to
czy znasz szacunki rzeczywistych kosztów tych systemów transportowych?
Czy
uwzględnia się również koszty bezpieczeństwa (koszty leczenia, pochówków,
utrzymywania rencistów)? Prawdopodobieństwa bycia ofiarą wypadku
samochodowego
jest ok. 24 razy większe



24 !!!!!!!!!!!!!! Chyba 240, albo 2400, stan bezpieczeństwa na drogach jest
fatalny, a wynika jedynie z totalnego nieprzestrzegania przepisów ruchu
drogowego (ha, a już myślałeś, że jestem fanatykiem samochodów).

Shitware
5 Sie 2002, 08:32

| Lokomotywa ET41 ma moc około 4100 kW i może ciągnąć pociąg towarowy o
masie
| 4000 t z prędkością 70 km/h.
| Lokomotywa EU07 ma moc około 2000 kW i może ciągnąć pociąg ważący 650 t
z
| prędkością 125 km/h.
| Lokomotywa EU09 o mocy około 3000 kW może ciągnąć pociąg ważący 500 t z
| prędkością 160 km/h.
| Superszybki pociąg, aby rozwinąć 300 km/h, przy niewielkiej wadze
wynoszącej
| zaledwie około 300 do 400 ton musi dysponować potężną mocą rzedu 9000
kW.

jakieś bzdury wypisujesz,



"Top Speed: 300 km/h (186 mph)
Number in Service: 30
Supply Voltages: 25kV 50Hz AC, 1.5kV DC
Traction: 8 3-phase synchronous AC traction motors, 8800 kW (12000 hp) under
25kV supply."

http://mercurio.iet.unipi.it/tgv/duplex.html

Shitware
5 Sie 2002, 08:33

| znalezieniu optimum - predkosc graniczna to ta, przy ktorej koszty
przewozu
| samolotem i pociagiem rownowaza sie.
| Optimum to gdzieś 160 km/h.

"gdzies". na podstawie jakich zrodel tak twierdzisz?



Tylko przypuszczam, a dokładnych danych szukam.

| Na typowych wysokościach, na jakich latają samoloty tj. 8 do 14 km nad
| ziemią powietrze jest kilkanaście (a może i 20) razy rzadsze co daje to
| ogromne korzyści. Powierzchnię natarcia samolot ma może i 2 - 5 razy
wiekszą
| niż pociąg, ale leci na tyle wysoko, że nie wiele na tym traci, a Boing
747
| wersja Domestic zabiera 550 pasażerów i ten samolot bardzo często lata
na
| wewnętrznych liniach w USA.

"a może i 20", "ma może i 2 - 5" - strzelasz czy opierasz sie na jakis



danych?

Kikanaście na pewno, a 20 to może być na wysokości 14 km lub nieco wyższej.
Powierzchnia natarcia 2 - 5 razy wieksza zeleży od samolotu z jakim
porównujesz pociąg.

| Od 1971 roku Amtrak był dotowany przez rząd federalny. Kilka lat temu
rząd
| chciał się wycofać z tych dotacji, nie wiem jak sprawa wygląda dziś (nie
mam
| danych).

ano wlasnie! nie masz danych. mam wrazenie ze cos znalazles w sieci i tak
rzuciles na grupe, ale zadnej z tez nie jestes w stanie obronic bo nie sa



twoje.

Od 1971 do 1997 na pewno, dalej nie wiem.

Shitware
5 Sie 2002, 08:33

fakt faktem...przy jakich dotacjach państwowych powstały owe koleje?????
Państwa topiły mld. $$$$$ w pociągi wysokich prędkości. Jednakże nie można
stwierdzić jednoznacznie jak nasz kolega shitware, czy jakoś tam, że były
budowane tylko i wyłącznie dla prestiżu. Akurat gdyby kolega nasz wgłębił
się w tajniki ekonomi jeszcze bardziej to zobaczyłby, iż państwo nie
postępuje w sposób komercyjny. Dużą rolę odegrał tu interes społeczny.



Interes społeczny ??????? TGV Paryż - Bruksela - 110 Euro, w Stanach
samolotem na tej długości trasie polecisz za połowę tego i 3 razy szybciej.

Kolej
wysokich prędkości pozwala przemieszczać się po Europie i Japoni o wiele
szybciej niż samolotem. Z centrum miasta do centrum miasta - to raz. Dwa -
jest tańsza dla przeciętnego obywatela niż samolot.



W Europie, przy dotacjach do koleji, na wolnym rynku samolot jest tańszy.

Po trzecie - eklogiczna
ochrona środowiska. Jakby nie było samolot jest strasznym trucicielem
środowiska naturalnego. Natomiast napęd tych pociągów jest
elektryczny...nie
muszę chyba wyjaśniać iż w obecnych nam czasach istnieje takie coś jak
czysta energia eletryczna.



A polskie elektrownie węglowe to nie trują? O nich PKP bierze energię.

Shitware
5 Sie 2002, 08:33

| "Adib Kanafani, a transportation engineer with the University of
California
| at Berkeley, estimated that the subsidy for high speed rail would be 20
| times the subsidy for air transportation and 85 times the subsidy for



A moÂże ktoÂś kogo rodzina wyemigrowaÂła do USA 100 lat temu.

Shitware
5 Sie 2002, 08:36

Nieeee - no jasne, najlepiej wszystko od razu zaorać!! Po co się bawić w
jakiekolwiek pociągi?? Przeciez to się nie opłaca zupełnie!!
Chłopie co ty w zarządzie PKP pracujesz??
Wszak państwo (a przeważnie państwo buduje linie dużych prędkości - nie
prywaciarze) to instytucja społeczna - raczej średnio nastawiona
komercyjnie
do tematu.



Tak, ale samolot jest tańszy i szybszy i, podobnie jak superszybkie pociągi,
łączy tylko duże aglomeracje. U nas też na CMK nie ma żadnej stacji.

Piotr Peszek [z biura]
5 Sie 2002, 08:45

Tak, ale samolot jest tańszy i szybszy i, podobnie jak superszybkie
pociągi,
łączy tylko duże aglomeracje.



tak tylko superszybkie pociagi lacza CENTRUM jednego miast z CENTRUM
drugiego miasta, zas lotniska sa w pewnym oddaleniu. Doliczmy wiec czas
dojazdu na lotnisko i z drugiego lotniska i okaze sie, ze podroz z centrum
do centrum nie jest taka szybka. Czemu TGV wyparlo ruch lotniczy na odc.
Paryz- Bruksela? No wlasnie- kwestia dojazdu do lotnisk.

Shitware
5 Sie 2002, 08:52

Jaki masz cel porownujac moce i predkosci lokomotyw towarowych z osobowymi
?
Ciezarowka Star bedzie zawsze miala wieksza moc od samochodu Polonez, ale
ten
bedzie zawsze szybszy od Stara.



Chodzi o pokazanie proporcji mocy, cięzaru i prędkości

EU09 ?



Sorry za tą Epokę, powinno być oczywiście EP09.

Shitware
5 Sie 2002, 08:55

Weź Ty mi wytłumacz, dlaczego wg. Ciebie subsydiowanie dróg jest "wolnym
rynkiem", a subsydiowanie kolei jest "lewicowe"?



Subsydiownie dróg nie jest wolnym rynkiem, podobnie jak i koleji. W
przypadku transportu samochodowego tylko drogi są subsydiowane, pojazdy nie,
w przypadku koleji i drogi kolejowe i pojazdy po nich jeżdżące. Przypominam
jeszcze, że w niektórych krajach 80 % ceny paliwa stanowią podatki.

Shitware
5 Sie 2002, 09:00

Czemu TGV wyparlo ruch lotniczy na odc.
Paryz- Bruksela? No wlasnie- kwestia dojazdu do lotnisk.



Myslę, że polityka rządów preferująca TGV kosztem transportu lotniczego
(dotacje do TGV itp.).

Rafał Tomasik
5 Sie 2002, 09:04

| Lokomotywa ET41 ma moc około 4100 kW i może ciągnąć pociąg towarowy o
masie
| 4000 t z prędkością 70 km/h.
| Lokomotywa EU07 ma moc około 2000 kW i może ciągnąć pociąg ważący 650 t
z
| prędkością 125 km/h.
| Lokomotywa EU09 o mocy około 3000 kW może ciągnąć pociąg ważący 500 t z
| prędkością 160 km/h.
| Superszybki pociąg, aby rozwinąć 300 km/h, przy niewielkiej wadze
wynoszącej
| zaledwie około 300 do 400 ton musi dysponować potężną mocą rzedu 9000
kW.

| jakieś bzdury wypisujesz,

"Top Speed: 300 km/h (186 mph)
Number in Service: 30
Supply Voltages: 25kV 50Hz AC, 1.5kV DC
Traction: 8 3-phase synchronous AC traction motors, 8800 kW (12000 hp) under
25kV supply."

http://mercurio.iet.unipi.it/tgv/duplex.html



ech ... nie czujesz tematu ...
czytać umiesz, ale interpretować tych danych to juz nie koniecznie.

to że Duplex ma 8800 kW przecież wcale nie oznacza, że ta moc jest
w całosci pożytkowana, no nie ?
skąd wiesz, ile jej potrzeba ?
- masz jakieś dane ?
- ja mam  takie, iż ta moc wystarcza, ale na 350 km/h,
ale ze względów ekonomicznych Duplex jedzie 300 km/h

moze zobacz na paramery TGV-PSE
http://tgv.kielce.tpnet.pl/tgvpse.html
TGV-PSE dysponują mocą 6400 kW, i obecnie eksploatowane
są przy prędkosci 300 km/h, a powiem Ci jeszcze iż max moc
(6400 kW) oddawana jest tylko na tym słynnym 35 promilowym
podjeździe na LGV-PSE, a na całej reszcie LGV taka jednostka oddaje
moc 6000 kW

R.

Krzysztof Zietara
5 Sie 2002, 09:13

| Czemu TGV wyparlo ruch lotniczy na odc.
| Paryz- Bruksela? No wlasnie- kwestia dojazdu do lotnisk.

Myslę, że polityka rządów preferująca TGV kosztem transportu lotniczego
(dotacje do TGV itp.).



To zupełnie jak w USA, gdzie dotacje do transportu lotniczego preferują
go kosztem kolei. Dotacje do lotnisk, konkretnie. To są po prostu inne
rynki i nie możesz wyciągać wniosków na podstawie tego co się dzieje w
USA jeżeli nie będziesz pamiętał o różnicach.

Tarhimdugurth

Piotr Peszek [z biura]
5 Sie 2002, 09:35

| Czemu TGV wyparlo ruch lotniczy na odc.
| Paryz- Bruksela? No wlasnie- kwestia dojazdu do lotnisk.

Myslę, że polityka rządów preferująca TGV kosztem transportu lotniczego
(dotacje do TGV itp.).



Nie- wygoda pasazera- krocej i bez dodatkowych  oplat typu
taksowka/cokolwiek z centrum na lotnisko.

Shitware
5 Sie 2002, 09:58

To zupełnie jak w USA, gdzie dotacje do transportu lotniczego preferują
go kosztem kolei. Dotacje do lotnisk, konkretnie. To są po prostu inne
rynki i nie możesz wyciągać wniosków na podstawie tego co się dzieje w
USA jeżeli nie będziesz pamiętał o różnicach.



Tak, ale dotuje sie lotniska, nie zakup samolotów, przewozy itp., a w
przypadku koleji wszystko. Nie zapominaj jakim kosztem jest budowa i
utrzymanie lini kolejowych, w lotnictwie nie ma tych kosztów.

Shitware
5 Sie 2002, 09:58

| "Top Speed: 300 km/h (186 mph)
| Number in Service: 30
| Supply Voltages: 25kV 50Hz AC, 1.5kV DC
| Traction: 8 3-phase synchronous AC traction motors, 8800 kW (12000 hp)
under
| 25kV supply."

| http://mercurio.iet.unipi.it/tgv/duplex.html

ech ... nie czujesz tematu ...
czytać umiesz, ale interpretować tych danych to juz nie koniecznie.

to że Duplex ma 8800 kW przecież wcale nie oznacza, że ta moc jest
w całosci pożytkowana, no nie ?
skąd wiesz, ile jej potrzeba ?
- masz jakieś dane ?
- ja mam  takie, iż ta moc wystarcza, ale na 350 km/h,
ale ze względów ekonomicznych Duplex jedzie 300 km/h

moze zobacz na paramery TGV-PSE
http://tgv.kielce.tpnet.pl/tgvpse.html
TGV-PSE dysponują mocą 6400 kW, i obecnie eksploatowane
są przy prędkosci 300 km/h, a powiem Ci jeszcze iż max moc
(6400 kW) oddawana jest tylko na tym słynnym 35 promilowym
podjeździe na LGV-PSE, a na całej reszcie LGV taka jednostka oddaje
moc 6000 kW



To i tak ogromnie dużo przy masie ok. 380 t. 6400 kW to ponad dwa Helmuty,
które ukrotnione, teoretycznie mogłyby ciągnąc pociąg ważący chyba z 6000 t
(oczywiście z dużo mniejszą prędkością).
W Hiszpani ma byś linia wysokich prędkości, gdzie pociągi będą jeździć 350
km/h - zobaczymy jakie będą ich moce.

Shitware
5 Sie 2002, 10:02

| Myslę, że polityka rządów preferująca TGV kosztem transportu lotniczego
| (dotacje do TGV itp.).

Nie- wygoda pasazera- krocej i bez dodatkowych  oplat typu
taksowka/cokolwiek z centrum na lotnisko.



Uważam, że powinien decydować rynek, a nie jakiś biurokrata, którego każdy
może kupić jak tanią prostytutę.

Piotr Peszek [z biura]
5 Sie 2002, 10:05

Uważam, że powinien decydować rynek, a nie jakiś biurokrata, którego każdy
może kupić jak tanią prostytutę.



ale przeciez w tym konkretnym przypadku zadecydowal rynek- ludzie wybieraja
to, co im bardziej odpowiada.

Shitware
5 Sie 2002, 10:45

ale przeciez w tym konkretnym przypadku zadecydowal rynek- ludzie
wybieraja
to, co im bardziej odpowiada.



Niezupełnie, gdyż nie ma cen rynkowych, są dotacje, ceny urzędowe itp i to
zarówno dla samolotów, jak i pociągów.

piosib
5 Sie 2002, 12:02

Interes społeczny ??????? TGV Paryż - Bruksela - 110 Euro, w Stanach
samolotem na tej długości trasie polecisz za połowę tego i 3 razy szybciej.



W Stanach to i pszczoły są większe niż w Europie, bo wszystko u nich big,
very and high.:-)
Ale do rzeczy - może zamiast przykładu z USA to podałbyś cene przelotu z
Paryża do Brukseli. Trochę nierozważnie użyłeś porównania...ba, co to za
porównanie gdzie te dwie sprawy mają mało co ze sobą wspólnego. Obciążenia
podatkowe w USA są inne niż w EU. Poza tym jakoś sobie nie mogę przypomnieć
aby bilet z Paryża do brukseli kosztował mnie 110 eurosów...ja wydałem coś
koło 55 albo 59 EURO.

W Europie, przy dotacjach do koleji, na wolnym rynku samolot jest tańszy.



Mój drogi - nie jest tańszy. To raz...a dwa. Gdzie Ty widziałeś wolny rynek
w lotnictwie europejskim?????????? AIR France dotowane, BE dotowane...nie
mówiąc o Swisse Air:-)A W USA po 11 września to dopiero posypały się dotacje
dla lini lotniczych....jak myślisz kiedy się zwrócą..?:-)

| Po trzecie - eklogiczna
| ochrona środowiska. Jakby nie było samolot jest strasznym trucicielem
| środowiska naturalnego. Natomiast napęd tych pociągów jest
elektryczny...nie
| muszę chyba wyjaśniać iż w obecnych nam czasach istnieje takie coś jak
| czysta energia eletryczna.

A polskie elektrownie węglowe to nie trują? O nich PKP bierze energię.



Wybacz ...nie słyszałem aby PKP miała składy TGV albo Shinkansen...
Poza tym - energetyka nie samym węglem stoi.

Piotr

Rafał Tomasik
5 Sie 2002, 12:03

| "Top Speed: 300 km/h (186 mph)
| Number in Service: 30
| Supply Voltages: 25kV 50Hz AC, 1.5kV DC
| Traction: 8 3-phase synchronous AC traction motors, 8800 kW (12000 hp)
under
| 25kV supply."

| http://mercurio.iet.unipi.it/tgv/duplex.html

| ech ... nie czujesz tematu ...
| czytać umiesz, ale interpretować tych danych to juz nie koniecznie.

| to że Duplex ma 8800 kW przecież wcale nie oznacza, że ta moc jest
| w całosci pożytkowana, no nie ?
| skąd wiesz, ile jej potrzeba ?
| - masz jakieś dane ?
| - ja mam  takie, iż ta moc wystarcza, ale na 350 km/h,
| ale ze względów ekonomicznych Duplex jedzie 300 km/h

| moze zobacz na paramery TGV-PSE
| http://tgv.kielce.tpnet.pl/tgvpse.html
| TGV-PSE dysponują mocą 6400 kW, i obecnie eksploatowane
| są przy prędkosci 300 km/h, a powiem Ci jeszcze iż max moc
| (6400 kW) oddawana jest tylko na tym słynnym 35 promilowym
| podjeździe na LGV-PSE, a na całej reszcie LGV taka jednostka oddaje
| moc 6000 kW

To i tak ogromnie dużo przy masie ok. 380 t. 6400 kW to ponad dwa Helmuty,



zgadza się,
ale nie zapominaj, że to pierwszy TGV - konstrukcja prawie już 25 letnia :-)

AGV ma masę 336 t  i zabierze 360 pasażerów
do rozwinięcia 350 km/h potrzebne mu będzie 7700 kW
a do 300 km/h ok. 5200-5500 kW !
i pewnie ze wzgledów ekonomicznych  na przyszłej LGV-Est  EuropĂŠen
SNCF planuje eksploatować  je z  prędkością 'tylko' 320 km/h
wiecej nie ma sensu - zysk czasowy nie wielki, a zuzycie
energii stosunkowo duże.
Japończycy już dawno temu stwierdzili, iż 300 km/h to jest max
dla układu koło-szyna i dalej to już tylko Maglev jest opłacalny ...
jednak obecna technologia, pozwala na przesunięcie tej granicy
w obszar 320-350 km/h ...
wieksza prędkość  to juz na pewno nie będzie to opłacalna - przynajmniej
na dzień dzisiejszy.

Rafał

Shitware
5 Sie 2002, 12:03

| To i tak ogromnie dużo przy masie ok. 380 t. 6400 kW to ponad dwa
Helmuty,

zgadza się,
ale nie zapominaj, że to pierwszy TGV - konstrukcja prawie już 25 letnia
:-)

AGV ma masę 336 t  i zabierze 360 pasażerów
do rozwinięcia 350 km/h potrzebne mu będzie 7700 kW
a do 300 km/h ok. 5200-5500 kW !



Widzisz, mniejsza moc, bo jest lżejszy. TGV RĂŠseau i TGV Thalys zabierają
tylko 277 osób, ważą 386 t też ma moc 8750 kW, chociaż v max mają 320 km/h.

i pewnie ze wzgledów ekonomicznych  na przyszłej LGV-Est  EuropĂŠen
SNCF planuje eksploatować  je z  prędkością 'tylko' 320 km/h
wiecej nie ma sensu - zysk czasowy nie wielki, a zuzycie
energii stosunkowo duże.
Japończycy już dawno temu stwierdzili, iż 300 km/h to jest max
dla układu koło-szyna i dalej to już tylko Maglev jest opłacalny ...



Najwiekszy problem to opór powietrza, a nie tarcie.

Shitware
5 Sie 2002, 12:04

W Stanach to i pszczoły są większe niż w Europie, bo wszystko u nich big,
very and high.:-)
Ale do rzeczy - może zamiast przykładu z USA to podałbyś cene przelotu z
Paryża do Brukseli. Trochę nierozważnie użyłeś porównania...ba, co to za
porównanie gdzie te dwie sprawy mają mało co ze sobą wspólnego. Obciążenia
podatkowe w USA są inne niż w EU.



W warunkach wolnego rynku przelot samolotem będzie tańszy (o to mi
chodziło).

Poza tym jakoś sobie nie mogę przypomnieć
aby bilet z Paryża do brukseli kosztował mnie 110 eurosów...ja wydałem coś
koło 55 albo 59 EURO.



Są różne taryfy, poszukaj w sieci i sprawdź, można kupić bilet "on-line".

| W Europie, przy dotacjach do koleji, na wolnym rynku samolot jest tańszy.

Mój drogi - nie jest tańszy. To raz...a dwa. Gdzie Ty widziałeś wolny
rynek
w lotnictwie europejskim?????????? AIR France dotowane, BE dotowane...nie
mówiąc o Swisse Air:-)



Jak wyżej.

A W USA po 11 września to dopiero posypały się dotacje
dla lini lotniczych....jak myślisz kiedy się zwrócą..?:-)



Jak Bin Laden zaatakuje (nie daj Boże) jakiś dworzec czy coś innego, albo
gdy pojawią się jakieś plotki o planowanym zamachu, wtedy wszyscy
"przesiądą" sie do samolotów.

| Po trzecie - eklogiczna
| ochrona środowiska. Jakby nie było samolot jest strasznym trucicielem
| środowiska naturalnego. Natomiast napęd tych pociągów jest
| elektryczny...nie
| muszę chyba wyjaśniać iż w obecnych nam czasach istnieje takie coś jak
| czysta energia eletryczna.

| A polskie elektrownie węglowe to nie trują? O nich PKP bierze energię.

Poza tym - energetyka nie samym węglem stoi.



Ale głównie.

Tomek Wardas
5 Sie 2002, 12:06

Subsydiownie dróg nie jest wolnym rynkiem, podobnie jak i koleji. W
przypadku transportu samochodowego tylko drogi są subsydiowane, pojazdy
nie,
w przypadku koleji i drogi kolejowe i pojazdy po nich jeżdżące.
Przypominam
jeszcze, że w niektórych krajach 80 % ceny paliwa stanowią podatki.



To ja mam takie poza tym tematem, bo tematyka taka sama:
Dlaczego PKP za paliwo dla loków płaci poatek drogowy ? Owszem - niech
płaci - ale niech za ten podatek będą remontowane również drogi żelazne.
A poza tym w Polsce bardzo długo było tak, że nie remontowano ani tego ani
tego. I teraz takie są konsekwencje - do d... większość torów kolejowych w
PL.

A jeśli chodzi o drogi i ich finansowanie, to akurat transport publiczny
drogowy również jest finansowany, i to obawiam się, że lepiej niż kolej mimo
tego, że jeżdżą rozklekotane PeKaeSy.

A pociąg - jak wiadomo - jest środkiem transportu publicznego.  Co innego
gdyby ktoś sobie kupił drezynę i jeździł nią po sieci PKP - wtedy
finansowanie go byłoby głupotą a taką właśnie drezyną są samochody prywatne.

No, trochę namąciłem, więc kończę.

Pozdrawiam, Tomek

Rafał Tomasik
5 Sie 2002, 12:25

Najwiekszy problem to opór powietrza, a nie tarcie.



rzuć okiem na ten wykresik
http://tgv.kielce.tpnet.pl/txt/wykres.jpg

Piotr Peszek
5 Sie 2002, 15:32

Niezupełnie, gdyż nie ma cen rynkowych, są dotacje, ceny urzędowe itp i
to
zarówno dla samolotów, jak i pociągów.



skoro mowisz, ze sa dotacje zarowno dla jednych jak i drugich, to w czym
rzecz? Na tej trasie TGV wygrywa z transportem lotniczym i trudno. Dziwisz
sie dotacjom- spojrzmy na komunikacje miejska, czy moglaby funkcjonowac bez
dotacji? - nierealne. A bez niej metropoliom grozilby paraliz
komunikacyjny...

Stanisław Pikul
5 Sie 2002, 16:49

Nie znam szczegółów, w Polsce, jak i wiekszości krajów to
zintegrowany
system wspólny dla lotnictwa cywilnego i wojskowego.



W ub. tygodniu Discovery prezentowało program poświęcony lotnictwu i
jego perspektywom. Okazało się, że USA ma problemy, ponieważ na ich
terenie działają aż 4 (?) systemy kontroli ruchu lotniczego i są
problemy z ich "kompatybilnością". W Europie   działa zaś  ponad 10
(13 lub 15) takich systemów.

Stanisław Pikul
5 Sie 2002, 16:50


Dlaczego PKP za paliwo dla loków płaci poatek drogowy ? Owszem -
niech
płaci - ale niech za ten podatek będą remontowane również drogi
żelazne.



Mit. W cenie paliwa nie ma żadnego podatku drogowego - jest tylko VAT
i akcyza.
Kolej nie płaci więc żadnego podatku drogowego.
Stanisław Pikul
5 Sie 2002, 17:02

| Prawdopodobieństwa bycia ofiarą wypadku
| samochodowego
| jest ok. 24 razy większe

24 !!!!!!!!!!!!!! Chyba 240, albo 2400, stan bezpieczeństwa na
drogach jest
fatalny, a wynika jedynie z totalnego nieprzestrzegania przepisów
ruchu
drogowego (ha, a już myślałeś, że jestem fanatykiem samochodów).



A co to jest to "prawdopodobieństwo" ?

Leschek Jeschke
5 Sie 2002, 17:38

W Niemczech i wiele płatnych (niektóre prywatne) w USA i Europie (z v max
np
200, 250 km/h).



Chyba "Discovery" się naoglądałeś i teraz takie bzdury piszesz. Z krajów
europejskich jedynie w Niemczech (o ile znaki nie nakazują inaczej) nie ma
ograniczenia prędkości - tutejszy kodeks (StVO) zaleca jednak 130 km/h. W
pozostałych natomiast poszaleć wolno tylko i wyłącznie na torach
wyścigowych. Polska ze swoim V-max 130 km/h należy do najbardziej
liberalnych. W USA najczęściej będzie to 65 mph (1mi=1,65km) - należy jednak
pamiętać o zróżnicowanych przepisach w poszczególnych stanach.

McZapkie
5 Sie 2002, 17:42
Na wstepie gratuluje ksywki, jest adekwatna do twojej wiedzy
na temat fizyki.
Czlowieku, energia i moc to dwie rozne rzeczy, wbrew temu
co wypisuja na reklamach firmy Bosh
(sila i moc udaru zwiekszona do ilustam dzuli ;-)

Nawet gdyby opory ruchu byly stale to moc potrzebna
do utrzymania wiekszej predkosci musi byc wieksza,
podrecznikowe zadanie.

Nawiasem mowiac porownywanie EP09 do samolotu jest
duzym uproszczeniem ;-

Niemniej gratuluje trolla, 55 madrych odpowiedzi na jedna bzdurna
wypowiedz ;-

MC

polar
5 Sie 2002, 17:45

Kurde zawsze myślałem, że w RFN na autostradach można jechać only 130
km/h:-)  Gdybym wiedział wcześniej dawno swym suer carem rozwijałbym 300
km/h. A tak poważnie - żadna autostrada nie jest projektowana na prędkości
wyższe niż 180-200 km/h. Ogólnie ogranicza się predkość na nich do 130
km/h
z racji tego, iż powyżej tej prędkości zawęża się czas reakcji do
niebezpiecznej granicy.

piotr



Niemcy i RPA to jedyne kraje gdzie na autostradach nie ma ograniczen
predkosci.130 km/h to tzw. predkosc zalecana
Zdaje sie ze ograniczen na autostradach nie ma takze w niektorych stanach
USA m.in. w Montanie

Rapid
5 Sie 2002, 17:52
Na wstepie gratuluje ksywki, jest adekwatna do twojej wiedzy



Czy tu ktoś obraża, czy też kogoś obrażajom ???
- Lubię pociągi.



Kto lubi dziś pociongi, przecież to syf !!!
r.
Piotr Peszek
5 Sie 2002, 18:16

Zdaje sie ze ograniczen na autostradach nie ma takze w niektorych stanach
USA m.in. w Montanie



w Montanie bylo chyba 75 mil lub ograniczenie tylko w porze nocnej, cos mi
tak swita

Leschek Jeschke
5 Sie 2002, 18:29

Nie- wygoda pasazera- krocej i bez dodatkowych  oplat typu
taksowka/cokolwiek z centrum na lotnisko.



Poza tym nikt nie grzebie mi w walizkach oraz nie grozi karą 300 euro za
niewyłączony telefon, gdy wsiadam na hanowerskim dworcu do ICE-ka.

Psofometr
5 Sie 2002, 18:38
Oto rezultat stukania w klawisze przez osobę, pragnącą być identyfikowaną

| Weź Ty mi wytłumacz, dlaczego wg. Ciebie subsydiowanie dróg jest "wolnym
| rynkiem", a subsydiowanie kolei jest "lewicowe"?
Subsydiownie dróg nie jest wolnym rynkiem, podobnie jak i koleji.



OK. W czyms się zgadzamy. 8-)

W
przypadku transportu samochodowego tylko drogi są subsydiowane, pojazdy nie,
w przypadku koleji i drogi kolejowe i pojazdy po nich jeżdżące.



Eee... Trochę się gubię. Pociągi typu IC czy EC nawet u nas, mimo
stosunkowo niedużych szybkości handlowych i marnego często standardu
utrzymują się na granicy opłacalności. Subsydiowane są, owszem, połączenia
lokalne, ale przecież tak samo subsydiowane są lokalne połączenia
autobusowe. A transport towarowy zarabia na siebie i na kolei, i na
drogach.

Przypominam
jeszcze, że w niektórych krajach 80 % ceny paliwa stanowią podatki.



Kolej też kupuje to paliwo...

Marek A. Salwa

Grzegorz Piotrowski
5 Sie 2002, 19:17


kierownik zespolu "Interaktywnosc kolo/szyna pociagow duzych predkosci" DB AG,
Frankfurt Main w tlumaczeniu A. Rateckiego, oraz dr. inz. Arnd Stephan IFB -
Instytut Techniki Kolejowej GmbH, Drezno.



Obiecalem i poskanowalem opracowania profesorow z dziedziny tranposrtu z
najwiekszych niemieckich instytutow badawczych.

Pierwszy artykul (srednia wiekosc 1 jpg to 120kB - bardzo duzo informacji):
"10 lat pociagow duzych predkosci w Niemczech"
Zawarte tu sa wszelkie liczby na temat dzialania pociagow ICE:
http://klub.chip.pl/pcrulez/article1/st1.jpg
http://klub.chip.pl/pcrulez/article1/st2.jpg
http://klub.chip.pl/pcrulez/article1/st3.jpg
http://klub.chip.pl/pcrulez/article1/st4.jpg
http://klub.chip.pl/pcrulez/article1/st5.jpg
http://klub.chip.pl/pcrulez/article1/st6.jpg

Drugi artykul:
"Porownanie zuzycia energii w pociagach ICE i TRANSPID"
http://klub.chip.pl/pcrulez/article2/st1.jpg
http://klub.chip.pl/pcrulez/article2/st2.jpg
http://klub.chip.pl/pcrulez/article2/st3.jpg
http://klub.chip.pl/pcrulez/article2/st4.jpg
http://klub.chip.pl/pcrulez/article2/st5.jpg
http://klub.chip.pl/pcrulez/article2/st6.jpg
http://klub.chip.pl/pcrulez/article2/st7.jpg

Poczytaj, wszystko jest opisane, skomentowane i wyjasnione na tabelach, wykresch i
w tekscie.

Pozdrowienia
Grzesiek

Grzegorz Piotrowski
5 Sie 2002, 19:47

6400 kW to ponad dwa Helmuty,
które ukrotnione, teoretycznie mogłyby ciągnąc pociąg ważący chyba z 6000 t
(oczywiście z dużo mniejszą prędkością).
W Hiszpani ma byś linia wysokich prędkości, gdzie pociągi będą jeździć 350
km/h - zobaczymy jakie będą ich moce.



Hiszpanie juz zamowili jednostki do obslugi tej linii. Maja moc 9000kW.
Do poczytania o tym jest na:
http://mercurio.iet.unipi.it/ice/ice3.html

Pozdrowienia
Grzesiek

Grzegorz Piotrowski
5 Sie 2002, 19:47

| W Niemczech i wiele płatnych (niektóre prywatne) w USA i Europie (z v max
np
| 200, 250 km/h).

Chyba "Discovery" się naoglądałeś i teraz takie bzdury piszesz. Z krajów
europejskich jedynie w Niemczech (o ile znaki nie nakazują inaczej) nie ma
ograniczenia prędkości - tutejszy kodeks (StVO) zaleca jednak 130 km/h. W
pozostałych natomiast poszaleć wolno tylko i wyłącznie na torach
wyścigowych. Polska ze swoim V-max 130 km/h należy do najbardziej
liberalnych. W USA najczęściej będzie to 65 mph (1mi=1,65km)



1mph=1,602km/h
1mila morska (nie wiem jakie to ma oznacznie)=1,852 lub 1,853km/h (w zaleznosci
od zrodla).

Pozdrowienia
Grzesiek

Shitware
10 Sie 2002, 14:36

PKP nikt tutaj nie uważa za wzór do naśladowania.



PKS tak samo siedzi po uszy w długach.

| Jak zapytam o przekraczanie prędkości to pewnie napiszesz, że winny
jest
| kodeks
| drogowy i zarządy dróg bo stawiają ograniczenia.

| Nie, ten kto przekroczył.

Aha. A za przekraczanie czasu pracy odpowiedzialny jest ZUS, a nie
biedny busiarz tnący koszty na tym co może. Ciekawe.



Odnoszę wrażenie, że nie orientujesz się w ogóle w rzeczywistości. Winny
opisywanej wcześniej sytuacji jest podatek ZUS. Proponuję Ci porozmawiać z
właścicielami firm.

| Mamy rok 2002 i (na szczęście) niezły w województwie nadzór. Firmy
| jeżdżące
| swieżo wyciągniętymi ze złomowiska wrakami już dawno zdechły pod
ciężarem
| kar. Co najwyżej takie taksówki się czasem zdarzają.

| Gdzie tak jest?

Hm, jak podaję raporty z Bydgoszczy to gdzie to może być? :)



Hmm..."wyciągniętymi ze złomowiska wrakami"?

| | (poza przewozem nadmiernej liczby pasażerów,
| | powszechnie spotykanym w autobusach komunikacji publicznej),
| Dwa posty temu twierdziłeś, że prywatnym się nie zdarza.
| Szkoda, że ci kontrolerzy nie czepiają się przeładowanych autobusów
| komunikacji publicznej.

Czepiają się.



Nigdy nie widziałe, ani nie słyszałem.

Shitware
10 Sie 2002, 14:49

To jest nie na temat. Mówimy o ponoszonych kosztach a nie o
rezultatach produkcyjnych różnych polityk gospodarczych. Jeszcze
raz chcę zwrócić uwagę, że USA nie wydają aż tyle na ochronę
srodowiska co Unia Europejska. Nie chcą wydawać, bo sami
przyznają, że wtedy spadłaby konkurencyjnosć ich gospodarki. To
są fakty, wystarczy sledzić na bieżąco wydarzenia na swiecie.

Pozdrowienia z Sopotu, Witek Rybiński



Przecież nie twierdzę, że USA to ideał, a o ochronę środowiska musi dbać
każde państwo. Europa wypada generalnie gorzej w porównoniu do USA (dużo
większe bezrobocie, niższa zamożność społeczeństwa, niższe tempo wzrostu
gospodarczego, wyższe ceny itd), ale pod względem emisji spalin Europa jest
lepsza.

Krzysztof Zietara
10 Sie 2002, 16:22

| PKP nikt tutaj nie uważa za wzór do naśladowania.

PKS tak samo siedzi po uszy w długach.



Który?

| Aha. A za przekraczanie czasu pracy odpowiedzialny jest ZUS, a nie
| biedny busiarz tnący koszty na tym co może. Ciekawe.

Odnoszę wrażenie, że nie orientujesz się w ogóle w rzeczywistości.



A wiesz, ja odnoszę podobne

Winny
opisywanej wcześniej sytuacji jest podatek ZUS.



...oraz Czukcze i Syngalezi. Na pewno nie biedni busiarze, którzy
przecież chcą tylko zarobić (a z opon już osnowa wyłazi, bo dopóki nie
strzeli to po co 'zamrażać kapitał'). Jak tak ma wyglądać ten mityczny
wolny rynek to ja dziękuję, wolę strrraszliwy eurosocjalizm.

Proponuję Ci porozmawiać z
właścicielami firm.



Robię to kilka razy w tygodniu. Owszem, koszty zatrudnienia pracownika
są zdecydowanie za wysokie, tak samo jak obciążenia podatkowe, urzędy
skarbowe siedzą na karku i tak dalej. Ale co ma z tego wynikać? Takie są
realia. Trzeba prowadzić działalność w takim zakresie, w jakim się da i
powoli odkładać na inwestycje czy następnych pracowników, a jak się
wychodzi na minus to uznać, że nie ma się smykałki do interesów (albo że
ma się smykałkę, ale w tych warunkach to się panie nie da zarobić) i
zmienić rodzaj działalności, iść na etat bądź wrócić do siania
pietruszki. A nie olewać wszelkie możliwe przepisy, a jak przyłapią to
usiąść na tyłku i skarżyć się mediom, że życie jest niesprawiedliwe.

Przy okazji możesz mi wytłumaczyć, skąd się w takim razie wzięły
prywatne firmy które wożą ludzi na trasach miejskich i podmiejskich, a
nie łamią przepisów? Komunistyczna nomenklatura pewnie?

| Gdzie tak jest?
| Hm, jak podaję raporty z Bydgoszczy to gdzie to może być? :)
Hmm..."wyciągniętymi ze złomowiska wrakami"?



To jest lekkie przejaskrawienie sprawy, owszem. Ale dwudziestokilkuletni
mikrobus, który najpierw był zamortyzowany gdzieś na Zachodzie a później
dorzynany przez kolejnych polskich przedsiębiorstwach aż w końcu
wylądował na linii podmiejskiej właśnie tak wygląda. Twój sztandarowy
piętnastoletni Jelcz, odkupiony na przetargu przez prywaciarza od
jakiejś 'państwowej' firmy komunikacyjnej, której już się nie opłacało
trzymać czegoś takiego i jeżdżony później następny rok bez trzymania
jakichkolwiek norm też nie wyglądał lepiej.
I zanim zapytasz: nie, nie rozciągam tego na wszystkie używane pojazdy
ściągane z zagranicy.

| | (poza przewozem nadmiernej liczby pasażerów,
| | powszechnie spotykanym w autobusach komunikacji publicznej),
| Dwa posty temu twierdziłeś, że prywatnym się nie zdarza.
| Szkoda, że ci kontrolerzy nie czepiają się przeładowanych autobusów
| komunikacji publicznej.
| Czepiają się.
Nigdy nie widziałe, ani nie słyszałem.



Ale to naprawdę nie moja wina.

Tarhimdugurth

Shitware
10 Sie 2002, 17:54

| PKP nikt tutaj nie uważa za wzór do naśladowania.

| PKS tak samo siedzi po uszy w długach.

Który?



Wszystkie.

| Aha. A za przekraczanie czasu pracy odpowiedzialny jest ZUS, a nie
| biedny busiarz tnący koszty na tym co może. Ciekawe.

| Odnoszę wrażenie, że nie orientujesz się w ogóle w rzeczywistości.

A wiesz, ja odnoszę podobne

| Winny
| opisywanej wcześniej sytuacji jest podatek ZUS.

...oraz Czukcze i Syngalezi. Na pewno nie biedni busiarze, którzy
przecież chcą tylko zarobić (a z opon już osnowa wyłazi, bo dopóki nie
strzeli to po co 'zamrażać kapitał')



Bzdura.

| Proponuję Ci porozmawiać z
| właścicielami firm.

Robię to kilka razy w tygodniu. Owszem, koszty zatrudnienia pracownika
są zdecydowanie za wysokie, tak samo jak obciążenia podatkowe, urzędy
skarbowe siedzą na karku i tak dalej. Ale co ma z tego wynikać? Takie są
realia. Trzeba prowadzić działalność w takim zakresie,



I tak robi zdecydowana wiekszość.

Przy okazji możesz mi wytłumaczyć, skąd się w takim razie wzięły
prywatne firmy które wożą ludzi na trasach miejskich i podmiejskich, a
nie łamią przepisów? Komunistyczna nomenklatura pewnie?



Pewnie nie.

| | Gdzie tak jest?
| Hm, jak podaję raporty z Bydgoszczy to gdzie to może być? :)
| Hmm..."wyciągniętymi ze złomowiska wrakami"?

To jest lekkie przejaskrawienie sprawy, owszem. Ale dwudziestokilkuletni
mikrobus, który najpierw był zamortyzowany gdzieś na Zachodzie a później
dorzynany przez kolejnych polskich przedsiębiorstwach aż w końcu
wylądował na linii podmiejskiej właśnie tak wygląda. Twój sztandarowy
piętnastoletni Jelcz, odkupiony na przetargu przez prywaciarza od
jakiejś 'państwowej' firmy komunikacyjnej, której już się nie opłacało
trzymać czegoś takiego i jeżdżony później następny rok bez trzymania
jakichkolwiek norm też nie wyglądał lepiej.
I zanim zapytasz: nie, nie rozciągam tego na wszystkie używane pojazdy
ściągane z zagranicy.



Większość autobusów w PKS jest z lat 80-ych. Na PKP do dziś jeżdżą EU06
sprzed czterdziestu lat, do dziś latają DC-3 z lat trzydziestych i B 707 z
lat 50-ych. (dwa ostatnie nie w Polsce). Stary nie oznacza wcale w złym
stanie technicznym.

Chyba już czas kończyć wątek. Na koniec kilka spostrzeżeń.

Wszystkie dane sprzed dwóch lat.

Bezrobocie w krajach UE: Hiszpania 14%, Włochy 10% (na południu 20%), Niemcy
10 %, Francja 10%.

Bezrobocie w innych krajach: USA 4%, Malezja 2,8%, Singapur 3 %, Tajwan 3%,
Korea Południowa 4,1 %, Hong Kong 4,5%.

Wzrost gospodarczy rocznie w Nieczech 3 %, Francji 3,1 %, Włoszech 2,7%.

Dla porównania: Hong Kong 10 %, Singapur 10 %, Korea Pd 9 %, Malezja 8.6%,
Taiwan 6,8 %.

PKB na jednego mieszkańca w USA $36,200, w Hong Kongu 25 400 $, w Singapurze
26 500$ (według niektórych źródeł więcej), daje mu (Singapurowi) to piąte
miejsce na świecie i lepszy wynik niż np w Niemczech 23,400 $, czy we
Francji 24,400 $.

W Niemczech 70 % tego co się zarobi trzeba oddać państwu w formie różnych
podatków, a w Hong Kongu tylko 10 %.

No ale w Hong Kongu, czy Singapurze to jest strasznie źle - nie ma pociągów
wysokich prędkości, dotacji do rolnictwa itp.

Socjalizm, albo zdrowie - wybór należy do Ciebie.

Za kilkanaście lat UE nie bedzie miała wyjścia, albo przejdzie na
kapitalizm, albo zbankrutuje.

Krzysztof Zietara
11 Sie 2002, 14:00




Na wstępie: ponieważ od jakiegoś czasu zeszliśmy na tematy bardziej
ogólne, to o ile chcemy kontynuwować dyskusję proponowałbym
przeniesienie się albo na pl.misc.transport. Gdzie też ustawiam
followup.

| PKP nikt tutaj nie uważa za wzór do naśladowania.
| PKS tak samo siedzi po uszy w długach.

| Który?
Wszystkie.



Po pierwsze, nieprawda. Po drugie nawet jeżeli byłoby to prawdziwe to
przeczyłoby twojej tezie o obiektywnej lepszości firm prywatnych.

| Winny
| opisywanej wcześniej sytuacji jest podatek ZUS.
| ...oraz Czukcze i Syngalezi. Na pewno nie biedni busiarze, którzy
| przecież chcą tylko zarobić (a z opon już osnowa wyłazi, bo dopóki nie
| strzeli to po co 'zamrażać kapitał')
Bzdura.



Taaak, policyjne raporty są fałszowane. Akurat ostatnio wyłażącą osnowę
widziałem wprawdzie na cysternie z benzyną, ale zasada jest podobna.

| Proponuję Ci porozmawiać z
| właścicielami firm.

| Robię to kilka razy w tygodniu. Owszem, koszty zatrudnienia pracownika
| są zdecydowanie za wysokie, tak samo jak obciążenia podatkowe, urzędy
| skarbowe siedzą na karku i tak dalej. Ale co ma z tego wynikać? Takie są
| realia. Trzeba prowadzić działalność w takim zakresie,

I tak robi zdecydowana wiekszość.



No to o co się kłócimy, skoro można?

| Przy okazji możesz mi wytłumaczyć, skąd się w takim razie wzięły
| prywatne firmy które wożą ludzi na trasach miejskich i podmiejskich, a
| nie łamią przepisów? Komunistyczna nomenklatura pewnie?
Pewnie nie.



A są wśród nich

| | Gdzie tak jest?
| Hm, jak podaję raporty z Bydgoszczy to gdzie to może być? :)
| Hmm..."wyciągniętymi ze złomowiska wrakami"?

| To jest lekkie przejaskrawienie sprawy, owszem. Ale dwudziestokilkuletni
| mikrobus, który najpierw był zamortyzowany gdzieś na Zachodzie a później
| dorzynany przez kolejnych polskich przedsiębiorstwach aż w końcu
| wylądował na linii podmiejskiej właśnie tak wygląda. Twój sztandarowy
| piętnastoletni Jelcz, odkupiony na przetargu przez prywaciarza od
| jakiejś 'państwowej' firmy komunikacyjnej, której już się nie opłacało
| trzymać czegoś takiego i jeżdżony później następny rok bez trzymania
| jakichkolwiek norm też nie wyglądał lepiej.
| I zanim zapytasz: nie, nie rozciągam tego na wszystkie używane pojazdy
| ściągane z zagranicy.

Większość autobusów w PKS jest z lat 80-ych.



Nie wiem czy większość

Na PKP do dziś jeżdżą EU06
sprzed czterdziestu lat, do dziś latają DC-3 z lat trzydziestych i B 707 z
lat 50-ych. (dwa ostatnie nie w Polsce).



Och, pojazdy szynowe i samoloty to już zupełnie insza inszość.

Stary nie oznacza wcale w złym
stanie technicznym.

Chyba już czas kończyć wątek. Na koniec kilka spostrzeżeń.



[ciach dane statystyczne które zasadniczo są mało istotne przy
rozpatrywaniu transportu...]

W Niemczech 70 % tego co się zarobi trzeba oddać państwu w formie różnych
podatków, a w Hong Kongu tylko 10 %.



To co? Tniemy płytę tektoniczną i wiosłujemy do Azji?
(a jak do Azji, to może do Japonii a nie do ChRL?)

No ale w Hong Kongu, czy Singapurze to jest strasznie źle - nie ma pociągów
wysokich prędkości, dotacji do rolnictwa itp.



A tak żeby było smieszniej to ja się z tobą przynajmniej częściowo
zgadzam w kwestii pociągów wysokiej prędkości. Ale Niemców, Francuzów
czy Japończyków na nie stać, więc kto im w końcu zabroni?

Socjalizm, albo zdrowie - wybór należy do Ciebie.



Eee... Zbieraj surowce wtórne. Dyskutujemy, czy rzucamy sloganami?

Za kilkanaście lat UE nie bedzie miała wyjścia, albo przejdzie na
kapitalizm, albo zbankrutuje.



Krajom skandynawskim to od niemalże wieku powtarzają. Tylko oni tego

Tarhimdugurth

kolejwal
11 Sie 2002, 15:09
Witam!
Niestety myśle że pociągi na dłuszych trasach , oraz superszybkie pomału
przejda do lamusa,już dzisiaj powstaja nowe linie lotnicze które oferują
przeloty nieporównywalnie taniej niż kolej!podam na przykład jedna z pierwszych
tanią linie lotniczą :"Ryanair"
Londyn-Glasgow  =6,25 funta
      -Bruksela =9,99
      -Hamburg  =14,99
      -Frankfurt=9,99
Za taką cene np. w Niemczech nie pojedzieme daleko,bilet kolejowy z Frankfurtu
do np.Milanu we Włoszech jest kilkanaście razy droszy od lotniczego,przy czym
mozna dostać się do celu kilkakrotnie szybciej niż pociągiem.Oczywiście kolej
nie zniknie z naszego krajobrazu,jest bardzo potrzebna do transportu na małe
odległości tzn.regionalnego
Michal Kukula
12 Sie 2002, 03:41

I mimo to niecały rok temu paranoiczne i znerwicowane Araby pokazały, że
transport lotniczy jest bardzo drogi i nieopłacalny. Narobili takiego
zamieszania, że naprawdę lepiej było budować HST przez te stepy, a
samoloty
zostawić wojakom. Teraz i Europa się cyka, bo jak samolot spada na miasto,
to niewiele zostaje. Z miasta.
Pociąg naprawdę jest bardziej przewidywalny, mało mobilny i jedzie zwykle
dokładnie tam gdzie trzeba.



Eeee...
Wysadzenie pociągu jest łatwiejsze niż samolotu....

Michał.

A budowa autostrady...
no cóż, "troszkę" droższe od HST.



A w USA wydaja na to właśnie pieniądze...

Michał.

Marcin Sawicki
12 Sie 2002, 03:42

Eeee...
Wysadzenie pociągu jest łatwiejsze niż samolotu....



Oj chyba nie, w przypadku samolotu mozna sie obyc bez srodkow
wybuchowych, wystarczy plastikowy noz ;-)


Strona 1 z 31, 2, 3

Pokrewne tematy

Kursowanie pociągów na E20 Poz - Wwa-Poz
WROCŁAW - GOERLITZ . Brak pociągów i brak odpowiedzialnych.
[Ma W 2010 r. ma ruszyc wielka inwestycja PKP. Kolej na szybki pociag - Podleze - Piekielko
Szynobusowy pomysł na pociąg pospieszny Kraków Glówny - SWR - Lublin
"Wielkopolska 2001" - pociagi pod para 6-7.10.01. i in. imprezy
Ludzie wybierają bez. pociagi a i tak giną w nich przez samochod
ZAWIESZENIA POCIAGOW NA DOLNYMSLASKU - UWAGA TERAPIA SZOKOWA.
"SE": polskie pociągi to łatwy cel dla terrorystów
PKP: pasazer musi znac rodzaj pociagu
Przez drogą benzynę będzie tłok w pociągach
Pociągi "pospieszne" zatrzymują się coraz gęściej
Czesi mówią "stop" polskim pociągom
pociag spóźniony następny uciekł co dalej?
Pociąg "Słoneczny" do Gdyni hitem lata
Opinie o pociągach PKP Intercity SP z o.o.
Zbieranina wątków z for internetowych - Start
Linki,